Dywan sznurkowy to piękny i trwały element dekoracyjny, który może dodać uroku każdemu wnętrzu. Jednak aby zachować jego piękno, należy go regularnie czyścić. W tym artykule przedstawimy Ci kilka wskazówek, jak wyprać dywan sznurkowy, aby zachować jego piękny wygląd. Jak wyczyścić dywan sznurkowy bez uszkodzenia go? Aby wyczyścić dywan sznurkowy bez uszkodzenia go, należy Kochasz psy i nie wyobrażasz sobie domu bez czworonożnego przyjaciela? Uwielbiasz przytulne wnętrza i podłogę przykrytą miękkim dywanem? Na szczęście te upodobania nie muszą się wykluczać. Podpowiadamy, jak wybrać dywan do domu, w którym mieszka pies. Powiedzieć, że Polacy kochają psy, to nic nie powiedzieć. Jesteśmy zdecydowanie w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o liczbę posiadanych zwierząt: aż co piąty z nas ma czworonoga, a w niejednym domu mieszka kilka psów. Oznacza to, że całkiem duża grupa ludzi nie tylko cieszy się ze spacerów i psiej radości, gdy wracają do domu, ale też boryka się z takimi problemami, jak sierść w całym mieszkaniu, ślady brudnych psich łap, piasek nanoszony do domu i inne zabrudzenia, jakie – niestety – wiążą się z posiadaniem psa. Aby zminimalizować trudności, jakie się z tym wiążą, warto starannie wybrać dywany do domu. Na co zwrócić uwagę przy zakupie Dywan łatwy do odkurzania Mając psa, musimy nastawić się na regularne sprzątnie, odkurzanie i czyszczenie podłóg i dywanów. Dlatego warto wybrać dywan, który ma raczej krótkie runo. Zdecydowanie łatwiej będzie usunąć z niego psią sierść oraz inne zanieczyszczenia naniesione przez czworonoga. Modne obecnie dywany w stylu skandynawskim często są tkane na płasko – idealnie sprawdzą się nawet przy psach o gęstej i długiej sierści, bo futro zostanie na powierzchni, nie będzie wplątywać się w runo dywanu. Niestety, bardzo trudno jest połączyć miłość do psów i do puszystych dywanów o długim włosiu… Jeśli naprawdę marzy Ci się dywan w stylu shaggy, wybierz pomieszczenie, w którym pupil przebywa jak najrzadziej. Dywan syntetyczny czy naturalny? To jedno z najważniejszych pytań, na jakie musi odpowiedzieć sobie każdy, kto planuje kupić dywan. Każda z tych opcji ma oczywiście swoje wady i zalety. Dywany syntetyczne są zdecydowanie tańsze, wyróżniają się też dużo bogatszą kolorystyką, przez co często są wybierane do nowoczesnych wnętrz. Uważane są za dobre rozwiązanie dla alergików, których czasem uczula naturalna wełna. Dywany naturalne, choć droższe, uchodzą za bardziej stylowe. To prawdziwa klasyka kupowana na lata. Są też dużo przyjemniejsze w dotyku i lepiej izolują od podłogi, zapewniając przyjemne ciepło. Dla właścicieli psów najważniejsza będzie jednak inna różnica. Na metkach dywanów syntetycznych zwykle znajdziemy informację, że nie można ich prać w wodzie ani czyścić na mokro – to dlatego, że bardzo łatwo chłoną one wodę, nasiąkają nią. W przypadku dywanów z naturalnych włókien mnie ma takich przeciwwskazań – należy jedynie pamiętać, by nie czyścić wełnianego dywanu gorącą woda, bo można doprowadzić do sfilcowania i zniszczenia runa. Z tego względu dywan naturalny będzie zdecydowanie lepszym wyborem dla właścicieli psów. Mając w domu czworonoga, musimy się bowiem liczyć z koniecznością dużo częstszego gruntownego czyszczenia dywanu. Resztki błota, sierść, psia ślina… to tylko część powodów. Każdy posiadacz psa wie dobrze, że zwierzakowi przytrafiają się różnego typu dolegliwości żołądkowe, których efektem są poważne zanieczyszczenia i plamy na dywanie i podłodze. Woda z odpowiednio dobranymi detergentami pozwoli szybko i sprawnie usunąć nawet trudne plamy. Dzięki regularnemu czyszczeniu na mokro, rozwiążemy też problem ewentualnego nieprzyjemnego zapachu. Warto także pamiętać, że wełna ma właściwości bakteriobójcze, co w przypadku domu zamieszkałego przez zwierzęta jest dodatkowym atutem. Kolorystyka też ma znaczenie Posiadacze psów o gęstej, długiej sierści dobrze znają to uczucie irytacji pojawiające się, gdy chwilę po zakończeniu sprzątania i schowaniu odkurzacza na środku dywanu widać już pierwsze kłaczki futra… Dlatego warto wybrać taki dywan, na którym zanieczyszczenia będą jak najmniej widoczne. Co to oznacza? Przede wszystkim kolorystykę, która jak najlepiej zgra się z barwą sierści pupila. Dobrym pomysłem jest dywan wzorzysty, na którym ewentualne zabrudzenia będą mniej rzucać się w oczy. Klasyczny dywan w orientalne wzory będzie strzałem w dziesiątkę, podobnie jak różnego typu motywy roślinne i geometryczne. Gładki, jasny dywan, choć wygląda ciekawie, niestety raczej nie sprawdzi się w domu, w którym mieszka pies. W niemal każdym polskim domu można znaleźć dywan lub nawet kilka dywanów. Utrzymanie ich w nienagannej czystości to nie lada wyzwanie. Odkurzanie i trzepanie na dłuższą metę to za mało. Od czasu do czasu dobrze jest dywan wyprać. Tylko jakich urządzeń i akcesoriów w tym celu użyć? Zwykle uczą w indywidualnym zespole oraz dobre substancje zapachowe, dlatego warto poznać porządne wywietrzenie pomieszczenia. W bieżącym priorytetu należy równomiernie rozprowadzić suchą sodę na płaszczyźnie plam. Teraz można szybko przystąpić do określonego pies oddaje mocz z krwią?Gra tym równie jak krew i mocz zatrzymują się miejscem dla bakterii oraz roztoczy. Czyszczenie materaca wodą utlenioną należy zacząć od stworzenia specjalnego roztworu. Pewną z najciemniejszych szkół jest wdrożenie sody oczyszczonej. Umie się wydawać, że zabrudzonego w tenże szkoła materaca nie odda się wyczyścić, a konsekwencji trzeba zakupić łóżku kochają występować również zwierzęta, jakie w ten styl pragną przybliżyć się do własnych pracodawców. I, skoro będziemy palmę pocierali to czyszczenie będzie ponownie bardziej efektowne. To następujący skuteczny pomoc na wywabianie zapachu moczu. Atrakcyjnym wyjściem są dostępne odplamiacze w w obecnym mieszkaniu dodać, że woda utleniona doskonale sprawdzi się nie lecz w czyszczeniu plam z moczu, jednak ponadto w usuwaniu plam z krwi. Gwarancją niezawodnego i jędrnego wypoczynku istnieje bez wątpienia świetnej cechy materac. Najefektywniejszym podejściem jest natomiast stosowanie praktycznego ochraniacza, który umieszcza materac oraz jaki ważna z umiejętnością prać w pralce – wystarczy uczynić to, co jeden czas, dla zachowania dużej higieny. Pierwszym porządkiem na to, jak wyprać materac, jest wzięcie pary oznacza ból przy oddawaniu moczu?Przygotowany preparat należy rozprowadzić na plamie dużo za usługą dozownika z rozpylaczem. Powinien oczekiwać jak oryginalny. Powyższa szkoła jest podobnie ekonomiczna w pozbywaniu się przykrego zapachu moczu. Żółte plamy na materacu nie powinny stanowić zapaleniem dla wyprać zasikany materac możemy połączyć ostatnie dwie drogi – cytrynę oraz sodę. Stanowią one bowiem wiele trudniejsze do usunięcia niż te, które tylko powstały. Innym oryginalnym nawykiem jest usuwanie plam z moczu za pomocą soku z cytryny. Transport ważnego oraz wielkiego materac do czyszczenia nie jest ani łatwy, ani materac można spryskać w całości, by przywrócić mu idealny wygląd, natomiast o kilka bardziej skoncentrować się na powstałych plamach. W realizacji zawsze legitymuje się więc w przykładzie małych materac, z jakich zbierania i potem ponowne nakładanie pokrowca nie jest gorące. Jak wyczyścić materac skutecznie, aby go tymczasem nie uszkodzić? Podobne badania potrafią obejmować posiadacze psów i kotów, jakie dodatkowo muszą przebyć własny trening może być spowodowane częste oddawanie moczu?Aby soda mogła zadziałać najlepiej zostawić ją na plamie na wszą noc. Wystarczy tylko trochę punktów, które z wiarą bierzemy pod dłonią w równych lokalach. Najwięcej preparatu należy dodać na plamy, ale ważna z przeznaczeniem rozprowadzić go na sumie materaca, aby przy szansy go ożywić. W pewnych przypadkach środki te mogą objawić się niezbędne, ponieważ działają łatwo i powszechnie popularną metodą jest wywabianie plam z moczu za usługą sody oczyszczonej. Każda z nich wymaga bowiem innego zadania, a złe środki mogą kosztuje tylko zapisywać. Gdy ujawnią się nieskuteczne – następnie trzeba wziąć po środki większego formatu jak odplamiacze. Jak więc nastąpi, można szybko uważnie odkurzyć usunąć plamy z moczu na materacu obowiązkowa będzie również woda utleniona, którą nabędziemy nie właśnie w aptece, aczkolwiek w wszelkim sklepie spożywczym. Niewielką część płynu należy nanosić gąbką oraz mało pocierać plamę. Dla rodziców małych dzieci plamy z moczu na materacu nie są niczym niezwykłym.
Pranie wełnianego dywanu – zacznij od dużych plam! Gruntowne pranie wełnianego dywanu należy przeprowadzić z rozwagą, aby nie uszkodzić delikatnych włókien wełnianych podatnych na mikrourazy i deformacje. Czyszczenie wełnianego dywanu rozpoczynamy od usunięcia dużych plam. Dokładnie odkurzony dywan, najlepiej także poddany
Dużo mówi się o pierwszej pomocy w przypadku ludzi. A co z psami? Niestety, nasza wiedza w tym zakresie jest zwykle bardzo ograniczona, a przecież szybka reakcja może uratować życie naszemu pupilowi. I na odwrót – brak wiedzy, jak mu pomóc, może mieć opłakane skutki. Jedną z sytuacji, z jaką możemy mieć do czynienia na co dzień, jest zadławienie. Objawy zadławienia u psa Kawałek kości, fragment zabawki, niewielkich rozmiarów przysmak – coś, co na pierwszy rzut oka wygląda dość niepozornie, może zagrozić zdrowiu i życiu psa. Wystarczy, że przedostanie się do przełyku i tam utknie. Pies nagle zaczyna kaszleć i charczeć, pojawiają się odruchy wymiotne, powtarza się odruch połykania, który jednak nie przynosi efektu. Mogą wystąpić problemy z oddychaniem. Pies jest wyraźnie przestraszony. To objawy zadławienia. Jak mu pomóc? Jak pomóc dławiącemu się psu? W pierwszej kolejności należy szeroko otworzyć pysk psa, aby sprawdzić, czy widać przedmiot, który stał się sprawcą całej sytuacji. Jeśli jest to możliwe, warto poprosić o pomoc drugą osobę. Jedna osoba wówczas trzyma szczęki czworonoga, a druga – przytrzymuje jego język i dokładnie przygląda się, czy coś znajduje się w gardle. Jeśli tak – próbujemy wyciągnąć ciało obce. Usunięcie obiektu może być trudne, jeśli przedostał się on do przełyku. Trzeba wówczas podjąć kolejne kroki. Kilkakrotnie klepiemy psa dłonią między łopatkami. Zachowajmy jednak ostrożność w przypadku drobnych ras, aby nie uszkodzić żeber i kręgosłupa. W dalszym ciągu nie ma efektów? Przystępujemy do dalszego działania. Małego psa chwytamy za tylne łapy i unosimy do góry, tak aby zwisał głową w dół, i lekko potrząsamy. Dużego, ciężkiego psa chwytamy w okolicach pachwin i unosimy do góry jedynie jego tył i potrząsamy – ważne jest to, żeby jego łeb znajdował się niżej niż reszta ciała. Jeśli pies w dalszym ciągu się dławi, konieczne jest udanie się do najbliższej kliniki weterynaryjnej. Metodą polecaną w ostateczności jest chwyt Heimlicha. Dlaczego w ostateczności? Bo może prowadzić np. do uszkodzenia żeber. W takiej sytuacji warto jednak zastanowić się i rozważyć możliwe warianty sytuacji – czasem „lepszym” rozwiązaniem jest złamanie żebra niż zaniechanie działań, czego skutkiem będzie śmierć pupila. Jak wykonać chwyt? U dużych ras: stajemy za psem, obejmujemy dłońmi brzuch, tak aby dłoń ułożona bezpośrednio na ciele zaciśnięta była w pięść, a druga, rozłożona, spoczywała na niej, i kilkakrotnie uciskamy. Małego psa podnosimy, trzymamy tak, aby grzbietem był skierowany do nas (głową do góry), pochylamy się do przodu razem z psem i kilkakrotnie naciskamy jego brzuch. W przypadku bardzo małych psów nasza dłoń może być za duża w stosunku do brzucha czworonoga, wówczas posługujemy się palcami. W przypadku dywanu z wiskozy nie może być o tym mowy. Pranie dywanów wykonanych z tego materiału wykonujemy ręcznie, na mokro. Namaczamy miejsce (lub cały dywan) wodą, następnie czyścimy delikatnie za pomocą gąbeczki z detergentem i na końcu usuwamy środek czyszczący – również za pomocą bardzo chłonnej, lekko wilgotnej Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-12-05 18:01:18 zyleta69 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-21 Posty: 155 Wiek: 21 Temat: jak pozbyc sie zapachu moczu psa? witam:)Mam półrocznego labradorka i niestety zdarza mu się nasikać jeszcze, prosze o rade jak pozbyc sie tego smrodku z fugi, dywanów?słyszałam o occie, albo odplamiaczu do kolorowych tkanin? czy to działa?pozdrawiam ...będzie co ma być! 2 Odpowiedź przez vinnga 2011-12-05 18:15:39 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Ocet działa całkiem dobrze na wszelkie przykre zapachy. Do dywanu możesz spróbować jakiegoś specyfiku do prania dywanów (np. Vanish lub jakiś podobny) 3 Odpowiedź przez apoteoza 2011-12-05 19:04:50 apoteoza 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-10 Posty: 5,336 Wiek: 26 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Albo użyj sody oczyszczonej. Rozsyp ją na plamę i pozostaw na pół bardzo dobrze pochłania brzydkie zapachy. 4 Odpowiedź przez MultiMarta 2011-12-06 12:01:17 MultiMarta Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-11 Posty: 87 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa? A nie kawa najbardziej wchłania zapach?? Albo soda oczyszczona 5 Odpowiedź przez apoteoza 2011-12-06 17:21:12 apoteoza 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-10 Posty: 5,336 Wiek: 26 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Kawa nadaję się do lodówki. Doskonale likwiduje zapachy Należy nasypać do kieliszka albo odrobinę na talerzyk. 6 Odpowiedź przez Gladys 2011-12-09 11:47:00 Gladys Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-06-08 Posty: 968 Wiek: 25 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?ojj z tym to ja mam problem...mam kochanego cudownego yorka miniaturkę ,będzie miał 3 lata w maju i jedyną jego wadą poza tymi wszystkimi zaletami jest to że wszędzie sika jak się z nim wyjdzie to co chwile sika chocby po kropelce w każde miejsce ,niestety w domu również ,doszło do tego nawet że już na łóżku na pościel sika ;/ nie wiem,najchętniej założyłabym jemu pampersa ostatnio kupiłam w sklepie z dywanami KOMFORT taki preparat do zwalczania zapachów przykrych zwierząt z dywanów i innych miejsc do psiukania ale to niestety nie zdaje chyba egzaminu bo pies przez to nie przestanie sikać ;/ jeszcze do tego mieszkam w domu o takim wysokim standardzie...i szkoda tych mebli i innych przedmiotów ...oraz ten zapach...eh nie wiem czy jest jakiś sposób na to... 7 Odpowiedź przez zyleta69 2011-12-18 12:38:06 zyleta69 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-21 Posty: 155 Wiek: 21 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa? hej, musze przyznac, że ocet zdaje egzamin:)Emi, co do papmersa, he...jak miałam suczkę pinczera i miała ciczke to jej zakładałam papmersa, hehe...żeby nie plamiła mi mieszkania;p ...będzie co ma być! 8 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2011-12-18 12:42:11 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?zyleta69, a co dokładnie robisz z tym octem? Wycierasz kałużę moczu do sucha i potem przecierasz podłogę wodą z octem? W jakich proporcjach? Czy samym octem? 9 Odpowiedź przez zyleta69 2011-12-18 13:18:55 zyleta69 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-21 Posty: 155 Wiek: 21 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa? tak na 2 litry wody jakieś pół szklanki octu(w sumie ja leje tak na oko)wycieram tym, później normalnie ajaksem!jeżeli nie poskutkuje Ci to weź nalej na szmatke troche octu i potrzyj w tym miejscu jeszcze!wiesz mój pies jest duży więc jak się zleje to nie tylko zrobi małą kałuże tylko jak leje to przez całą długość korytarza;p ...będzie co ma być! 10 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2011-12-18 13:51:19 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Dzięki! Znam ten ból, ja mam 3 duże psy, w tym jednego sikacza notorycznego, a drugi ostatnio przeziębił sobie chyba pęcherz, bo nie dotrzymuje do spaceru 11 Odpowiedź przez kkunaa 2012-04-22 14:01:29 kkunaa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-22 Posty: 1 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Mi pomogła zwykła woda z proszkiem. Wtarłam to w plamę poczekałam aż wsiąknie i wysuszyłam żelazkiem. Zapach jest niewyczuwalny. 12 Odpowiedź przez niesamowitka 2012-04-23 09:28:02 niesamowitka Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-23 Posty: 1 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa? WitamJa polecam ozonowanie pomieszczeń. Nie dość, że pomaga pozbyć się niechcianych zapachów to jeszcze dezynfekuje całe pomieszczenie i to bez użycia środków chemicznych 13 Odpowiedź przez agnes91 2012-04-24 13:16:59 agnes91 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-20 Posty: 232 Wiek: oczko :) Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa? Ja używałam octu, jak vanish do dywanów nie obydwie metody pomagały A z preparatami odstraszającymi często jest tak, że psu one nie przeszkadzają skoro załatwia się w dane miejsce z przyzwyczajenia. Znajoma ma ten problem, że pies mimo, że ma 8 lat podsikuje stale te same miejsca. Jest za stary, żeby go oduczyć, a preparaty odstraszające nie działają. W takiej sytuacji nic tylko sprzątać codziennie rano te dwa czy trzy charakterystyczne miejsca. Ja na całe szczęście nie mam tego problemu "Wiem, że mam więcej sex appealu na czubku mojego nosa, niż wiele kobiet ma w całym ciele. Nie widać tego od razu, ale tam jest." 14 Odpowiedź przez jablonka 2012-05-14 15:38:01 jablonka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-16 Posty: 4,707 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa? hej.........a co to takiego ozonowanie ??????????? niesamowitko >>>> Michal Mateusz Milosz 4040g 3200g 53cm. 11:20 3700g 54cm 15 Odpowiedź przez Maciejowa 2012-06-01 14:44:08 Maciejowa Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-01 Posty: 16 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Są skuteczne środki w sklepach internetowych (może w tradycyjnych również). Poszukaj, bo pewnie się przydadzą w przyszłości. 16 Odpowiedź przez K_r_o 2012-06-01 20:10:02 K_r_o Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: wymarzony ! :) Zarejestrowany: 2011-07-23 Posty: 874 Wiek: 30 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa? Pozbyć się psa. To najskuteczniejsza metoda ! "Nie bój się powolności, ale bezruchu."rozum + serce 17 Odpowiedź przez margolcia 2012-06-02 20:55:18 margolcia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: groomer Zarejestrowany: 2009-12-11 Posty: 564 Wiek: już z górki Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa? K_r_o napisał/a:Pozbyć się psa. To najskuteczniejsza metoda !Mam nadzieję, że to żart i w dodatku niesmaczny. Tam dom Twój, gdzie kot Twój. Wiek średni poznajemy po tym, że szeroki umysł i wąska talia zamieniają się miejscami... 18 Odpowiedź przez Aakriti 2012-06-19 10:30:28 Aakriti Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-19 Posty: 1 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?W zasikane miejsce trzeba wetrzeć papkę z sody oczyszczonej i wody, zostawić na chwilę (dłuższą chwilę) i zmyć za pomocą octu 19 Odpowiedź przez Bastat 2012-06-19 12:00:58 Bastat Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-15 Posty: 305 Wiek: 25 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?A miałam nadzieje, że się dowiem jak psa zniechęcić...Ja mam takie małe coś podobne do ratlerka. Ktoś mi oddał pod pozorem, ze drugi większy pies go męczy, a mi się zrobiło psinki żal. Teraz już wiem, że dałam się wrobić, a powód oddania był taki, że pies robi w mieszkaniu bez względu ile czasu był na spacerze i ile razy się wtedy załatwił. W tej chwili w ulubionych miejscach do sikania porozkładam podkłady higieniczne, które kupuje się w aptece dla starszych ludzi. Wygląda to okropnie, ale ja mam drewnianą, nielakierowaną podłogę i doprowadzenie jej do czystości wymaga bardzo dużo czasu i pracy. 20 Odpowiedź przez nestia 2012-07-10 10:40:09 nestia Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-07 Posty: 141 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Spróbuj zapachem mentholu zniechęcać, posmaruj te miejsca. Na koty działa nie wiem jak w przypadku psów. 21 Odpowiedź przez Bastat 2012-07-10 16:29:07 Bastat Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-06-15 Posty: 305 Wiek: 25 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Mentol na koty działa. Psom w ogóle nie przeszkadza. 22 Odpowiedź przez zzabajone 2012-11-02 16:09:09 zzabajone Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-24 Posty: 30 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa? K_r_o napisał/a:Pozbyć się psa. To najskuteczniejsza metoda !Słaby żarcik, słaby? Domowe sposoby może i są skuteczne, jednak ocet czy soda nie zneutralizuje zapachu ? w sumie może i zabije zapach moczu, ale za to będzie pachnieć octem w domu ;/ Tak jak zauważają forumowiczki, są dobre środki do czyszczenia i to naprawdę za niewielkie pieniądze. Moja ciotka z USA, fanatyczka zwierzaków ? ma w domu 3 psy, 2 koty i papużkę przysyłała mi kiedyś amerykańskie produkty surco tech ? producent specjalizuje się w produkcji neutralizatorów zapachów. Niesamowite, co te produkty potrafią zdziałać ? nie tylko usuwają plamy, poradzą sobie też z dywanami z długim włosiem, ale oczywiście neutralizują zapach, środki ładnie pachną, tak łagodnie, trudno mi wyczuć czym, ale jest to przyjemny zapach. Radzą sobie nawet z kocim moczem, właśnie do tego celu ich używam, nasza kotka Klara miała taki okres, że notorycznie obsikiwała łóżko mojej córki. Przy wizycie u weterynarza dowiedzieliśmy się, ze to? z zazdrości lub nienawiści? Sika ciągle niestety, ale jakoś rzadziej? W Pl Dd jakiegoś czasu można kupić te produkty w esklepie homearoma (nie znalazłam w innych polskich esklepach) produkt znajduje się w kat Biological Neutralizer. Mają też w ofercie środek do prania dywanów carpet freshener. Środki nie są drogie, moim zdaniem warto spróbować. Ja ich używałam jeszcze zanim weszły na polski rynek i szczerze rekomenduję. 23 Odpowiedź przez hanka123 2012-11-06 12:46:51 hanka123 Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-01 Posty: 127 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?W sklepach zoologicznych są takie specjalne preparaty, który usuwają nieprzyjemne zapachy po zwierzętach. Ponoć skuteczne. 24 Odpowiedź przez sandrulek12369 2014-06-23 15:24:12 sandrulek12369 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-23 Posty: 3 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Ja nie miałam problemu z sikaniem psa w domu, ale na trawnik. Na początku nie przeszkadzały mi te żółte ślady, ale po kilku latach miałam już ich dosyć. Poczytałam trochę w internecie i znalazłam właśnie produkt Dog Rocks. Po tygodniu widać pierwsze efekty. Spróbujcie, może wam też pomoże. 25 Odpowiedź przez 2015-09-30 08:28:28 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-09-30 Posty: 2 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Ostatnio miałam ten sam problem i pan z firmy piorącej dywany polecił mi specjalny proszek Tersus PR-101 zadziałał błyskawicznie a kosztował mnie jedynie 5 zł! Usunął stare zapachy po psie. 26 Odpowiedź przez banolka 2016-01-31 14:02:43 Ostatnio edytowany przez cslady (2016-01-31 16:43:39) banolka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-01-31 Posty: 4 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Hmm no moim zdaniem to nie da sie skutecznie pozbyc...jak juz podrosnie to po prostu oddaj dywan do czyszczenia i usuna ci te zapachy - ja tak mialam z kotem... polecam pralnie [spam] - moje dywany sa dzieki nim jak nowe 27 Odpowiedź przez emilawiecik 2016-02-02 15:50:20 emilawiecik Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-02-02 Posty: 1 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa? zyleta69 napisał/a:witam:)Mam półrocznego labradorka i niestety zdarza mu się nasikać jeszcze, prosze o rade jak pozbyc sie tego smrodku z fugi, dywanów?słyszałam o occie, albo odplamiaczu do kolorowych tkanin? czy to działa?pozdrawiamMoim zdaniem warto spróbować biopreparatu do usuwania znalazłam na subiopolska parę preparatów, które pomogły zniwelować zapach po bernardynie 28 Odpowiedź przez Lidka828 2016-09-29 17:00:28 Lidka828 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zawód: Sprzedawca Zarejestrowany: 2015-08-14 Posty: 42 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Pamiętam jak my z byłym mężem kupiliśmy nowe mieszkanie i po całkowitym jego wykończeniu kupiliśmy psa. Szczeniak jak to szczeniak sikał gdzie popadnie i potem w tym naszym nowym mieszkaniu unosił się zapach moczu którego nie można było się pozbyć (myślałam że się załamię ;-)). Jak szalona próbowałam różnych sposobów aż w końcu zlitował się sąsiad który polecił urządzenie od Jorgensen. Ono faktycznie pomogło i znowu wszystko wróciło do normy. No tak to już jest z tymi malutkimi ślicznymi szczeniaczkami ;-) 29 Odpowiedź przez anwinka 2016-10-26 21:04:55 anwinka Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-10-26 Posty: 13 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Pamiętam jak z moim psiakiem przez to przechodziłam. Co chwilę chodziliśmy na zewnątrz, żeby tylko po domu nie sikał. W końcu się nauczył. 30 Odpowiedź przez lemoni 2016-10-29 23:16:51 lemoni Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-07-08 Posty: 51 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Potwierdzam, że pomaga ocet. Nawet na zapach moczu kota:) 31 Odpowiedź przez rozowa93 2016-11-04 12:10:34 rozowa93 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-11-04 Posty: 1 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Moje drogie przeczytałam wszystkie wasze odpowiedzi i wiekszoscidotyczyly one dywanów. Mój pies upodobal sobie jedno miejsce i obsikuje kanapę i parkiet. Podłogę myje po kilka razy dziennie i już nie daje sobie rady z tym zapachem a już o zaproszeniu jakichkolwiek gości nie ma mowy bo strasznie mi wstyd. Znacie może jakiś sprawdzony sposób na usunięcie zapachu z parkietu? 32 Odpowiedź przez elwirakrajan777 2016-11-14 14:51:01 Ostatnio edytowany przez Olinka (2016-11-14 16:10:30) elwirakrajan777 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-11-14 Posty: 7 Odp: jak pozbyc sie zapachu moczu psa?Dobrze się sprawdza preparat Textil do czyszczenia tapicerki. Czyści skutecznie i dobrze neutralizuje zapachy. Naprawdę go polecam. Nie jest drogi. Nie wiem jak w sklepie stacjonarnym, ale w sklepie internetowym, gdzie kupuje chemię [spam] kosztuje zł, więc nie zrujnuje budżetu. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Jak wyczyścić dywan na własną rękę, bez zamawiania specjalistów? Mr. White przetestuje, poradzi i zdradzi kilka patentów. Do dzieła, to już ostatni dzwonek, aby nie robić tego, kiedy będzie zimno. Czyszczenie dywanów kojarzy nam się najczęściej z przedświątecznymi porządkami. Ci którzy mają zwierzęta i dzieci mogą
Wydawać by się mogło, że większośc schorzeń, które dotykają człowieka, na przykład z powodu prowadzenia siedzącego trybu życia, małej ilości wysiłku fizycznego oraz nadwagi, nie powinna mieć żadnego związku ze schorzeniami występującymi u zwierząt. Wszak nasi czworonożni przyjaciele non stop są w ruchu i nie pracują przed komputerem, w związku z czym wydawać by się mogło, że ludzkie choroby ich nie dotyczą. Nic jednak bardziej mylnego, okazuje się, że niezwykle popularna ostatnio wśród ludzi dyskopatia, może dotknąć również psy. Dowiedz się czym jest dyskopatia u psa, jakie są jej przyczyny oraz jak objawia się ona u naszych czworonożnych przyjaciół. Pamiętaj, że tak samo jak w przypadku ludzi, zwierzęta również mogą poważnie chorować i cierpieć, dlatego dowiedz się co robić, aby Twój pupil jak najdłużej wiódł szczęśliwe życie. Zdrowy pies to szczęśliwy pies! Czym jest dyskopatia u psa? Dyskopatia u psa to bardzo poważne i niestety dość często występujące schorzenie, obejmujące zmiany w kręgosłupie naszych czworonożnych przyjaciół. Dyskopatia u psa może się pojawić w każdym wieku, a dodatkowo schorzenie może dotknąć każdej rasy. Oczywiście, niektóre z ras, takie jak jamniki, dobermany, spaniele, buldogi francuskie mogą być bardziej zagrożone wystąpieniem schorzenia, jednak każdego zwierzaka trzeba bacznie obserwować, aby na czas wykryć ewentualne nieprawidłowości. W przypadku wystąpienia dyskopatii u psa mówimy o wysunięciu lub wypadnięciu dysków znajdujących się naturalnie kręgosłupie do kanału kręgowego. Wówczas pojawia się u zwierzęcia silny ból, a jeżeli dyskopatia u psa jest bardzo zaawansowana, nawet porażenia kończyn i niedowłady. Dyskopatia u psa podlega leczeniu, jednak jego przebieg zależy od zaawansowania choroby u naszego czworonożnego przyjaciela. Po wykonaniu właściwej diagnozy, specjalista weterynarii proponuje wdrożenie odpowiedniego leczenia. W najlżejszych przypadkach, po zabiegu usunięcia wypadnietego dysku pacjent odczuje znacząca poprawę i już po kilku dniach wróci do dawnej sprawności ruchowej. Objawy dyskopatii u psa Ponieważ nasi czworonożni przyjaciele nie powiedzą nam gdzie i co ich boli, to my jako opiekunowie musimy być wyczuleni na wszelkie niepokojące sygnały, które mogą świadczyć o wystąpieniu dyskopatii u psa. Początkowym objawem schorzenia zawsze będzie ból kręgosłupa, który spowoduje, że zwierzę niechętnie będzie podnosiło się z posłania, straci apetyt i ochotę na spacery czy zabawę z nami. Następnym objawem może być wystąpienie niedowładu kończyn, co będzie wyglądało tak, jakby zwierzę kulało na jedną lub kilka łap. W przypadku bardzo późno rozpoznanych przypadków dyskopatii u psa, można zaobserwować nawet nietrzymanie moczu i kału lub zatrzymanie moczu w organizmie zwierzęcia. Aby potwierdzić lub wykluczyć występowanie dyskopatii u psa, na podstawie zaobserwowanych objawów, lekarz weterynarii zaleci wykonanie badania neurologicznego i badań dodatkowych, takich jak na przykład tomografia komputerowa czy rezonans magnetyczny. Jeżeli zauważysz u swojego pupila jakiekolwiek niepokojące objawy, które mogą wskazywać na wystąpienie dyskopatii u psa, nie zwlekaj z wizytą w klinice weterynaryjnej, sprawdź: Wczesne podjęcie diagnozy oraz leczenia w zakresie dyskopatii u psa, pozwala skrócić cierpienie i ból występujące u Twojego pupila. Weź pod uwagę, że rehabilitacja dyskopatii u psa nie jest już nowinką w weterynarii i koszty takiego leczenia wcale nie muszą być astronomicznie wysokie. Jeżeli zależy Ci na dobru i szczęściu Twojego czworonożnego pupila, a podejrzewasz u niego dyskopatię u psa, nie czekaj – zgłoś się do kliniki weterynaryjnej w swojej okolicy już dziś!
Czyszczenie zasikanych dywanów może być trudnym zadaniem, ale nie musi być. Odpowiednie narzędzia i techniki mogą pomóc w usunięciu plam i zanieczyszczeń, a także w zachowaniu trwałości i wyglądu dywanu. W tym artykule omówimy, jak prać zasikany dywan, aby utrzymać go w doskonałym stanie. Omówimy również, jakie narzędzia i środki czyszczące są najlepsze do czyszczenia
W 1989 roku spotkałem Taylora, trzyletniego czekoladowego dobermana ze Springfield, w stanie Massachusetts. To był bardzo piękny, niezwykle utytułowany pies i wzięty reproduktor. Niestety, jak wiele dobermanów miał skłonność do obsesyjnego lizania. Tę jego skłonność zauważono po raz pierwszy, kiedy miał raptem miesiąc. Ściskając w łapach poduszkę lub koc, międlił je w pysku i ssał aż były całkiem mokre. Taylor, osierocony przez matkę przy porodzie, był odchowany na butelce i wykazywał typowe zachowania sieroce, odpowiadające ssaniu kciuka u ludzi. Jako szczenię ssał także uszy innych psów, z braku koca albo cudzych uszu ssał znalezione kamyki lub patyki, a jak nie znalazł nic odpowiedniego, zaczynał ssać skórę na własnym boku, aż była mokra od śliny. Ssanie koców lub własnego boku zdarza się niemal wyłącznie u dobermanów, co sugeruje genetyczne podłoże tej przypadłości. W przypadku Taylora trudno było oprzeć się tłumaczeniu jego przypadłości osieroceniem. Jednak zachowania złożone, takie jak obsesyjne lizanie, pojawiają się w wyniku działania natury i przyzwyczajeń. Aby przypadłość ujawniła się w pełni, konieczna jest obecność obu elementów. Freud miałby zapewne wiele do powiedzenia na temat przypadłości Taylora, bez większych oporów nazywając ją inhibicją oralną. Kiedy Taylor miał dwa lata, znalazł nowe zajęcie dla swojego języka – zaczął lizać własne łapy. Początkowo najwięcej czasu poświęcał wylizywaniu prawej tylnej kończyny, następnie przerzucił się na prawy nadgarstek, zaczął także znacznie bardziej intensywnie wylizywać i ssać swój prawy bok. Kiedy trafił do mojego gabinetu, koncentrował się właśnie na lewym nadgarstku, jednak wciąż najwięcej czasu poświęcał prawemu bokowi, lizał się tak intensywnie, że pojawiła się tam wielka, sącząca się rana. Lewy nadgarstek też nie wyglądał najlepiej – był czerwony, opuchnięty i widniał na nim wrzód wielkości ćwierćdolarówki. Właścicielka Taylora, Pam Rhodes, okazała się czarującą, inteligentną kobietą, dobrze znaną w kręgu hodowców dobermanów. Przejmowała się bardzo tą przypadłością Taylora, nie tyle ze względu na to, że nie mogła go w tym stanie wystawiać, ale głównie dlatego, iż martwiła się o jego zdrowie. Tłumaczyłem Pam, że przypadłość Taylora może być rezultatem kombinacji czynników dziedzicznych i wpływu otoczenia (zwłaszcza w okresie krytycznych trzech pierwszych miesięcy życia). Wspomniałem też o roli, jaką w rozwoju tej przypadłości odgrywają nuda i stres. Wiadomo, że nadmierne lizanie stale tego samego miejsca na kończynie może prowadzić do wrzodziejącego zapalenia skóry, choroby zwanej potocznie „wrzodami z nudy”. Właściciele chorych psów przyznają zwykle, że są one same przez cały dzień. Kiedy pies zaczyna lizać dostępny kawałek ciała – przednie kończyny, gdy leży wyciągnięty, bok albo kończyny tylne, gdy leży zwinięty w kłębek, i staje się dlań swego rodzaju rozrywką we wszechogarniającej nudzie, i łatwo przeradza się w działanie samonagradzające. Sama czynność lizania zyskuje nowy wymiar. Z czasem lizanie powoduje uszkodzenia skóry prowadząc do przewlekłego stanu zapalnego. Lizanie staje się także obsesją, więc pies liże się nieustannie, nawet kiedy nie jest sam i nie nudzi się. Kiedy ścieżki połączeń neurologicznych dobrze okrzepną i zachowanie staje się automatyczne, możemy mówić o stereotypii. Według słownika, stereotypia to stale powtarzające się zachowanie, które dla patrzących z boku wydaje się bezcelowe i pozbawione znaczenia. Do lizania ta definicja pasuje jak ulał. Pam słuchała uważnie moich mądrych wywodów i wyjaśnień, a potem przyznała, że Taylor rzeczywiście zostaje sam na długie godziny, kiedy nikt z nim nie pracuje. Według jej oceny, jego obecny stan osiągnął wymiar stereotypii, i jak dotąd żadne leczenie zachowawcze nie spowodowało znaczących zmian w jego zachowaniu. Jej domowy weterynarz wypróbował już wszelkie maści i balsamy, próbował także bandażować zalizane części ciała. Nałożyli nawet psu wielki plastikowy kołnierz elżbietański, aby uniemożliwić mu lizanie. Kiedy go nosił, rany zaczynały się goić, ale przecież pies nie mógł całe życie siedzieć w kołnierzu. Wystarczyło go zdjąć, aby z całą pasją wrócił do lizania, szybko powodując nawrót choroby. Pozostało nam już tylko przedyskutować możliwe formy terapii, poczynając od pewnych korzystnych dla psa zmian w jego otoczeniu i trybie życia. Na początek podkreśliłem, jak wielkie znaczenie będzie miał ruch i zwiększenie porcji ćwiczeń, bowiem pies nie ruszał się prawie wcale. Ruch miał pomóc w rozładowaniu nagromadzonej energii oraz zapobiegać niepożądanym zachowaniom. Zaleciłem dwadzieścia do trzydziestu minut bardzo intensywnego ruchu dziennie, to nie miał być tylko zwykły spacer. Co do diety, uznałem, że przy tak leniwym trybie życia pies z powodzeniem może przejść na dietę niskoenergetyczną, na przykład przeznaczoną dla seniorów. Na początek modyfikującej terapii zachowania zaleciłem wprowadzenie znaczących zmian w otoczeniu psa, co zapewni mu odrobinę rozrywki, przynajmniej do czasu, aż się nimi znudzi. Łatwo sobie z tym poradzić, kiedy właściciele są niedaleko i mogą zająć się psem, ćwicząc z nim pewne elementy kursu posłuszeństwa, pielęgnując go albo bawiąc się z nim przez chwilę, słowem zapewniając mu różnorodne rozrywki. Ale co robić, kiedy właścicieli nie ma w domu przez większą część dnia? Przez lata praktyki wypracowałem wiele sposobów na dostarczanie psom rozrywki pod nieobecność właścicieli. Miały do tego służyć rozmaite zabawki oraz trudno dostępne smakołyki, używane zamiennie, aby podtrzymać zainteresowanie psa. Poradziłem Pam, aby wychodząc zostawiała Taylorowi kości szpikowe albo gumowe zabawki wypełnione masłem orzechowym. Dodatkowo powinna nagrać na taśmę rozmaite odgłosy życia domowego i włączać ją, kiedy wychodziła na dłużej. Pam słuchała uważnie wszystkich moich rad i nagle, zanim zdążyłem przystąpić do omawiania terapii lekowej, zadała mi pytanie za milion: „A jaka jest szansa na to, że lizanie ustanie całkowicie, jeśli zastosuję się do tych wszystkich wskazówek?”. – Niezbyt duża – byłem zmuszony przyznać – ale bez tych wszystkich zmian w otoczeniu i trybie życia, które zaproponowałem, sama terapia lekowa też nie zadziała. Opowiedziałem jej o nowej terapii lekowej, którą opracowaliśmy w naszej klinice z doktorem Lou Shusterem. – Rzecz polega na tym – tłumaczyłem – iż stres powoduje uwolnienie w mózgu pewnych substancji chemicznych, czyli neuroprzekaźników, zwanych endorfinami, one z kolei stymulują uwolnienie kolejnej substancji, zwanej dopaminą, która wiąże zamysł z działaniem. Niedobory dopaminy powodują zaburzenia ruchu, jak choroba Parkinsona. Jej nadmiar jest przyczyną hieperaktywności i stereotypii, a to właśnie jest problem Taylora. Jeśli zablokujemy lekami produkcję endorfin, lizanie powinno zmniejszyć się albo ustąpić całkowicie. – Czy to endorfiny są tymi substancjami chemicznymi, które powodują tak zwane pobudzenie biegaczy? – Tak – przyznałem jej rację. – Często się zastanawiam, czy proces lizania się nie powoduje uwalniania się kolejnych porcji endorfin, tworząc swego rodzaju błędne koło. Jeśli tak jest rzeczywiście, takie psy mogą odczuwać coś w rodzaju „pobudzenia lizacza”. Pam wolno skinęła głową, potem odwróciła się do psa. Usłyszałem jak mruczy do niego cichutko: „Grzeczny pies”. Taylor wpatrywał się w nią cierpliwe, nawet mądrze, jakby doskonale rozumiał, o czym rozmawiamy. Pam wyraziła zgodę na poddanie Taylora próbnej terapii lekowej. Na tym nasze spotkanie się zakończyło i oboje opuścili klinikę, zachodząc jeszcze po drodze do naszej apteki po lekarstwa. Pam odezwała się po kilku tygodniach, mówiła, że nastąpiła mniej więcej pięćdziesięcioprocentowa poprawa w zachowaniu psa, doradziłem zwiększenie dawki leku i przedłużenie kuracji. Zastosowała się do tego i trzy tygodnie później oznajmiła triumfalnie, że lizanie całkowicie ustąpiło już w dzień po tym, jak poleciłem jej zwiększyć dawkę. Taylor nie tylko przestał lizać łapy, ale zostawił też w spokoju bok i znalezione kamienie. Pam była zachwycona, muszę przyznać, że ja też. Widziałem wcześniej, jak lizanie ustąpiło po podaniu dożylnie leku blokującego produkcję endorfin, ale Taylor był moim pierwszym pacjentem, u którego zastosowałem lek doustnie. Mniej więcej dwa tygodnie później odstawiliśmy leki, ale lizanie już nie wróciło... przynajmniej na jakiś czas. Okazało się potem, że ustąpiło całkowicie, łapy i bok wygoiły się i kilka miesięcy później pies wyglądał tak dobrze, że Pam zgłosiła go na wystawę. Później Taylor miał swoje wzloty i upadki, nawyk powracał co jakieś sześć miesięcy, za każdym razem po jakimś nieprzyjemnym dla psa wydarzeniu. Raz zaatakował go lekko inny pies, innym razem ukąsił owad. Zaczynał wtedy energicznie lizać bolące miejsce i już po chwili Pam widziała, jak wraca do uporczywego, miarowego lizania, które już wcześniej przysporzyło tylu problemów. Za każdym razem wystarczyło mu podać lekarstwo, by w ciągu tygodnia, najwyżej dwóch lizanie ustawało. Spróbowałem wytłumaczyć Pam pochodzenie tych nawrotów, posługując się porównaniem do wahadła. Tak jak ono, tak i obsesyjne lizanie można zatrzymać i pozostanie ono zatrzymane tak długo, aż jakiś bodziec uruchomi je ponownie i ponownie trzeba je będzie zatrzymać siłą. W przypadku obsesyjnego lizania ta siła to odpowiednie leki. Pam stosowała je w razie potrzeby i Taylor żył w zdrowiu jeszcze długie lata, przez które utrzymywałem kontakt z jego właścicielką. Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy udało mi się przeprowadzić pomyślnie terapię Taylora, skontaktował się ze mną dermatolog z kliniki Mayo. Właśnie zapoznał się z pracą na temat leczenia swędzącego zapalenia skóry u psów za pomocą blokerów endorfin, którą opublikowaliśmy wspólnie z Lou Shusterem. Zastanawiał się właśnie, czy naszej metody nie dałoby się zastosować w leczeniu ludzi. Chodziło o konkretnego pacjenta. Mężczyznę w średnim wieku, wiceprezesa jednej z największych amerykańskich korporacji, który kilka lat wcześniej nabrał nawyku drapania i ugniatania jednej strony własnej twarzy (tak zwane neurotyczne zdzieranie skóry). Doprowadził do tego, że jego twarz przypominała wielka sączącą ranę. Uszkodził sobie nozdrze po tej stronie twarzy oraz wyżłobił bruzdy na skroni. Zwyczajnie nie potrafił się powstrzymać. Obsesyjne zachowanie doprowadziło do powstania poważnych, niemożliwych do ukrycia ran i było dlań źródłem wielu stresów. Wszystkie dotychczasowe próby leczenia zawiodły na dłuższą metę, wyglądało na to, że zastosowanie środków blokujących wydzielanie endorfin jest jedną z ostatnich szans na uratowanie tego człowieka. Przekazałem dane na temat dawkowania, bowiem po krótkiej wymianie zdań obaj doszliśmy do wniosku, że warto spróbować. Okazało się, że rezultaty były nawet lepsze niż w przypadku Taylora. Trzy dni po podaniu pierwszej dawki leku mężczyzna przestał się drapać, a w ciągu miesiąca jego rany zaczęły się goić. Kiedy odstawiono leki, drapanie nie powróciło, a sześć tygodni później twarz była niemal całkowicie wygojona. Lekarze z kliniki Mayo byli pod tak wielkim wrażeniem osiągniętych rezultatów, że napisali o nich w poważnym piśmie dermatologicznym. Ja zaś zastanawiałem się, czy nie zwrócić się do tego pacjenta, w końcu poważnego biznesmena, o sponsorowanie dalszych badań na psach, ale po zastanowieniu dałem spokój – prezes korporacji mógł nie być zachwycony tym, że w ostatecznym rozrachunku leczono go jak psa. Leki blokujące wydzielanie endorfin wprowadzono ostatnio do terapii uzależnień alkoholowych, co sugeruje, iż podobny mechanizm samonagradzania działa także w przypadku utrwalania nawyku sięgania po alkohol, neurotycznego drapania się i obsesyjnego lizania się u psów. Muszę jednak dodać, że nie wszystkie psy cierpiące na zapalenie skóry, którym podawałem blokery endorfin, zareagowały pozytywnie na terapię. Sądzę, iż przyczyna tkwi w tym, że nie wszystkie przypadki zapalenia skóry mają to samo podłoże i mechanizm działania. W 1990 roku jedna z poważnych gazet weterynaryjnych opublikowała ważny artykuł dotyczący użycia w terapii zapalenia skóry leku podawanego ludziom w leczeniu zachowań obsesyjnych, który reguluje poziom jednego z neuroprzekaźników – serotoniny – poprzez blokowanie jej reabsorbcji. Serotonina ma poważny wpływ na nasze nastroje, najogólniej rzecz ujmując – wyższy, raczej stały poziom serotoniny wpływa na nie stabilizująco. Ponieważ psy cierpiące na zapalenie skóry dobrze reagowały na terapię lekową oraz ze względu na duże podobieństwo pomiędzy obsesyjnym lizaniem się przez psy i obsesyjnym myciem rąk przez ludzi, autorzy artykułu uznali, że swędzące zapalenie skóry u psów jest odpowiednikiem zespołu zachowań obsesyjnych u ludzi (OCD). Ponad 85 procent przypadków OCD u ludzi koncentruje się wokół czystości, bakterii, chorób, prowadząc do obsesyjnego mycia i czyszczenia. Kiedy próbujemy potraktować ludzki OCD jako model dla psów, rzecz się trochę komplikuje, te ostatnie bowiem nie znają takich pojęć, jak bakterie czy zapobieganie chorobom. Jednak u dzieci, które także mają o tym niewielkie pojęcie, potrafią rozwijać się obsesje na tle czegoś, co wydaje im się zanieczyszczeniem, choć w istocie nim nie jest, na przykład na tle koloru niebieskiego. Być może psy pod tym względem bardziej przypominają dzieci niż dorosłych. Można założyć, że ich pierwotny przymus przeradza się w utrwaloną obsesję (jeszcze parę liźnięć i wreszcie będzie czyste). Jednym z pierwszych psich pacjentów, których leczyłem za pomocą leków antyobsesyjnych, był wielki czarny wełnisty mieszaniec o imieniu Sam. Na moje szczęście właścicielka Sama był psychologiem z doktoratem, więc problemy związane z zachowaniami obsesyjnymi nie były jej obce. Co więcej, Sam był jej bardzo drogi i była gotowa poruszyć niebo i ziemię, aby mu pomóc. Byłem wdzięczny losowi, że mogłem współpracować z wykształconą, w dodatku dysponującą odpowiednimi funduszami i ogromną determinacją osobą, która godziła się na nowatorską terapię. Zapalenie skóry u Sama było jednym z najgorszych, jakie zdarzyło mi się kiedykolwiek widzieć. Infekcja była tak rozległa, że zacząłem się obawiać o stan kości. Powstrzymałem się jednak od opowiedzenia zatroskanej właścicielce Sama o przypadku, w którym infekcja kości była na tyle zaawansowana, iż konieczna była amputacja całej kończyny. Zaczęliśmy podawać Samowi antydepresant, a z jego właścicielką byłem w stałym kontakcie. Czas płynął, a rezultaty terapii były znakomite. Przez mniej więcej trzy miesiące pies stopniowo lizał się coraz mniej, co żywo przypominało zdrowienie ludzi dotkniętych OCD leczonych w taki sam sposób – po dwóch tygodniach obserwowano pięćdziesięcioprocentową poprawę, po trzech siedemdziesięciopięcioprocentową i tak dalej. Na koniec lizanie niemal całkowicie ustało, pojawiając się jedynie okazjonalnie i niezbyt intensywnie. Nigdy jednak nie udało się nam uzyskać stuprocentowej poprawy, ale i tak sukces był znaczący, a właścicielka psa jest mi wdzięczna po dziś dzień. Dzisiaj, kiedy piszę te słowa, Sam nadal przyjmuje leki. Minęły dwa lata, a ja wierzę, że prędzej dopadnie go starość niż zabije stan zapalny. Jest jeszcze wiele zachowań psów, które pasują do wzoru zachowań obsesyjnych czy stereotypii – terminologia zależy od szkoły. Miałem psich pacjentów obsesyjnie liżących podłogę albo inne lakierowane powierzchnie drewniane. Niektóre psy potrafiły lizać tak uporczywie, że udawało się im zedrzeć cały lakier z powierzchni. Największą grupę wśród zlizywaczy lakieru stanowią bez wątpienia cocker spaniele, co sugeruje jakiś defekt o charakterze dziedzicznym. Jeśli udałoby się to udowodnić, rzuciłoby to nowe światło na problem zachowań obsesyjnych. Swędzące zapalenie skóry najczęściej występuje u psów ras dużych, jak dobermany, labradory czy inne retrievery. W poprzednim rozdziale była już mowa o tym, że u niektórych psów pojawiają się zachowania obsesyjne, jak polowanie na nieistniejące muchy czy pogoń za własnym ogonem. W dalszym ciągu do końca nie wiemy, jakie jest w istocie podłoże tych wszystkich przypadków, ale – skłaniając się do teorii o charakterze tych przypadłości zbliżonym do OCD – nadal prowadzimy nad nimi intensywne badania. wydawnictwo GALAKTYKA: Fragment [z:] Nicolas Dodman, "Pies, który kochał zbyt mocno"
XmRJ. 425 120 456 292 51 179 468 223 229

czym wyprać dywan zasikany przez psa