Kup Klaps w kategorii Zabawki dla dzieci na Allegro - Najlepsze oferty na największej platformie handlowej. Wiek dziecka 3 lata + Wysokość produktu 13.5 cm
61 2014-03-31 21:40:01 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Klaps - a ja nie widzę tu nic niewłaściwego. Widzę natomiast jasny przekaz - uderzyłaś inne dziecko i go boli, to ciebie też klapsa jako dobry środek dyscyplinujący, szczególnie u małych dzieci. Które nie rozumieją jeszcze naszych skomplikowanych wywodów jak to brzydko i niewłaściwie zrobiło i jak mamusi jest przykro jak gówniarz wybiega z premedytacją na jezdnię albo kopie rodzica lub z upodobaniem i złośliwością w oczkach szurnie wszystkim ze stołu. "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 62 Odpowiedź przez mortisha 2014-03-31 21:41:20 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Klaps napisał/a:Mortisha napisałaś, że użyłaś siły i ciągnęłaś za rękę. Niczego sobie nie muszę wyobrażać, bo opis jest precyzyjny. A skoro piszesz, że byłaś wściekła, to przypuszczać można że byłaś mało mnie to typowa nadreaktywność za sprzeciw dziecka, żeby nie iść tam gdzie Ty mu czy Ty lubisz dzieci?Mnie by do głowy nie przyszło takie ciąganie na siłę..A co bys zrobiła w takiej sytuacji jak wszelkie tłumaczenia oparte na argumentach wydłuż i wszerz dają efekt jak kula wplot, ty swoje- buntownik swoje i nie dociera ni a nic ,a dziecko jest pod twoja opieką, tym bardziej w obcym miejscu i musisz je cale dowieźć cale do domu I tu nie pisze o 3 latku ,którego na ręce można jeszcze wziąć, ale o starszym ,ze w takim momentach nie ma się wyboru i pole manewru w swoim postepowaniu masz ograniczone ,kiedy dziecko nie raczy dostosować się do twoich poleceń, lecz sytuacja tego wymaga , tym bardziej kiedy z minuty na minutę ciśnienie ci się podnosi i nie ma dalszego sensu na konwersacje z uparciuchem Czy lubię dzieci? ogółem mówiąc nie przepadam Tzn grzeczne, potrafiące się zachować bez zastrzeżeń, bez wydzierania, bez jęczenia , bez tyranizowania jeszcze toleruje , ale nie powiem ,że ubóstwiam Czy lubię moją anarchistkę? ma w sobie wiele atutów godnych do pozazdroszczenia ( dziecko do rany przyłóż) ale tez ma czasami takie trzaski ,ze cholera bierze ( omen jednym słowy ) 63 Odpowiedź przez Kyntia 2014-04-01 01:53:40 Kyntia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-15 Posty: 604 Wiek: 32 Odp: Klaps fajka 2 Fajne swietne...masz dzieci?Kazde,ale to kazde dziecko jest i Ty,mamy inne charaktery. I mortisha i to nie tylko dziecko. To człowiek. Oczywiście że zależny od nas,ale ma swoje ja,swoj jest mały,jak ma Wam powiedzieć co che,co czuje? Niestety wiele matek odbiera to jako zlosliwosc lub niegrzeczne innego gdy dziecko wie ze zle robi,ale robi to z premedytacja...to jest sprawdzian dla nas - wkurw**** do potegi entej...same wiecie...Wiec takie gadki typu fajki...to ...wybacz slonko. Dziecko nie pies. A jak tak dzieci wychowujesz (metodą tybetańską) to czy sa w odosobnieniu? Bez mediow,cywilizacji. Bo zauwaz że to jest wielki szczegół,pomijany przez wychowywana i z klapsem i bez. Z wielka dozą miłości i zrozumienia. Nie tresowana - dziecku od lat 2- do to...psa bym pouczyla..."A co bys zrobiła w takiej sytuacji jak wszelkie tłumaczenia oparte na argumentach wydłuż i wszerz dają efekt jak kula wplot, ty swoje- buntownik swoje i nie dociera ni a nic ,a dziecko jest pod twoja opieką, tym bardziej w obcym miejscu i musisz je cale dowieźć cale do domu I tu nie pisze o 3 latku ,którego na ręce można jeszcze wziąć, ale o starszym ,ze w takim momentach nie ma się wyboru i pole manewru w swoim postepowaniu masz ograniczone ,kiedy dziecko nie raczy dostosować się do twoich poleceń, lecz sytuacja tego wymaga , tym bardziej kiedy z minuty na minutę ciśnienie ci się podnosi i nie ma dalszego sensu na konwersacje z uparciuchem " Błąd został popełniony już dawno temu. Bicie na pewno nic nie da. Ty na dzieci na bank nie jesteś gotowa. Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych. 64 Odpowiedź przez bbasia 2014-04-01 07:46:57 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Klaps A ja się zastanawiam... przez tysiąclecia człowiek wychowywał swoje dzieci przy pomocy kar fizycznych. Według współczesnych teorii, społeczeństwo powinno być w 100% sfrustrowane albo wręcz być psychopatami. Tylko dlaczego w ostatnich latach notuje się wzrost problemów psychicznych i depresji u nastolatków? Czy to nie jest przypadkiem tak, że hołubione, chronione przed stresami dzieci nie nabrały w dzieciństwie odpowiedniej odporności na problemy?Bo nawet jeżeli ktoś w pokoleniu dzisiejszych dorosłych nie dostawał akurat klapsów w domu, to zawsze jakieś tam zdarzenia w dzieciństwie były, ze się oberwało w przedszkolu, podstawówce. Nauczyciele tez nie głaskali zawsze po głowach... "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 65 Odpowiedź przez Cyngli 2014-04-01 09:03:15 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Klaps bbasia napisał/a:A ja się zastanawiam... przez tysiąclecia człowiek wychowywał swoje dzieci przy pomocy kar fizycznych. Według współczesnych teorii, społeczeństwo powinno być w 100% sfrustrowane albo wręcz być psychopatami. Tylko dlaczego w ostatnich latach notuje się wzrost problemów psychicznych i depresji u nastolatków? Czy to nie jest przypadkiem tak, że hołubione, chronione przed stresami dzieci nie nabrały w dzieciństwie odpowiedniej odporności na problemy?Bo nawet jeżeli ktoś w pokoleniu dzisiejszych dorosłych nie dostawał akurat klapsów w domu, to zawsze jakieś tam zdarzenia w dzieciństwie były, ze się oberwało w przedszkolu, podstawówce. Nauczyciele tez nie głaskali zawsze po głowach...Z całym szacunkiem do Ciebie i Twojej teorii - ale co z tego?Używanie przemocy wobec dziecka, zresztą wobec kogokolwiek (tak, klaps też jest przemocą) jest co ta cała dyskusja. 66 Odpowiedź przez Snake 2014-04-01 09:18:31 Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps Cynicznahipo napisał/a:Używanie przemocy wobec dziecka, zresztą wobec kogokolwiek (tak, klaps też jest przemocą) jest bardzo niedawna i jak każda decyzja ustawodawcza może być w każdej chwili napisał/a:Po co ta cała bo dyskutować zawsze można, to jeszcze nie jest karalne. Zresztą ja bym złego słowa nie powiedział o karalności każdego przejawu tzw. przemocy wobec dziecka, gdyby było ono konsekwentne i obejmowało cały okres życia dziecka, a więc od poczęcia. 100 % zakaz aborcji i mamy jasne i konsekwentne prawo. Bo jak na razie np. zgwałcona kobieta może legalnie dziecko zabić na etapie płodowym, ale jak urodzi i da mu kiedyś klapsa, to będzie ukarana. Śmieszne i tyle. Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 67 Odpowiedź przez Cyngli 2014-04-01 09:32:23 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Klaps Snake napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Używanie przemocy wobec dziecka, zresztą wobec kogokolwiek (tak, klaps też jest przemocą) jest bardzo niedawna i jak każda decyzja ustawodawcza może być w każdej chwili napisał/a:Po co ta cała bo dyskutować zawsze można, to jeszcze nie jest karalne. Zresztą ja bym złego słowa nie powiedział o karalności każdego przejawu tzw. przemocy wobec dziecka, gdyby było ono konsekwentne i obejmowało cały okres życia dziecka, a więc od poczęcia. 100 % zakaz aborcji i mamy jasne i konsekwentne prawo. Bo jak na razie np. zgwałcona kobieta może legalnie dziecko zabić na etapie płodowym, ale jak urodzi i da mu kiedyś klapsa, to będzie ukarana. Śmieszne i nie jest dyskusja ani o polityce, ani o gwałcie, ani o aborcji. Dostosuj się, proszę, do tematu wątku. 68 Odpowiedź przez Snake 2014-04-01 09:40:51 Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps No ja próbuję brać udział w dyskusji, którą Ty właśnie chcesz zamknąć, bo klaps jest nielegalny więc po co o nim dyskutować. Skoro uważasz, że dyskutowanie o tym nie ma sensu, to po co się udzielasz w tym wątku? Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 69 Odpowiedź przez Madzia92 2014-04-01 10:23:39 Ostatnio edytowany przez Madzia92 (2014-04-01 11:04:56) Madzia92 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: w trakcie nauki zaocznej Zarejestrowany: 2014-02-05 Posty: 1,998 Wiek: 24 Odp: Klaps DorotkoF Czytając moje posty wyczytałabyś że była moje Niejednokrotna zwracana uwaga , ostrzeżenie " Nadia nie wolno wyrywać zabawek ani bić dziewczynki " " Nadia , nie wolno wyrywać zabawek , dziewczynka jest mniejsza , nie rób tak " i bawili sie spokojnie to nie jest tak ,że był bunt na zabawę od początku w pewnym momencie słyszę pisk wrzask idę do dzieci a moja mała stoi nad ta druga dziewczynka przyjmując sie do uderzenia i mowie "Nadia w tej chwili przestań odłóż zabawkę ! " a ta ją bum tym autem ..podeszłam dałam w dupę odstawiłam płaczące dziecko na na bok i mówiąc "mama mówiła że nie wolno bić mogłaś krzywdę dziewczynce zrobić ! Teraz dostałaś w pupe i co podoba ci sie ?" a ona mi na to NIE Wiec mówię "Mama idzie do pokoju ty proszę sie uspokoić i przyjść przeprosić mamę ciocie i dziewczynkę " po 5, min przyszła ..pochlipywała przeprosiła każdego my jej łagodnie tylko mówimy że nast razem NIE WOLNO tak robić , przytaknęła ( dziewczynka miała obite czoło i mogło faktycznie sie coś stać ! ) jakoś na żadne dziecko już z łapkami czy zabawkami nie leci ....A po co dyskutujemy o klapsach ? Tako temat został założony - chyba w tym celu tak ? Dobra ja sie już nie udzielam bo swoje pisałm co chciałam... Tylko apropo odniesień do moich postów chciałam sprostować co niektórych myślenie na temat mojej osobyPs-kiedyś to dzieci się słuchały rodziców osób starszych ...obcych nie obcych jak był ktoś starszy należał się szacunek TERAZ często jest tak że to dorośli słuchają sie małych dzieci...swoich oczywiście...dziecko zacznie płakać czy wymuszać a mamusia leci ugłaskać maluszka i słodkości i zabawki ot tak dostanie( choć mama np nie chce nagradzać dziecka bo jest paskudne w zachowaniu ) a to czy dziecko zasłużyło czy nie ..nieważne .. byle ludzie widzieli że dziecko ma wszystko - taka moja obserwacja z życia wzięte ....dlatego ja mogę być uważana za surową mamę ponieważ nie rozpieszczam dziecka na każdym kroku ( materialnie mi chodzi bo emocjonalnie to ojjj rozpieszczam moją gwiazdeczke ) -mam za to taką teorie że jeśli maluszka od samych narodzin do wieku przedszkolnego bd się traktowało z miłością szacunkiem ale i dyscyplina to potem w wieku szkolnych dziecko automatycznie bd się zachowywało o wiele grzeczniej ( taka obserwacja po moich braciach 7 i 10 lat ) -moja mama ( chyba ja tak robię jak ona )od nich wymagała ale i nagradzała okazywała swe uczucia ale i potrafił skarcić wstawić do kąta i dać kare jednym słowem byli i są kochani mają to okazywane na codzień ale coś za coś ty się słuchasz dobrze się uczysz mama ci to wynagradza w wspólnych zabawach wycieczkach itd...nie wiszą moi bracia wiecznie na komputerach ( maja jedną gre ps coś tam a na kompa je hasło i nie mogą !! ) tylko za pozwoleniem mamy....nie używają wulgaryzmów( starszego przyłapałam;D ale to na podwórku i było"Magda nie mów nic mamie !!" ) hehe te przerażenie w oczach ...spędzają inaczej czas niż inne dzieci z osiedla .. bo z MAMĄ bardzo dużo... czy to spacer czy to łyżwy w zimie czy to basen w lato czy to cokolwiek...Niedziele takie najczęściej rodzinne ..wiadomo w tygodniu czy to sobota po szkole ma czas dla kolegów po odrobionych lekcjach i co najważniejsze mama to sprawdza...bierze wszystkie zeszyty książki i jazda...coś zapomni to w tył zwrot i do lekcji a nie na dwór.....i tu tez jest traktowana inaczej ....bo inne dzieci mają rodziców w dupie - chyba że coś potrzebują - moja mama ma miłość i szacunek własnych dzieci , a oni wiedzą że mogą przyjść z nią porozmawiać i nie bd wywodów pretensji tylko normalna rozmowa i porada jeśli trzeba ...a czy w dupe dostali???tymek ten młodszy tak... ale to było za coś typu odpyskował mamie i opluł ją w twarz...ojj zebrało mu sie wtedy - nigdy już o tym nie pomyśli a kaja sie za to do dzisiaj a ten starszy po pupie nie dostał aczkolwiek ostawiając szopkę w sklepie mama na nim potrafi okrzyczeć "potrząsnąć" na opamiętanie po czym minuta na uspokojenie młodego i mamy była...chłopak się zdezorientował i chodził jak w zegarku a mam się uspokoiła i było dobrze... nie musiał używać do nich klapsów...za to teraz w wieku szkolnym ...kara jak już...choć też nie za często ponieważ o dziwo słuchają się wszystkiego..także...klapsy u nas w rodzinie były i są traktowane jak coś ostatecznie ostatecznego ponieważ dzieci wiedzą że jak zarobią to są w tragicznie złej sytuacji dla siebie ....to chyba tyle o mnie ;D r 1750 g 46 cm szczęścia o imieniu Nadia Kocham najmocniej :* r 1700 g 47 cm synuś Fabianek :* 70 Odpowiedź przez bbasia 2014-04-01 10:29:14 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Klaps Tak z poszukiwań w internecie podstawy prawnej twierdzenia, że klaps jest nielegalny... "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 71 Odpowiedź przez mortisha 2014-04-01 11:16:08 Ostatnio edytowany przez mortisha (2014-04-01 13:42:08) mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Klaps Kyntia napisał/a:"A co bys zrobiła w takiej sytuacji jak wszelkie tłumaczenia oparte na argumentach wydłuż i wszerz dają efekt jak kula wplot, ty swoje- buntownik swoje i nie dociera ni a nic ,a dziecko jest pod twoja opieką, tym bardziej w obcym miejscu i musisz je cale dowieźć cale do domu I tu nie pisze o 3 latku ,którego na ręce można jeszcze wziąć, ale o starszym ,ze w takim momentach nie ma się wyboru i pole manewru w swoim postepowaniu masz ograniczone ,kiedy dziecko nie raczy dostosować się do twoich poleceń, lecz sytuacja tego wymaga , tym bardziej kiedy z minuty na minutę ciśnienie ci się podnosi i nie ma dalszego sensu na konwersacje z uparciuchem " Błąd został popełniony już dawno temu. Bicie na pewno nic nie da. Ty na dzieci na bank nie jesteś sumie nie jestem już pewna ,czy bezpośrednio do mnie się ta uwaga tyczyła i nagana postepowania ( cytowany mój wpis) jeśli zaszło nie porozumienie to wybaczam , jeśli to było do mnie wiec najwyraźniej ty masz problemy chyba z przyswojeniem treści postu o czym mowa w tamtej MOJEJ sytuacji ,bo z MOJEJ strony mowy o biciu jakimkolwiek nie było w żadnym wypadku ,więc proszę Cie nie urządzaj sabotażu i nie rozsiewaj plot ,ponieważ jest to perfidne co ty teraz robisz. Wziąć na rękę dziecko szkolne i w wyznaczonym kierunku je ze sobą poprowadzić to żadne okładanie dziecka Mój mąż jest zagorzałym przeciwnikiem bicia , dziecie ma wychowane bez klapsów. Akurat śmiało stwierdzam ,ze do tego dziecka bicie nie wiem jak nawet mocne ,żadnego zamierzonego efektu nie przyniesie , albo nadal byłoby tak jak było, zmian zero, albo jeszcze gorzej to podziałałoby ,wiec zaręczam tobie na uspokojenie ,że antyklapsowe jest to dziecko z dwóch podstawowych powodów :Oojciec dziecka sprzeciwia się takim metodom( nigdy na nią ręki nie podniósł, a swoje tam z nią przeszedł ) a po drugie uderzenie żadnej magicznej mocy nie ma ,ani naprawczej wobec niej z całym przekonaniem mogę stwierdzić . No taki typ niezłomny . Kary ma i to srogie,ale nie cielesne .Ty na dzieci na bank nie jesteś gotowa .A musze być na dzieci gotowa? w cale nie musze i nigdy nie byłam gotowa, bardzo dobrze mi z tym jak jest. Nie uważam ,ze dzieci to cos najcudowniejszego , przereklamowane to wszystko 72 Odpowiedź przez Cyngli 2014-04-01 11:19:55 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-04-01 11:24:21) Cyngli Gość Netkobiet Odp: Klaps Snake napisał/a:No ja próbuję brać udział w dyskusji, którą Ty właśnie chcesz zamknąć, bo klaps jest nielegalny więc po co o nim dyskutować. Skoro uważasz, że dyskutowanie o tym nie ma sensu, to po co się udzielasz w tym wątku?Miałam na myśli, że dyskutowanie o tym, że klaps jest dobrą metodą wychowawczą nie ma sensu, bo w ogóle NIE JEST metodą sumie mój błąd, mogłam napisać dokładniej. Widzisz, Snake, ja się udzielałam w wielu wątkach o różnej tematyce, w których Ty również się udzielałeś. I w każdym robiłeś offtop politycznymi bzdetami, stąd moja reakcja. bbasia, a prawa dziecka czytałaś?Bo ja owszem i widnieje tam coś takiego: Dziecko ma prawo do ochrony przed wyzyskiem i poniżającym traktowaniem (prawo do nietykalności osobistej). Czy klaps jest poniżającym traktowaniem? Dla mnie tak. I narusza nietykalność osobistą, bez wątpienia. Kto łamie prawa dziecka, łamie prawo. A łamanie prawa jest nielegalne. I grozi karą. 73 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-01 11:33:51 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps U nas dzieci bic nie wolno i nie widzialam nigdy i nigdzie matki czy ojca dajacego klapsa w sklepie, na placu zabaw, na ulicy, na podworku - nigdzie. I te dzieci zyja, dorastaja i w rezultacie sa dosc spokojnymi doroslymi. Moze dla nas Slowian nawet zbyt spokojnymi, ale osobiscie wole ten brak okazywania emocji nad lobuzerie i chuliganerie wychowywana metoda na budzi agresje, jak nie od razu to kiedys na pewno. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 74 Odpowiedź przez Snake 2014-04-01 12:21:14 Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps Cynicznahipo napisał/a:bbasia, a prawa dziecka czytałaś?Bo ja owszem i widnieje tam coś takiego: Dziecko ma prawo do ochrony przed wyzyskiem i poniżającym traktowaniem (prawo do nietykalności osobistej). Czy klaps jest poniżającym traktowaniem? Dla mnie tak. I narusza nietykalność osobistą, bez wątpienia. Kto łamie prawa dziecka, łamie prawo. A łamanie prawa jest nielegalne. I grozi napisał/a:Używanie przemocy wobec dziecka, zresztą wobec kogokolwiek (tak, klaps też jest przemocą) jest rozumiem, więc nietylkalność osobista dziecka jest święta i jej naruszanie jest karalne. To mam do Ciebie takie pytania:- czy musiałaś kiedyś obezwładnić 6 latka?- jakie kroki poczynisz jeśli Twoje dziecko lub dziecko będące pod Twoją opieką złapie krzesełko żeby nim rzucić w inne dziecko?- jak wyżej co zrobisz jeśli będzie dźgać inne dziecko widelcem,- będzie próbowało dokonać na sobie aktu samoagresji niebezpiecznym narzędziem,- będzie próbowało dokonać śmiałego wtargnięcia pod nadjeżdzający tylko kilka kwestii jakie mi ad hoc przyszły do głowy. Nie z wyobraźni, a z praktyki. Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 75 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-01 12:31:21 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps Snake napisał/a:Ach rozumiem, więc nietylkalność osobista dziecka jest święta i jej naruszanie jest karalne. To mam do Ciebie takie pytania:- czy musiałaś kiedyś obezwładnić 6 latka?- jakie kroki poczynisz jeśli Twoje dziecko lub dziecko będące pod Twoją opieką złapie krzesełko żeby nim rzucić w inne dziecko?- jak wyżej co zrobisz jeśli będzie dźgać inne dziecko widelcem,- będzie próbowało dokonać na sobie aktu samoagresji niebezpiecznym narzędziem,- będzie próbowało dokonać śmiałego wtargnięcia pod nadjeżdzający tylko kilka kwestii jakie mi ad hoc przyszły do głowy. Nie z wyobraźni, a z i zdziwisz sie Snake, ale ja wlasnie przez rok uczylam sie na takim kierunku o wychowywaniu dzieci, w tym dzieci nadpobudliwych, z roznymi wadami genetycznymi, zespolami czy zwyczajnie trudne dzieci. Zkazdej z powyzszych sytuacji jest wyjscie BEZ zostawalam sama w domu z 9 - letnim synem mojego eksa, ktory ma zespol kogos tam (syn, nie eks) i jednym z objawow bylo np. wpadanie w szal czy rzucanie przedmiotami, ogolnie nagla agresja. Nawet w sytuacji, gdy pomagalo mu sie ubierac. Potrafil kopac, krzyczec, pluc, gryzc. Jednak udawalo sie go poskromic i ubrac - a byl silny jak mlody byczek, bez bicia. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 76 Odpowiedź przez Snake 2014-04-01 12:37:38 Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps Nie napisałem przecież o biciu, a naruszeniu ponoć świętego prawa dziecka do nietykalności osobistej. No to wymień te "inne" wyjścia. Rozumiem, że w sytuacji kiedy dziecko właśnie zamierza się na inne dziecko krzesełkiem, widelcem itp. podejmujesz z nim negocjacje? Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 77 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-01 13:19:31 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps Snake napisał/a:Nie napisałem przecież o biciu, a naruszeniu ponoć świętego prawa dziecka do nietykalności osobistej. No to wymień te "inne" wyjścia. Rozumiem, że w sytuacji kiedy dziecko właśnie zamierza się na inne dziecko krzesełkiem, widelcem itp. podejmujesz z nim negocjacje?odbieram mu to krzeslo badz widelec. Nawet jesli musze dziecko przytrzymac stanowczo w tym wyszarpuje jednak niczego z rak dziecka gwaltownie, lamiac mu przy tym palce albo sprawiajac nieuzasadniony bol. Nie wrzeszcze i nie krzycze tylko stanowczo zadam oddania przedmiotu. Dopiero potem jest czas na wytlumaczenie i kare. Ale nie klaps. Naruszenie nietykalnosci w tym prawie oczywiscie dopuszcza kontakt cielesny ale wlasnie wyklucza bicie, klapsy, ciaganie za uszy, kleczenie na grochu czy uzywanie linijki w szkole do nauki mysl, ze ludzie, ktorzy maja stycznosc z roznymi dziecmi nie wchodza w sytuacje bardzo konfliktowe i z punktu widzenia tego prawa podejrzane. Kazdy nauczyciel czy przedszkolanka ma z tym na codzien stycznosc. Prawo to nie jest stworzone po to, by stworzyc dzieciom totalna samowolke, madrzy ludzie wiedza co sie za nim kryje i jak je - w liceum mojego syna pewien krnabrny uczen musial zostac za kare zostac w klasie po lekcjach i cos tam czytac. Nauczycielka byla z nim. Kolesiowi znudzilo sie siedzenie i postanowil opuscic klase przez okno. Na pierwszym pietrze, dosc wysokim zreszta. W chwili gdy juz byl polowa po drugiej stronie nauczycielka zlapala go za reke czy rekaw, zeby nie skakal i krzywdy sobie nie zrobil. Rodzice wniesli skarge, o uzycie przemocy, bo chlopak mial ze dwa siniaczki na ramieniu - od palcow tej wysluchala, rozpatrzyla i rodzicow odeslala z kwitkiem. Policjantka, ktorej to zgloszono wydala podobny wyrok - dac spokoj szkole i zajac sie lepiej synem. To prawo jest dla ludzi, nie dla nie sadze, ze zlapanie malego dziecka za raczke, nawet mocno, w momencie kiedy wybiega na jezdnie czy pedzi z metalowa ciezarowka w kierunku innego dziecka jest pogwalceniem tego prawa. Nie jest nim tez przytrzymanie sie wyrywajacego i dracego wnieboglosy dzieciaka albo wyciagniecie go (byle nie za wlosy i po ziemi) z supermarketu gdzie wlasnie Rejtana miedzy regalami odstawial. Mozna dziecko wyniesc albo wyprowadzic, o ile stoi na dolnych regularne klapsowanie czy wrzaski, bo mamusia sie zdenerwowala jest przemoca, nie dajaca w rezultacie nic. To nie jest pokazanie, ze histerie nie daja skutku, nie ucza niczego na zasadzie "dlaczego robisz zle", klapsy to tylko wyrazenie swoich wlasnych zlych emocji. I dziecko juz wie, ze jak sie zezlosci, to moze komus w pysk dac i mu ulzy. Nauczy sie kombinowac i oszukiwac aby kary uniknac, nie nauczy sie lepszego postepowania. Nie nauczy sie tez, ze czasem najgorsza prawda i przyznanie sie do bledu jest mniejszym zlem niz klamstwo. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 78 Odpowiedź przez Snake 2014-04-01 13:45:26 Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps Piszesz o prawie i zdrowym rozsądku w jego stosowaniu. Słusznie. Tylko, że zapewniam Cię, że każdy rozsądny człowiek nie będzie miał problemu w odróżnieniu co jest konieczną przemocą wobec dziecka, nawet jeśli jest to klaps. Jeśli jakiś rodzic regularnie tłucze swoje dziecko, to znaczy, że ma problem ze sobą, a nie z dzieckiem. Jednakże na ostro sformułowanie, że klaps, to niedozwolona przemoc wobec dziecka uważam za niepotrzebną nadgorliwość. Bo z jednej strony same piszecie jak to ktoś się wtrąca, bo się dało w sklepie dziecku klapsa, a jakoś nie słychać żeby ktoś się wtrącił kiedy ginęły dzieci, nie karane klapsem, a metodycznie obijane w ewidentnym celu zrobienia im krzywdy, łącznie z zabiciem. I wiesz co Ci powiem? Ja myślę, że ludzie wcale chętniej nie będą zgłaszać takich spraw. Bo się zgłosi, może się narobi sąsiadom bezsensownych kłopotów, "bo to tera panie karają". Takie mam pesymistyczne przeczucia Swoją drogą, moje dzieciaki nie raz drą się jak obdzierane ze skóry, wyją, płaczą. Bo jeden drugiemu zabrał żelka albo napił się z jego kubka. No i jakoś nikt do mnie policji nie wysyła. Nic dziwnego, bo ja również w takich sytuacjach nie reaguję. Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 79 Odpowiedź przez mortisha 2014-04-01 13:49:04 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Klaps Snake napisał/a:]- jakie kroki poczynisz jeśli Twoje dziecko lub dziecko będące pod Twoją opieką złapie krzesełko żeby nim rzucić w inne dziecko?- jak wyżej co zrobisz jeśli będzie dźgać inne dziecko widelcem,- będzie próbowało dokonać na sobie aktu samoagresji niebezpiecznym narzędziem,- będzie próbowało dokonać śmiałego wtargnięcia pod nadjeżdzający tylko kilka kwestii jakie mi ad hoc przyszły do głowy. Nie z wyobraźni, a z rany , do psychiatry z marszu z takim delikwentem ,w takich sytuacjach chyba psychotropy wskazane ,w ostateczności na oddziale psychiatrycznym przytrzymać dziecko 80 Odpowiedź przez bbasia 2014-04-01 14:06:29 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Klaps Jaka jest przewidziana prawem kara dla rodzica, który wymierzy dziecku klapsa? "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 81 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-01 14:16:25 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps Snake napisał/a:Piszesz o prawie i zdrowym rozsądku w jego stosowaniu. Słusznie. Tylko, że zapewniam Cię, że każdy rozsądny człowiek nie będzie miał problemu w odróżnieniu co jest konieczną przemocą wobec dziecka, nawet jeśli jest to klaps. Jeśli jakiś rodzic regularnie tłucze swoje dziecko, to znaczy, że ma problem ze sobą, a nie z dzieckiem. Jednakże na ostro sformułowanie, że klaps, to niedozwolona przemoc wobec dziecka uważam za niepotrzebną nadgorliwość. Bo z jednej strony same piszecie jak to ktoś się wtrąca, bo się dało w sklepie dziecku klapsa, a jakoś nie słychać żeby ktoś się wtrącił kiedy ginęły dzieci, nie karane klapsem, a metodycznie obijane w ewidentnym celu zrobienia im krzywdy, łącznie z zabiciem. I wiesz co Ci powiem? Ja myślę, że ludzie wcale chętniej nie będą zgłaszać takich spraw. Bo się zgłosi, może się narobi sąsiadom bezsensownych kłopotów, "bo to tera panie karają". Takie mam pesymistyczne przeczucia Swoją drogą, moje dzieciaki nie raz drą się jak obdzierane ze skóry, wyją, płaczą. Bo jeden drugiemu zabrał żelka albo napił się z jego kubka. No i jakoś nikt do mnie policji nie wysyła. Nic dziwnego, bo ja również w takich sytuacjach nie a moze to tylko takie nasze polskie przyzwyczajenie do tego klepania w pupy, ktore uznajemy za doskonale wyjscie z sytuacji? Bo krotko i tresciwie i na temat (znaczy dzieciak sie zamyka, uspokaja). A inne metody, chocby zatrzymanie sie na srodku sklepu czy ulicy i tlumaczenie smarkaczowi czemu nie wolno mu lezec twarza w piachu albo zrzucac puszek z regalow to dluzsza droga, wymagajaca cierpliwosci i sily. Od nas, doroslych. Czyz nie latwiej i prosciej jest trzepnac porzadnie w tylek i miec kwestie z glowy? Czyli dla kogo to rozwiazanie jest wygodne, komu ma sluzyc? I sam teraz widzisz, jeden zaczyna od klapsa i na klaksie skonczy i juz nie powinno nas to dziwic ani interesowac ani bulwersowac. Inny pojdzie dalej, uzyje pasa, skakanki, kabla, piesci, palki, nogi od stolu - i powoli i do tego czy nie? Kiedy jest ta granica, od ktorej powinnismy? Od jednego klapsa, od dwoch, trzech czy podbitego oka? A jesli dziecko dostaje po kilka klapsow dziennie i sladow na ciele nie widac, to to jest jeszcze ok, dopuszczalne, czy juz na granicy regularnej przemocy? I skad wiesz, czy wlasnie ten maluch, ktory w dupe w sklepie klapsa zarobil, nie dostanie ich jeszcze pare tego dnia. Bo mama uwaza, ze to swietna i skuteczna metoda. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 82 Odpowiedź przez Cyngli 2014-04-01 14:38:49 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Klaps bbasia napisał/a:Jaka jest przewidziana prawem kara dla rodzica, który wymierzy dziecku klapsa? ''Uderzenie dziecka było przed 2010 r. i jest nadal przestępstwem, tak jak i uderzenie każdego człowieka. Odpowiedzialność karną za ten czyn przewiduje art. 217. kk. Zgodnie z nim: kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku (§1). Artykuł 217 kk. nie specyfikuje wieku ofiary owego naruszenia, dotyczy więc również małoletnich. Uderzenie dziecka mogło i może być przyczyną wniesienia oskarżenia ''.Snake, nie odpowiadam, ponieważ Mussuka napisała wszystko za mnie. 83 Odpowiedź przez bbasia 2014-04-01 14:43:14 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Klaps Czyli daję dziecku klapsa - idę do więzienia. Dziecko idzie do domu dziecka. Trauma dziecka według tego prawa jest mniejsza niż wtedy kiedy zasłużenie tego klapsa dostaje.... "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 84 Odpowiedź przez Snake 2014-04-01 14:46:56 Ostatnio edytowany przez Snake (2014-04-01 14:51:31) Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps mortisha napisał/a:Snake napisał/a:]- jakie kroki poczynisz jeśli Twoje dziecko lub dziecko będące pod Twoją opieką złapie krzesełko żeby nim rzucić w inne dziecko?- jak wyżej co zrobisz jeśli będzie dźgać inne dziecko widelcem,- będzie próbowało dokonać na sobie aktu samoagresji niebezpiecznym narzędziem,- będzie próbowało dokonać śmiałego wtargnięcia pod nadjeżdzający tylko kilka kwestii jakie mi ad hoc przyszły do głowy. Nie z wyobraźni, a z rany , do psychiatry z marszu z takim delikwentem ,w takich sytuacjach chyba psychotropy wskazane ,w ostateczności na oddziale psychiatrycznym przytrzymać dzieckoOt porada. Dzieci do psychiatryka, a rodziców do więzienia za są dzieci, które rzucą krzesłem, bo są nadpobudliwe i faktycznie prowadzi się z nimi różne formy terapii, w tym farmakologiczne. Są też dzieci, które rzucą krzesłem czy dźgną widelcem, bo właśnie tak im się w danej chwili spodobało i żadna diagnostyka w tym dziecku nie wykryje żadnego zaburzenia Ach pamiętam jak mi w szkole przeleciało krzesło nad głową, bo jeden kolega drugiemu ciosem karate rozpołowił goździka przyniesionego na Dzień Nauczyciela. A pani nauczycielka po prostu stała oniemiała. Miała kobieta kupę szczęścia, bo gdyby to krzesło kogoś trafiło, to ona pierwsza miałaby grube nieprzyjemności. Chociaż czemu? Może to nie było oniemienie ale zachwyt nad dziecięcą samorealizacją swoich potrzeb, no i nie zastosowała wobec żadnego dziecka przemocy Mussuka napisał/a:A inne metody, chocby zatrzymanie sie na srodku sklepu czy ulicy i tlumaczenie smarkaczowi czemu nie wolno mu lezec twarza w piachu albo zrzucac puszek z regalow to dluzsza droga, wymagajaca cierpliwosci i Cię, że te inne metody nie zawsze skutkują w ogóle lub w szczególe np. w danej jednostce czasu. I ja doskonale rozumiem rodzica, który może być w sytuacji kiedy nie ma czasu lub zwyczajnie ochoty aby stać i dyskutować z młodym człowieczkiem Wiesz, ja mam w domu ciężki przypadek i daję Ci słowo, że nie raz otoczenie zapewne modliło się w duchu zebym mu w końcu dał w dupę. Bo widzisz nie jest problemem jak się pakuje tą twarzą w piasek. Mnie to nie przeszkadza, jak lubi, to niech się wytarza. Puszek może w sklepie nie zrzucał ale Rejtan na podłodze sklepu czy darcie się w niebogłosy na środku sklepu było nie raz. I mnie takie rzeczy nigdy nie ruszały, zostawiałem go na podłodze aż mu się znudzi, a sam dalej robiłem zakupy. Tak samo nie przeszkadzało mi jak wyje na cały sklep i spokojnie robiłem zakupy. Chce się drzeć, płakać, to czemu mam ograniczać jego ekspresję? Ciszy nocnej jeszcze nie było więc się darł aż mu się znudziło. A myślisz, że nie zdarzało się jak ktoś się w końcu wtrącał - niech pan w końcu coś z nim zrobi!Mussuka napisał/a:I skad wiesz, czy wlasnie ten maluch, ktory w dupe w sklepie klapsa zarobil, nie dostanie ich jeszcze pare tego dnia. Bo mama uwaza, ze to swietna i skuteczna metodaNie wiem ale nie czuję się na siłach sprawdzać i napisał/a:Czyli daję dziecku klapsa - idę do więzienia. Dziecko idzie do domu dziecka. Trauma dziecka według tego prawa jest mniejsza niż wtedy kiedy zasłużenie tego klapsa dostaje....Kiedyś jak mój syn już się zrobił cwańszy jak mu się coś nie spodobało mówi do mnie w te słowa - zobaczysz, zadzwonię do policjanta i cię zabierze! Dałem mu telefon i mówię - dzwoń! W końcu sobie odpocznę, a ty sobie pomieszkasz w jakimś ośrodku lub w rodzinie zastępczej. I temat dzwonienia się skończył... Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 85 Odpowiedź przez mortisha 2014-04-01 15:09:42 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Klaps Snake napisał/a:mortisha napisał/a:Snake napisał/a:]- jakie kroki poczynisz jeśli Twoje dziecko lub dziecko będące pod Twoją opieką złapie krzesełko żeby nim rzucić w inne dziecko?- jak wyżej co zrobisz jeśli będzie dźgać inne dziecko widelcem,- będzie próbowało dokonać na sobie aktu samoagresji niebezpiecznym narzędziem,- będzie próbowało dokonać śmiałego wtargnięcia pod nadjeżdzający tylko kilka kwestii jakie mi ad hoc przyszły do głowy. Nie z wyobraźni, a z rany , do psychiatry z marszu z takim delikwentem ,w takich sytuacjach chyba psychotropy wskazane ,w ostateczności na oddziale psychiatrycznym przytrzymać dzieckoOt porada. Dzieci do psychiatryka, a rodziców do więzienia za klapsa....To są twoje słowa z tym wiezieniem za klapsa , ty to napisałeś i sobie dopowiadasz ,nie ja A za widniejące na moich oczach jako szantaż zachowanie autoagresywne zagroziłam ,ze jeszcze raz to zobaczę a skończy się wizytą u psychiatry , bo to nie jest zdrowe zachowanie normalnego dziecka ,cale szczęście od tego momentu to się nie powtórzyło ,oby 86 Odpowiedź przez fajka2 2014-04-01 18:11:52 Ostatnio edytowany przez fajka2 (2014-04-01 18:19:06) fajka2 Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-03 Posty: 245 Odp: Klaps Kyntia napisał/a:fajka 2 Fajne swietne...masz dzieci?Kazde,ale to kazde dziecko jest i Ty,mamy inne charaktery. I mortisha i to nie tylko dziecko. To człowiek. Oczywiście że zależny od nas,ale ma swoje ja,swoj jest mały,jak ma Wam powiedzieć co che,co czuje? Niestety wiele matek odbiera to jako zlosliwosc lub niegrzeczne innego gdy dziecko wie ze zle robi,ale robi to z premedytacja...to jest sprawdzian dla nas - wkurw**** do potegi entej...same wiecie...Wiec takie gadki typu fajki...to ...wybacz slonko. Dziecko nie pies. A jak tak dzieci wychowujesz (metodą tybetańską) to czy sa w odosobnieniu? Bez mediow,cywilizacji. Bo zauwaz że to jest wielki szczegół,pomijany przez wychowywana i z klapsem i bez. Z wielka dozą miłości i zrozumienia. Nie tresowana - dziecku od lat 2- do to...psa bym pouczyla...Słonko, dziecko do pewnego wieku ma mądrość zwierzątka. Dziecię moje doskonale rozumie co może, a czego nie - wystarczy że kręcę głową i mówię tak, bądź nie. Czasami kręcę i mówię nie przez 2 minuty, widząc że się waha ale czekam spokojnie i cierpliwie. Poza tym może dziecię Ci nie powie czego chce, ale obserwując je doskonale wiesz co i jak. Tybetańskie wychowanie jest formą pokazania czym się kierować we współpracy z małymi - równie dobrze mogłam dać nagłówek marokańskie, libijskie, albo kaszubskie. Jeżeli moje tresowanie powoduje, że mam spokojne i radosne dziecko - bez bicia, klapsów i krzyków to sory, wybieram tybet. Media i cywilizację można dawkować, tłumaczyć i wyjaśniać. Nie jest ono wielkim niebezpieczeństwem, jeżeli rodzic dobrze wie, że np. można blokować strony w internecie albo że telewizja nie jest niczym szczególnie potrzebnym, albo że dla każdego człowieka najważniejsza jest rozmowa i zrozumienie. Takie podstawowe rzeczy, a jakże rzadko wykorzystywane w ja stawiam czarkę dobrego tybetańskiego wina, że jesteś apodyktycznym ojcem - nie uznającym możliwości wspólnego dojścia do kompromisu. Ma być po mojemu i już. Prawda?Ja się zastanawiam, skoro to lanie ma taką moc kreowania świetnych jednostek to czemu nasze społeczeństwo jest takie sfrustrowane. Wiecznie marudzące i niezadowolone. Agresja kipi gdy się jeździ po ulicach miasta. Nawet motorniczy w tramwaju rzuca mięsem, gdy przejazd po zakorkowanym rondzie nie wyjdzie mu za gładko. To pewnie przez to, że nie mamy pieniędzy i czasu by się zrelaksować. Ogólne przyzwolenie na używanie przemocy od małego nie ma z tym nic dla ciekawostki - połączenia nerwowe w mózgu (tzw. nieświadome zachowania) tworzą się najsilniej w dzieciństwie, potem są dwa razy definitywnie kasowane, najpierw wieku zdaję się 6, potem w okresie dorastania. Jeżeli dziecko jest w tym okresie "karmione" agresją - która powoduje frustrację, niechęć, żal itp. to nic dziwnego, że w dorosłym życiu, nawet nie mając podstaw by odczuwać owe znajduje powódy by do nich wracać. 87 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-02 13:31:30 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps fajka2 napisał/a:Ja się zastanawiam, skoro to lanie ma taką moc kreowania świetnych jednostek to czemu nasze społeczeństwo jest takie sfrustrowane. Wiecznie marudzące i niezadowolone. Agresja kipi gdy się jeździ po ulicach miasta. Nawet motorniczy w tramwaju rzuca mięsem, gdy przejazd po zakorkowanym rondzie nie wyjdzie mu za gładko. To pewnie przez to, że nie mamy pieniędzy i czasu by się zrelaksować. Ogólne przyzwolenie na używanie przemocy od małego nie ma z tym nic dla ciekawostki - połączenia nerwowe w mózgu (tzw. nieświadome zachowania) tworzą się najsilniej w dzieciństwie, potem są dwa razy definitywnie kasowane, najpierw wieku zdaję się 6, potem w okresie dorastania. Jeżeli dziecko jest w tym okresie "karmione" agresją - która powoduje frustrację, niechęć, żal itp. to nic dziwnego, że w dorosłym życiu, nawet nie mając podstaw by odczuwać owe znajduje powódy by do nich ujete:) mnie tez ten fenomen wychowu za pomoca "klapsowania" zastanawia odkad zamieszkalam w spoleczenstwie, gdzie dzieci sie nie bije. I to bezklapsowe wychowanie wcale nie produkuje rozwydrzonych nastolatkow czy ignorujacych innych doroslych. Jest dokladnie calkiem odwrotnie. Nadzwyczaj spokojny narod, praworzadny i stojacy jeden za drugim dzieci sie u nas nie bije, prostu nie, bo nie. Czy one sa jakies inne, mniej agresywne? Sa takie same, tez dra sie, wyrywaja, bija i terroryzuja. Ale sa tez setki metod na nie o wiele skuteczniejszych niz klaps. Czy tzw. lanie nie wiem co pomysleliby obcy ludzie widzac jak matka czy ojciec trzepia male dziecko w tylek, bo ono drze sie i wyrywa w sklepie. Policji nikt by nie wzywal, ale opinia o tym doroslym bylaby jednoznaczna. I zasluzona. Nie daje sobie z malym czlowiekiem rady i stad agresja. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 88 Odpowiedź przez Snake 2014-04-02 14:16:08 Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps Mussuka napisał/a:A dzieci sie u nas nie bije, prostu nie, bo nie bardzo. W krajach skandynawskich nie stosuje się teraz kar cielesnych, bo od lat 60-tych prowadzono tam intensywną kampanię przekonywania społeczeństwa do tego rozwiązania. Wiesz, że według sondaży opinii publicznej w 1965 r. 53% Szwedów uważało, że cielesne karanie dzieci jest niezbędne jako środek wychowawczy?Przy czym to w końcu oswojone na północy rozwiązanie, a wprowadzane u nas nie jest jedynym praktykowanym na świecie. I nie piszę tu o "zacofanych Arabach". Na przykład w wielu stanach USA kary cielesne wobec dzieci są nie tylko dozwolone ale i powszechnie praktykowane. W 19 stanach można karać dzieci w szkołach przy użyciu takie sprytnej, drewnianej deseczki. W Wielkiej Brytanii, parenaście lat po zniesieniu kary chłosty w szkołach publicznych jest ponoć w sondażach zadziwiająco duży procent rodziców i nauczycieli za powrotem do kar cielesnych. Teraz nie odszukam ale jakiś czas temu czytałem o brytyjskich szkołach prywatnych, gdzie nadal można w skórę dostać. Tak że ten postęp nie jest jakiś światowy, a przynajmniej nie równomiernie. Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 89 Odpowiedź przez 2014-04-02 14:21:19 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: fotograf Zarejestrowany: 2012-02-22 Posty: 3,182 Wiek: 32 Odp: Klaps Mussuka napisał/a:mnie tez ten fenomen wychowu za pomoca "klapsowania" zastanawia odkad zamieszkalam w spoleczenstwie, gdzie dzieci sie nie bije. I to bezklapsowe wychowanie wcale nie produkuje rozwydrzonych nastolatkow czy ignorujacych innych doroslych. Jest dokladnie calkiem odwrotnie. Nadzwyczaj spokojny narod, praworzadny i stojacy jeden za drugim przecież my Polacy jesteśmy najmądrzejsi, więc po co brać przykład z kogoś, skoro można samemu i po swojemu Najbardziej nie rozumiem usprawiedliwiania się. Bo przecież klaps to nie przestępstwo, bo przecież jak biję, to nie znaczy, że nie kocham, no bo mnie lano i wyrosłam na ludzi, etc. Ehh...A przecież jest podstawowa zasada, która mnie od razu od tego pomysłu na wychowanie odrzuca: ja nie mam przyjemności z zadawania bólu słabszym! Przecież to powinien być przegapił coś w wychowaniu i teraz nadrabia poprzez klapsy wmawiając sobie, że może to robić, bo przecież nic innego nie jak się obudziło z ręką w nocniku, to faktycznie desperacja może skłonić do różnych to wszystko wina rodzica, więc jemu się lanie należy. - Olek 90 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-02 14:26:11 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps Snake napisał/a:Mussuka napisał/a:A dzieci sie u nas nie bije, prostu nie, bo nie bardzo. W krajach skandynawskich nie stosuje się teraz kar cielesnych, bo od lat 60-tych prowadzono tam intensywną kampanię przekonywania społeczeństwa do tego rozwiązania. Wiesz, że według sondaży opinii publicznej w 1965 r. 53% Szwedów uważało, że cielesne karanie dzieci jest niezbędne jako środek wychowawczy?Przy czym to w końcu oswojone na północy rozwiązanie, a wprowadzane u nas nie jest jedynym praktykowanym na świecie. I nie piszę tu o "zacofanych Arabach". Na przykład w wielu stanach USA kary cielesne wobec dzieci są nie tylko dozwolone ale i powszechnie praktykowane. W 19 stanach można karać dzieci w szkołach przy użyciu takie sprytnej, drewnianej deseczki. W Wielkiej Brytanii, parenaście lat po zniesieniu kary chłosty w szkołach publicznych jest ponoć w sondażach zadziwiająco duży procent rodziców i nauczycieli za powrotem do kar cielesnych. Teraz nie odszukam ale jakiś czas temu czytałem o brytyjskich szkołach prywatnych, gdzie nadal można w skórę dostać. Tak że ten postęp nie jest jakiś światowy, a przynajmniej nie Snake, kiedys to dzieci i w kopalniach i przy wyrebie lasow pracowaly:) Wiem, ze nowe metody wychowawcze ( te z zakazem stosowania kar cielesnych) weszly tu w zycie w czasach powojennych. Ale przeciez nie dyskutujemy o historii, tylko o dzisiejszych czasach. Kidys dzieci sie bilo, kiedys i na wojne wypowiadam sie za USA czy UK ale tez mieszkajac 5 lat w Londynie nie spotykalam rodzicow karzacych dzieci fizycznie. Ale nie lubie tez przesady w druga strone - tzw. wolnego wychowu dzieci. Tylko kary powinny byc dostosowane i do wieku dziecka i do rodzaju przewinienia, wtedy dziecko to zrozumie. A nie takie "chlast" na tylek od malego do sredniego i za przewrocony wazon i za kradziez z piwnicy wczoraj, ze tylek to nie szklanka - to prawda, ale pamietaj, ze klaps odciska sie tez w glowie. I w pamieci dziecka. Ty pamietasz, ja tez niestety pamietam. I dlatego nie stosuje. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 91 Odpowiedź przez Snake 2014-04-02 16:13:50 Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps Mussuka napisał/a:Nie wypowiadam sie za USA czy UK ale tez mieszkajac 5 lat w Londynie nie spotykalam rodzicow karzacych dzieci ja przez 40 lat swojego życia, pomijając przykład swojego własnego tyłka dawno temu, widziałem może ze 2-3 przypadki kiedy rodzic daje dziecku klapsa. Może trzeba z tego wysnuć wniosek, że w Polsce problemu klapsów już nie ma Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 92 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-03 09:24:18 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps Snake napisał/a:Mussuka napisał/a:Nie wypowiadam sie za USA czy UK ale tez mieszkajac 5 lat w Londynie nie spotykalam rodzicow karzacych dzieci ja przez 40 lat swojego życia, pomijając przykład swojego własnego tyłka dawno temu, widziałem może ze 2-3 przypadki kiedy rodzic daje dziecku klapsa. Może trzeba z tego wysnuć wniosek, że w Polsce problemu klapsów już nie ma w to akurat nie uwierze, czesto spedzam wakacje z rodzina w Polsce i z racji wieku corki bywamy tez i na placach zabaw i w miejscach, gdzie przychodza rodziny z dzieciakami. Ilosci klapsow czy wrzaskow czy szarpanych dzieciakow, jakie zaobserwowalismy, to na pewno wiecej niz 2-3 przypadki. Moja corka byla w niemalym szoku obserwujac jak mama czy tata wala smyka w siedzenie a ten w placz. Dla niej to bylo cos zupelnie nowego i niezrozumialego. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 93 Odpowiedź przez Snake 2014-04-03 09:55:24 Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps No to się córka trochę polskiej tradycji pouczy Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 94 Odpowiedź przez KaMia 2014-04-03 10:07:06 KaMia Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-31 Posty: 200 Wiek: 26 Odp: Klaps Klaps jest zły.. co tu dużo mówić, pokazuje bezsilność rodziców i pokazuje dziecku złe rozwiązanie sytuacji. Bo jak mój syn dął klapsa mężowi to było tłumaczenie małego " jak ty tatusiu możesz mi dać w pupe to ja też, bo byłeś niegrzeczny". Ja wiem, że ciężko nie raz wytrzymać z nerwów, mam dwójkę dzieci,gdzie starszy sprawia duże problemy wychowawcze, pracujemy razem z psychologami... Bunt 2latka, 3 latka i temperament. Co tu dużo mówić, każde dziecko jest inne. Moja metoda, żeby nie kusił mnie klaps... Jak mały daje mi ostro popalić(gryzie, bije, rzuca przedmiotami) łapie go tak, żeby nie mógł dosięgnąć mnie ręka i przytulam kołysając. On krzyczy, jest zły ale po czasie się uspokaja (do 20 minut) i wtedy mogę powiedzieć czemu tak się stało, wytłumaczyć moją złość i jego złość. Umiem przed synem przyznać się do błędu i on także powoli uczy się określać swoje złe zachowania. Więc spal mnie w ogniu, utop w deszczuBędę się budzić krzycząc twe imięTak, jestem grzeszna, tak, jestem świętaCokolwiek się stanie. Przetrwamy 95 Odpowiedź przez bbasia 2014-04-03 10:24:10 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Klaps Dla mnie dziecko nie ma prawa mnie uderzyć, kopnąć czy może spróbować (bo każde dziecko próbuje do jakich granic człowiek może się posunąć).Ale gdy po komunikacie "nie wolno" synowie zrobili to ponownie, to po klapsie na dupę nie próbowali nigdy więcej. "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 96 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-03 11:13:58 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps bbasia napisał/a:Dla mnie dziecko nie ma prawa mnie uderzyć, kopnąć czy może spróbować (bo każde dziecko próbuje do jakich granic człowiek może się posunąć).Ale gdy po komunikacie "nie wolno" synowie zrobili to ponownie, to po klapsie na dupę nie próbowali nigdy po ktoryms klapsie sam sie odwinie i odda. Bo dlaczego jego wolno bic a on nie moze? Uczysz dziecko w ten sposob agresywnego sposobu na jego agresje. I kolko sie zamyka. Chociaz dorosly powinien byc madrzejszy niz dziecko, ale wcale nie jest. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 97 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-03 11:26:09 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps KaMia napisał/a:Klaps jest zły.. co tu dużo mówić, pokazuje bezsilność rodziców i pokazuje dziecku złe rozwiązanie sytuacji. Bo jak mój syn dął klapsa mężowi to było tłumaczenie małego " jak ty tatusiu możesz mi dać w pupe to ja też, bo byłeś niegrzeczny". Ja wiem, że ciężko nie raz wytrzymać z nerwów, mam dwójkę dzieci,gdzie starszy sprawia duże problemy wychowawcze, pracujemy razem z psychologami... Bunt 2latka, 3 latka i temperament. Co tu dużo mówić, każde dziecko jest inne. Moja metoda, żeby nie kusił mnie klaps... Jak mały daje mi ostro popalić(gryzie, bije, rzuca przedmiotami) łapie go tak, żeby nie mógł dosięgnąć mnie ręka i przytulam kołysając. On krzyczy, jest zły ale po czasie się uspokaja (do 20 minut) i wtedy mogę powiedzieć czemu tak się stało, wytłumaczyć moją złość i jego złość. Umiem przed synem przyznać się do błędu i on także powoli uczy się określać swoje złe tak sie dzieje. Raz wprowadzony taki mechanizm przynosi bardzo szybko efekty. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 98 Odpowiedź przez Snake 2014-04-03 12:07:57 Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps Ja mam wrażenie, że u nas tradycyjnie wylewa się dziecko z kąpielą. Nikt rozsądny nie wali swoich dzieci bo tak! Nie robi tego, bo mu to sprawia przyjemność. Tak się dzieje, bo najczęściej nie potrafi inaczej zapanować nad dzieckiem, nie ma wzorców innych sposobów karania. Komuś się wydaje, że zadekretowanie, że coś jest zabronione przyniesie efekty. Faktycznie przemoc fizyczna jako taka od dawna była określona jako czyn karalny ale praktyka stosowania takich zapisów prawa wobec tzw. klapsów była odmienna. Myślę, że nadal jest odmienna, bo obstawiam, że większość sądów w Polsce o ile trafiłaby do nich sprawa przeciw rodzicowi, który dał dziecku klapsa na placu zabaw odstąpiłaby od wymierzenia kary. Wylanie dziecka z kąpielą polega na tym, że zaostrzenie przepisów jest bodajże w przepisach rodzinnych, gdzie te klapsy zostały sprecyzowane, jak też to, że jest to podstawa do natychmiastowego odebrania dziecka rodzicom przez opiekę socjalną. O ile jestem przekonany, że klaps może wywrzeć niekorzystny wpływ na psychikę, to jestem pewny, że pobyt w ośrodkach opiekuńczych na pewno wywrze negatywny wpływ na psychikę takiego dziecka. Leczenie dżumy cholerą. Przy czym twierdzę, że główne konsekwencje poniosłoby właśnie dziecko w postaci szoku po umieszczeniu w takim ośrodku, niechby nawet w rodzinnych placówkach opiekuńczych. Rodzica naprawdę nie spotka nic co może mu bardzo zaszkodzić. Niejeden rodzic będzie się śmiał prosto w oczy i jeszcze powie, że w końcu trochę od gówniarza odpocznie. Gdyby mnie coś takiego spotkało od razu uruchomiłbym adwokata żeby sprawdzał czy moje dziecko w takiej placówce dostaje co dzień ustaloną partię leków, które ma brać oraz czy placówka zapewnia mu tą samą terapię jaką ma. Niechby się okazało, że opiekuńcze państwo doprowadziło do zaniechania tej terapii czy przyjmowania leków, to już adwokat miałby używanie, a jako pierwszego pozwałbym pracownika, który dziecko w takiej placówce umieścił. Dlaczego to piszę? Ano dlatego, że w tym kraju problemy się odfajkowuje. Jest to szczególnie groźne właśnie w sprawach społecznych i rodzinnych, czego przykłady już mieliśmy nie tak dawno. Dzieci odebrane rodzicom, którzy wg tzw. opieki społecznej nie nadawali się do sprawowania władzy rodzicielskiej zginęły właśnie tam, gdzie ta opieka je umieściła. Problem był, problem odfajkowany, pracownik socjalny zadowolony. Tylko dzieci nie żyją. Przy okazji ludzie się dowiedzieli, że zabiera się rodzicom dzieci, bo ponoć są niezaradni życiowo, umieszcza się dzieci w rodzinach zastępczych i płaci tym rodzinom i to naprawdę nie małe pieniądze. Każdy rozsądnie myślący człowiek wie, że jest to działanie głupie i szkodlwe dla dzieci ale nie państwo. Naprawdę biorąc pod uwagę wiele różnych okoliczności trudno nie zgodzić się z tezą, że jest to celowe działanie, które ma swoje uzasadnienie, bynajmniej nie w dobru dziecka. Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 99 Odpowiedź przez bbasia 2014-04-03 13:11:07 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Klaps Mussuka napisał/a:bbasia napisał/a:Dla mnie dziecko nie ma prawa mnie uderzyć, kopnąć czy może spróbować (bo każde dziecko próbuje do jakich granic człowiek może się posunąć).Ale gdy po komunikacie "nie wolno" synowie zrobili to ponownie, to po klapsie na dupę nie próbowali nigdy po ktoryms klapsie sam sie odwinie i odda. Bo dlaczego jego wolno bic a on nie moze? Uczysz dziecko w ten sposob agresywnego sposobu na jego agresje. I kolko sie zamyka. Chociaz dorosly powinien byc madrzejszy niz dziecko, ale wcale nie moje dzieci są już jedno dorosłe, drugie prawie. Więc mogę ze spokojnym sumieniem, stwierdzić, że kara była skuteczna. I że nie spowodowała spustoszeń i w ich tym mieli wtedy około dwóch lat i próbowali na ile im wolno. Po klapsie szybko przekalkulowali swoim małym rozumkiem, że kopanie rodzica jest miarę jak dorastali i mądrzeli klapsy zostawały zamieniane na kary bardziej adekwatne do powiedz mi, jaki sygnał dostaje dziecko gdy uderza rodzica, a ten go przytula?Zakładając że dziecko ma dwa lata i jeszcze nie za bardzo rozumie długiej przemowy rodziców, że jest im przykro. "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 100 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-03 13:30:22 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps Snake, pomijajac caly wywod socjologiczno-prawny i to, ze sporo racji w tym jest, to napisze Ci tylko tyle, prosto od siebie - poki mieszkalam w Polsce tez dawalam klapsy synowi, bo tak robia wszyscy i do dzis wstydze sie tego. Ale wlasnie dzialalo na mnie nie prawo czy jego brak tylko powszechne przekonanie, ze tak sie dzieci chowa i nikomu krzywda sie nie dzieje. Jak to mowia - do wesela sie zagoi. Niestety czasem sie nie zagoi. Niektore klapsy czy moze lania od mojej mamy pamietam do wcale nie jako cos co mnie nauczylo byc lepsza osoba. Tylko pamietam strach przed doroslymi, ze w kazdej chwili moga dac mi w tylek i to przyjechalam tutaj nie uderzylam juz syna ani pozniej corki - nie widzialam takich zachowan wokol mnie i sama z siebie przyszlo mi to i latwo, ze mozna argumentowac swoje racje bez wrzaskow, szarpania czy klapsow. Nawet nie czytalam wtedy ani nie znalam na tyle dobrze tutejszego jezyka, zeby jakies prawa studiowac, czy wolno czy nie. Po prostu nie widzialam takiej praktyki. I to mi wiele pokazalo. Dzieciak sie drze w sklepie czy leje kogos w piaskownicy - rodzic podchodzi i mowi - nie wolno czy cos tam . Dalsza histeria - dziecko bierze pod pache, za reke czy jak sie pozwoli obezwladnic i wyprowadz badz wynosi w inne miejsce, mniej publiczne, gdzie wrzeask, ryk i kopanie nikomu nie przeszkadzaja. Kiedy dziecko konczy histerie znudzone albo zmeczone wtedy zaczyna sie tlumaczenie. Ja sie tego nauczylam nie pod presja kar, sluzb socljalnych czy odbierania dziecka - widok niebitych dzieci tak na mnie podzialal. tak na marginesie, moja byla tesciowa zeby zjadla na pracy w socjalu, wlasnie w sekcji rodzin i dzieci czy jakos tak - sama wielokrotnie interweniowala razem z policja i z jej opowiesci wynikalo, ze nie tak predko odbiera sie tu dzieci rodzicom. Potrzeba duzo wiekszej krzywdy niz klaps. Ale klapsy nie sa w modzie i ze na emeryture przeszla pare lat temu, nie w latach 60-tych:) aha, odebranie praw rodzicielskich biologicznym rodzicom jest niemal niespotykane w Finlandii. Sa domy dziecka, wioski SOS ale rodzice nie traca prawa do dziecka. Nawet ci najgorsi rodzice. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 101 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-03 13:39:04 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps bbasia napisał/a:Bo powiedz mi, jaki sygnał dostaje dziecko gdy uderza rodzica, a ten go przytula?Zakładając że dziecko ma dwa lata i jeszcze nie za bardzo rozumie długiej przemowy rodziców, że jest im nie kaze przytulac dziecka natychmiast po pakcie agresji przeciw rodzicowi. Mozesz je przytulic w sytuacji, gdy wpada w inna histerie i chcesz je uspokoic. Jesli moja mala mnie uderzyla, co pare razy sie zdarzylo, odsuwalam ja, mowilam, ze boli mnie to co zrobila i odchodzilam dajac szanse, zeby sie powydzierala i pokopala w klocki. Widzac, ze nie ma juz ofiary szybko przestawala a potem bylo jej smutno. Wtedy bralam ja na kolana i tlumaczylam dlaczego zle zrobila i dlaczego ja zostawilam. Niesamowite ale bardzo szybko zaczela rozumiec, ze krzywdzi i bylo jej smutno, przykro, zle i przepraszala. Wtedy jest czas na kazda sytuacja jest inna, nie ma jednego niestety uwazam, ze dwulatek nie ma na tyle sil, aby trzeba bylo uciekac sie w samoobronie do uderzenia basiu tez jestem dorosla a pamietam klapsy, ktore dostalam jako przedszkolak. Oczywiscie tez wyroslam na porzadna osobe i mam sie dobrze. Tylko czy pomogly mi w tym klapsy? Powiem ci, ze nigdy nie przytulalam sie do mamy tak jak moja corka do nie. Po prostu czasem sie jej balam. Ale to nie byly tortury, tylko klapsy. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 102 Odpowiedź przez Snake 2014-04-03 14:12:33 Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps Mussuka napisał/a:Niektore klapsy czy moze lania od mojej mamy pamietam do wcale nie jako cos co mnie nauczylo byc lepsza osoba. Tylko pamietam strach przed doroslymi, ze w kazdej chwili moga dac mi w tylek i to dostałem nie raz i zapamiętałem dobrze tylko dwa przypadki. Zapamiętałem nie za fakt dostania w skórę tylko ze względu na okoliczności, bo jak pisałem wcześniej w jednym przypadku naprawdę sobie nagrabiłem, bo wspólnie z bratem biliśmy się tak, że omal się nie pozabijaliśmy, a jeszcze mamę wywróciliśmy, co w sumie dla nas samych było głównym szokiem - co my narobiliśmy... Drugi raz jaki mi zapadł w pamięć, to jak miałem 16 lat i dostałem od mamy raz jedyny z liścia w twarz. No ale przyszedłem wtedy do domu kompletnie pijany. To jak nie zapamiętać tego pierwszego razu jak się zalało w trupa Poza tym, ja właśnie ze względu na to, że sam dostawałem w tyłek wiem, że jest to metoda średnio skuteczna. Dostawałem z braćmi w tyłek w dwóch przypadkach. Mogliśmy robić co chcieliśmy, rozrabiać, drzeć się, brudzić, bałaganić, nie uczyć się i za to były zwykłe kary. W tyłek dostawaliśmy obligatoryjnie w przypadku gdy:- rodzice przyłapali nas na kłamstwie wobec nich,- za bójki między przypadku kłamania, to przyniosło skutek, a może raczej zdecydowana nietoleracja, bo wyniosłem z domu wstręt do kłamstwa. Można powiedzieć, że porządnego kłamania musiałem się uczyć później, już po opuszczeniu rodzinnego domu W przypadku bójek sprawa była skomplikowana. Ja ze starszym bratem opanowaliśmy metodę na bójki skryte, tak że rodzice o niczym nie wiedzieli. Głównie dzięki mnie, bo oczywiście to ja byłem stroną, która regularnie dostawała to lanie od brata ale zawsze uważałem, że jest to sprawa między nim, a mną więc rodzice o niczym nie wiedzieli. Niestety młodszy brat w analogicznej sytuacji leciał na skargę do rodziców, po czym solidarnie razem dostawaliśmy w tyłek I nie dało mu się przemówić do rozsądku, żeby nie skarżył. No i on naskarżył, potem dostał i płakał. Ja byłem hardy, spokojnie czekałem na swoją kolej, z zaciśniętymi zębami odbębniałem lanie, a jak tylko mama opuszczała nasz pokój, to zaczynałem się nabijać z brata. Lanie nie było więc dla mnie żadną traumą ale skalkulowanym kosztem mojego działania i to raczej nie tym najgorszym. Nie raz w sytuacjach, które się z ww. powodów nie kwalifikowały do lania, wolałbym dostać w tyłek i mieć spokój. Niestety, w tych innych przypadkach musiałem ponosić inne konsekwencje, na czele z długim, męczącym gderaniem mamy Stąd wiem, że jest dużo więcej dokuczliwych metod ukarania dziecka niż proste lanie w tyłek. Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 103 Odpowiedź przez mortisha 2014-04-03 14:25:56 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Klaps Mussuka napisał/a:..... Dalsza histeria - dziecko bierze pod pache, za reke czy jak sie pozwoli obezwladnic i wyprowadz badz wynosi w inne miejsce, mniej publiczne, gdzie wrzeask, ryk i kopanie nikomu nie przeszkadzaja..A no widzisz Mussuka i tu tez znalazly się przeciwnicy użycia siły w takich sytuacjach (wyniesienie, czy na rekach, czy za rękę)Pisałam o tym wcześniej ,ze tak postąpiłam, napotkało to się z oburzeniem i krytykaWiec co ma dorosły człowiek robić jak panowanie traci nad dzieckiem i słowne argumenty do dziecka nie są wstanie złamać oporu i buntu ? Jedni będą linczować klapsy ,drudzy będą linczować za to ze mimo nie dałaś klapsa to trzymane/obezwładnione zostało wyprowadzane z zamierzonym kierunku Nie dogodzi się Łatwo jest krytykować, kiedy w takiej sytuacji się nie było ,bo i tak źle, chce się dobrze w tym obejść bez bicia ,ale postawić na swoim, bo jest taka konieczność to i tez będzie źle. Wiadro pomyji o wszystko jest teorii to tak łatwo gdybać, w praktyce mając ręce uważane nie mając już wyjścia, bo nie dociera nic a nic do dzieciaka ,kiedy ono idzie w zaparte to już inaczej wygląda 104 Odpowiedź przez Snake 2014-04-03 17:10:48 Snake Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-13 Posty: 12,404 Wiek: 48 Odp: Klaps Mussuka napisał/a:Ja basiu tez jestem dorosla a pamietam klapsy, ktore dostalam jako przedszkolak. Oczywiscie tez wyroslam na porzadna osobe i mam sie dobrze. Tylko czy pomogly mi w tym klapsy? Powiem ci, ze nigdy nie przytulalam sie do mamy tak jak moja corka do nie. Po prostu czasem sie jej balam. Ale to nie byly tortury, tylko to bardziej efekt innych czasów, a trochę tego, że byłaś (jesteś ) dziewczynką? Ja z braćmi w ogóle się chyba nie przytulaliśmy z rodzicami, może w jakichś czasach przedszkolnych ale zupełnie nic takiego nie mogę sobie przypomnieć. Rodzice też nie latali za nami i mówili jak bardzo nas kochają. Gorzej, ja w ogóle nie mogę sobie przypomnieć żebym kiedyś powiedział swojej mamie czy tacie, że ich kocham. A przecież ich kochałem i kocham. Za to obaj moi synowie, to takie straszne przylepy... Co chwila się przytulają do mamy albo do mnie. Całują nas, mówią że nas kochają. Z drugiej strony jak są źli, to mówią - nie lubię cię, nie znoszę cię, a czasem i gorzej... Jak wracam z pracy, wystarczy że się rzucę na chwilę do łóżka, to już obaj leżą na mnie. Czasem mi się przypomina taki film przyrodniczy, który kiedyś oglądałem jak leży sobie lew, a po nim skaczą małe lwiątka i tak się właśnie wtedy czuję. A przecież skłamałbym mówiąc, że nigdy w tyłek nie dostali. No raczej dostał, bo młodszy to nawet jak jest wredny, to w taki śmieszny sposób, że każdego rozbroi. Starszy jednak to specyficzny przypadek i schizy miał niezłe. Zawsze jednak miałem świadomość, że wlanie mu jest moją porażką, że nie znalazłem innego sposobu rozwiązania problemu. Ja się długo uczyłem i uczę jego reakcji, co działa, a co nie. Teraz już co nie co wiem, kiedy wystarczy pogrozić, że nici z obiecanej gry, kiedy raz głośno ostrzec, a potem wejść do pokoju i wyłączyć mu komputer, a kiedy odpuścić, bo wiem, że jest w stanie kiedy się zaciął i lepiej zostawić go na pół godziny w spokoju. A ja i tak miałem wsparcie grupy specjalistów. Wielu rodziców co najwyżej Supernianię może sobie obejrzeć, a rozlicza się ich z tego jak sobie (nie)radzą... Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die WeltEin Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille Jawohl ja! Já! Já! Jawohl! 105 Odpowiedź przez 2014-04-03 17:32:00 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: fotograf Zarejestrowany: 2012-02-22 Posty: 3,182 Wiek: 32 Odp: Klaps mortisha napisał/a:A no widzisz Mussuka i tu tez znalazly się przeciwnicy użycia siły w takich sytuacjach (wyniesienie, czy na rekach, czy za rękę)Pisałam o tym wcześniej ,ze tak postąpiłam, napotkało to się z oburzeniem i krytykaTo chyba do mnie Mortisha, Twój opis sugerował, że użycie siły i wyciągnięcie dziecka ze sklepu to sposób na pacyfikacje mnie w takiej sytuacji to nadużycie i stąd moja opis:Samej mi się zdarzyło silą ( tak silą ) ciągnąc dziecko za rękę, w kierunku samochodu , czy wyjścia z jeśli stawiało opor i nie w sposób po dobroci przemówić było jej ,że ma nie strajkować , a była za duża n aby na ręce wziąć jak 2 latka i jeśli ktoś by się cos odezwał o to chyba wzrokiem bym pożarła, gotowało mi się w środku wszystko i byłam o krok od wybuchu jeśli kośby mi zaczął głowę zawracać swoimi morałaminie było nic powiedziane, że dziecko było agresywne, że wpadło w szał lub coś nakazywało, aby je źle przeze mnie nie twierdzę, że dzieci nie można dotykać, ja twierdzę, że nie wolno (i też nie ma potrzeby) ich fizycznie karać. - Olek 106 Odpowiedź przez mortisha 2014-04-03 21:10:15 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Klaps napisał/a:mortisha napisał/a:A no widzisz Mussuka i tu tez znalazly się przeciwnicy użycia siły w takich sytuacjach (wyniesienie, czy na rekach, czy za rękę)Pisałam o tym wcześniej ,ze tak postąpiłam, napotkało to się z oburzeniem i krytykaTo chyba do mnie Mortisha, Twój opis sugerował, że użycie siły i wyciągnięcie dziecka ze sklepu to sposób na pacyfikacje mnie w takiej sytuacji to nadużycie i stąd moja opis:Samej mi się zdarzyło silą ( tak silą ) ciągnąc dziecko za rękę, w kierunku samochodu , czy wyjścia z jeśli stawiało opor i nie w sposób po dobroci przemówić było jej ,że ma nie strajkować , a była za duża n aby na ręce wziąć jak 2 latka i jeśli ktoś by się cos odezwał o to chyba wzrokiem bym pożarła, gotowało mi się w środku wszystko i byłam o krok od wybuchu jeśli kośby mi zaczął głowę zawracać swoimi morałaminie było nic powiedziane, że dziecko było agresywne, że wpadło w szał lub coś nakazywało, aby je źle przeze mnie nie twierdzę, że dzieci nie można dotykać, ja twierdzę, że nie wolno (i też nie ma potrzeby) ich fizycznie zycze nikomu znaleźć się w podobnej sytuacji kiedy jesteś zdana tylko i wyłącznie na samą siebie, dziecko masz cale do domu dowieźć będące pod twoja opieką, a one nie ma zamiaru współpracować , wykazuje jawne nieposłuszeństwo i lekceważenie tego co się do uparciucha mówi, ty swoje- wredota swoje .Dzieciak nie musi wpadać w żaden szal, aby chwyciła dorosłego nie moc ,kiedy logiczne komunikaty stronę niesubordynowanego małolata dają efekt jak grochem o ścianę Zawsze w takich sytuacjach byłam dumna z siebie ,ze dalej to nie zaszło i skończyło się tylko tak, mimo ze gotować potrafiło mi się w środku ,myśli w głowie pulsującej nie nadające się do przechwałek ,ale ja poczytalny człek i mam kontrole nad czynami 107 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-04 09:21:11 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps Snake napisał/a:Mussuka napisał/a:Ja basiu tez jestem dorosla a pamietam klapsy, ktore dostalam jako przedszkolak. Oczywiscie tez wyroslam na porzadna osobe i mam sie dobrze. Tylko czy pomogly mi w tym klapsy? Powiem ci, ze nigdy nie przytulalam sie do mamy tak jak moja corka do nie. Po prostu czasem sie jej balam. Ale to nie byly tortury, tylko to bardziej efekt innych czasów, a trochę tego, że byłaś (jesteś ) dziewczynką? Ja z braćmi w ogóle się chyba nie przytulaliśmy z rodzicami, może w jakichś czasach przedszkolnych ale zupełnie nic takiego nie mogę sobie przypomnieć. Rodzice też nie latali za nami i mówili jak bardzo nas kochają. Gorzej, ja w ogóle nie mogę sobie przypomnieć żebym kiedyś powiedział swojej mamie czy tacie, że ich kocham. A przecież ich kochałem i kocham. Za to obaj moi synowie, to takie straszne przylepy... Co chwila się przytulają do mamy albo do mnie. Całują nas, mówią że nas kochają. Z drugiej strony jak są źli, to mówią - nie lubię cię, nie znoszę cię, a czasem i gorzej... Jak wracam z pracy, wystarczy że się rzucę na chwilę do łóżka, to już obaj leżą na mnie. Czasem mi się przypomina taki film przyrodniczy, który kiedyś oglądałem jak leży sobie lew, a po nim skaczą małe lwiątka i tak się właśnie wtedy czuję. A przecież skłamałbym mówiąc, że nigdy w tyłek nie dostali. No raczej dostał, bo młodszy to nawet jak jest wredny, to w taki śmieszny sposób, że każdego rozbroi. Starszy jednak to specyficzny przypadek i schizy miał niezłe. Zawsze jednak miałem świadomość, że wlanie mu jest moją porażką, że nie znalazłem innego sposobu rozwiązania problemu. Ja się długo uczyłem i uczę jego reakcji, co działa, a co nie. Teraz już co nie co wiem, kiedy wystarczy pogrozić, że nici z obiecanej gry, kiedy raz głośno ostrzec, a potem wejść do pokoju i wyłączyć mu komputer, a kiedy odpuścić, bo wiem, że jest w stanie kiedy się zaciął i lepiej zostawić go na pół godziny w spokoju. A ja i tak miałem wsparcie grupy specjalistów. Wielu rodziców co najwyżej Supernianię może sobie obejrzeć, a rozlicza się ich z tego jak sobie (nie)radzą...'Tak Snake, klaps czy lanie to porazka rodzica. Bo to znaczy, ze nie umie zapanowac nad swoja zloscia - a od dziecka tego przeciez wymaga, ono ma byc zawsze spokojne, grzeczne, posluszne, dobrze ulozone. A jak nie to trach w i inne czasy a moze wlasnie to, ze teraz jednak rodzice nie wychowuja dzieci juz tylko przy pomocy kar ale i pochwal i czulosci. Jeszcze 100 lat temu musialbys pewnie ojca w reke calowac, do stolu siadac za jego przyzwoleniem, buzie trzymac w kubel (bo ryby i dzieci...) a za wykroczenie poza wyznaczone normy dotalbys chloste albo poszedl do ciemnej komorki. I do ojca mowil byc Panie Ojcze a do mamy Pani Matko. Jak sie do takiej wysokiej instancji przytulic, jak ona ok, jest rodzicem ale glownie organem sprawiedliwosci i wszelkiej madrosci?To 100 lat temu, w Twoich i moich czasach juz tak zle nie bylo ale tego przytulania tez zabraklo. Byl obiad na stole, kanapki do szkoly, poprane, poprasowane, lekcje sprawdzone i w dupe dane za to czy tamto, czasem nawet profilaktycznie. Czulosci, zabawy, przytulanek prawie nic. I to dalo efekt, niestety. Moj brat, mlodszy i o wiele rzadziej klapany niz ja, powiedzial kiedys juz jako dorosly mezczyzna do swojej zony, ze nasza mama dala nam potrzebne do zycia czynniki ale nie okazala milosci. Okrutne to, ale niestety tak oboje czujemy. Sam napisales, ze przeszedles na inny system kar dla starszego syna i ze pomogli Ci specjalisci. Ja bez specjalistow tez doszlam do tego, ze sa kary, ktore o wiele lepiej skutkuja (nie w sensie strachu czy bolu tylko nauki na przyszlosc) niz ten znany klaps. I wierz mi, ze corcia temperament miala od malego - nie dociera do mnie argument - ze doroslego chwyta niemoc. Jaka znow niemoc? To jest male dziecko versus duzy dorosly i dorosly ma obowiazek wykorzystac swoja inteligencje, spryt, doswiadczenie w ten sposob aby dziecko nauczylo sie gdzie sa granice nie do przekroczenia. Ale dorosly nie ma prawa uzywac swojej sily wobec mniejszego. Mowimy o klapsach, laniach, szarpaniu, sprawianiu bolu - nie o powstrzymywaniu przed robieniem sobie czy innym krzywdy, nawet przy pomocy zlapania za rece czy wyprowadzenia dziecka. Jesli jest za duze by je wyprowadzic, odejdz, zostaw ja sama - obserwuj z bezpiecznego dystansu co zrobi. Gwarantuje, ze po chwili osamotnienia ogarnie ja panika i chec pobiegniecia za Toba. Przestanie plakac, robic sceny i bedzie szukac Ciebie. Wtedy jest czas na spokojne podejscie i wyjscie ze sklepu i rozmowe. Ale bicie czy szarpanie to tak jak przeciaganie liny, pokaz mi kto jest zatem spytam inaczej - jak to jest, ze zyje tu od nastu lat , chodze do sklepow, centrow handlowych, kin, parkow, wychowalam tu dwojke dzieci, moi sasiedzi maja dzieciaki od 2-ch do nastu lat, kiedys nawet zaliczylam 2-miesieczne praktyki w przedszkolu ze starszakami i nie widzialam dotad wielu takich histerii jak tu opisujecie ani rodzicow dajacych klapsy. A jade do Polski i co chwila - "uspokoj sie sie bo w dupe dam" albo i bez ostrzezenia w tylek. Naprawde nie potrafimy inaczej czy to taka nasza slowianska tradycja "lac i patrzec czy rowno puchnie"? Tak nas nauczono i czas jakis uplynie kiedy sie tego oduczymy. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 108 Odpowiedź przez bbasia 2014-04-04 10:58:20 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Klaps Mussuka napisał/a:To 100 lat temu, w Twoich i moich czasach juz tak zle nie bylo ale tego przytulania tez zabraklo. Byl obiad na stole, kanapki do szkoly, poprane, poprasowane, lekcje sprawdzone i w dupe dane za to czy tamto, czasem nawet profilaktycznie. Czulosci, zabawy, przytulanek prawie nic. I to dalo efekt, niestety. Moj brat, mlodszy i o wiele rzadziej klapany niz ja, powiedzial kiedys juz jako dorosly mezczyzna do swojej zony, ze nasza mama dala nam potrzebne do zycia czynniki ale nie okazala milosci. Okrutne to, ale niestety tak oboje właśnie mądrością rodzica jest to, żeby pomimo to, że musimy dziecko czasem ukarać (nawet tym klapsem), to musimy też dać mu poczuć, że je kochamy i że jest dla nas osobą najważniejsza na to nawet nie musi być wyrażone słowem "kocham cię". Ale taką zwyczajną samo jak Snake, nie słyszałam raczej od rodziców zapewnień o miłości i jakiś szczególnych czułości. Ale zawsze miałam niezachwianą pewność, że oni mnie kochają. I mam nadzieję, że moi synowie również taką pewność mają... "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 109 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-04 11:07:57 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps bbasia napisał/a:Mussuka napisał/a:To 100 lat temu, w Twoich i moich czasach juz tak zle nie bylo ale tego przytulania tez zabraklo. Byl obiad na stole, kanapki do szkoly, poprane, poprasowane, lekcje sprawdzone i w dupe dane za to czy tamto, czasem nawet profilaktycznie. Czulosci, zabawy, przytulanek prawie nic. I to dalo efekt, niestety. Moj brat, mlodszy i o wiele rzadziej klapany niz ja, powiedzial kiedys juz jako dorosly mezczyzna do swojej zony, ze nasza mama dala nam potrzebne do zycia czynniki ale nie okazala milosci. Okrutne to, ale niestety tak oboje właśnie mądrością rodzica jest to, żeby pomimo to, że musimy dziecko czasem ukarać (nawet tym klapsem), to musimy też dać mu poczuć, że je kochamy i że jest dla nas osobą najważniejsza na to nawet nie musi być wyrażone słowem "kocham cię". Ale taką zwyczajną samo jak Snake, nie słyszałam raczej od rodziców zapewnień o miłości i jakiś szczególnych czułości. Ale zawsze miałam niezachwianą pewność, że oni mnie kochają. I mam nadzieję, że moi synowie również taką pewność mają...dla mnie to jest przesylanie dziecku dwoch rozbieznych informacji - bije Cie ale Cie kocham. Nie pojmuje sensu takiego wychowywania. Ja tez wiem, ze moi rodziuce mnie jakos kochaja, ale nie potrafie okazac im czulosci ani byc tak otwarta z nimi jak moje dzieci ze mna. One maja mnie szanowac i doceniac (poza miloscia ale tego nie mozna wymagac) ale nie chce by sie mnie sie klapsow balam. I nigdy nie wiedzialam kiedy mama straci nerwy albo za co mnie klepnie. Poza tym nie popieram pokazywania dzieciom takiego przykladu - jak nie bedziesz robil tego o co Cie prosze, to Cie uderze. Taki skrot myslowy. Czyli jesli jego kolega, kolezanka nie zrobi tak jak on/ona chce to tez ma prawo uderzyc? No powiedzmy, klapsa dac? Dlaczego doroslym wolno a rowiesnikom nie?To jest bledne kolo, do niczego nie ze nas kiedys bito, wcale nie oznacza, ze bylo to wlasciwe postepowanie. Ja przynajmniej nie bede podtrzymywac tego zwyczaju w swojej rodzinie. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 110 Odpowiedź przez mortisha 2014-04-04 12:15:45 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Klaps Mussuka napisał/a:Mortisha - nie dociera do mnie argument - ze doroslego chwyta niemoc. Jaka znow niemoc? To jest male dziecko versus duzy dorosly i dorosly ma obowiazek wykorzystac swoja inteligencje, spryt, doswiadczenie w ten sposob aby dziecko nauczylo sie gdzie sa granice nie do przekroczenia. .A czy przyznanie się do tego ,z w ekstremalnych sytuacjach człowieka chwyta niemoc, bezsilność, bezradność, pokłady cierpliwości zostały wyczerpane, kiedy wszelkie próby dotarcia i perswazji wobec dziecka żadnego efektu nie przynoszą, wtedy taki stan potrafi nas ogarnąć to jest coś co powinno być tabu i o tym głośno nie wolno mówić? Male dziecko przedszkolne dopiero uczy się gdzie leży ta granica, ono jest znane z takich zagrywek testując co wolno a co nie, ale starsze np. 10 letnie już doskonale zdaje sobie sprawę z własnych czynów i wie kiedy balastuje na krawędzi brnąć w swoim uporze i jawnym nieposłuszeństwie ,ma świadomość kiedy naciąga strunę, dlatego to jeszcze bardziej potrafi doprowadzić człowieka do totalnej załamki ,kiedy dziecko starsze mimo tłumaczeń, argumentów ma kaprys postawić na swoim a nie dostosować się pod dorosłego wymagania i polecenia BTW : Bicia i szarpania nie było w tych sytuacjach , ani histerii, ani płaczu tez nie, ale w ostateczności byłam zmuszona wykorzystać moja przewagę fizyczną kiedy sytuacja tego wymagała i nie widziałam już innego rozwiązania ,jeśli wcześniejsze próby egzekwowania poleceń kończyły się fiaskiem , a byłam akurat zdana na samą siebie i nie mogłam w nieskończoność tkwić w jednym miejscu rujnując cały plan dnia ,bo małolata chimery odwala a całej doby nie mam przeznaczonej pod jej dyktando . Kiedy jest maż, to on ją trzyma w ryzach, kiedy nie ma a młoda chce gdzieś ze mną jechać, wiec jest skazana pod moja opiekę i rządy, Ja ustalam dokąd jedziemy i kiedy wracamy ,musi to respektować ,taki jej obowiązek a nie łaska , bunty i strajki w tych momentach nie wskazane 111 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-04 12:30:03 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps mortisha napisał/a:Kiedy jest maż, to on ją trzyma w ryzach, kiedy nie ma a młoda chce gdzieś ze mną jechać, wiec jest skazana pod moja opiekę i rządy, Ja ustalam dokąd jedziemy i kiedy wracamy ,musi to respektować ,taki jej obowiązek a nie łaska , bunty i strajki w tych momentach nie wskazanei nie widzisz tu sposobu na jej ujarzmienie? Mowisz, ze jedziesz z nia pod warunkiem, ze bedzie sie zachowywac tak jak sobie tego zyczysz. Nie spelni tego warunku - nie bedzie wiecej corka, mniej wiecej w podobnym wieku potrafila robic scenki rodzajowe (acz ciche) albo zamieniac sie w slup soli na srodku sklepu, gdy nie chcialam kupic jej kolejnego bibelotu do kolekcji. Ktoregos razu powiedzialam, ze jade sama a ona czeka w domu. Bardzo prosila, ze chce jechac. Powiedzialam przed wyjsciem - dobrze, ale nie bedzie zadnych histerii, proszenia, krzykow itp. a jak beda to bedzie Twoj ostatni raz ze mna w sklepie. Niczego tym razem nie kupujemy poza powiem, zeby szczesliwa byla i cos tam jednak probowala wskorac juz na miejscu ale wystarczylo, ze jej przypomnialam jakie beda konsekwencje. Z nosem w dol ale wyszla - z pustymi rekoma. I taka zasada teraz juz panuje od tamtej pory - w sklepie wybieramy i kupujemy MY dorosli. Ona moze poprosic o cos ale my nie musimy sie zgodzic, zeby to kupic. Teraz juz dorosla i rozumie to coraz ja sama z siebie czasem jej cos jednak do koszyka dorzuce, zeby nie myslala, ze taka sknera jestem. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 112 Odpowiedź przez bbasia 2014-04-04 12:38:38 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Klaps Mussuka napisał/a:Poza tym nie popieram pokazywania dzieciom takiego przykladu - jak nie bedziesz robil tego o co Cie prosze, to Cie nie jest, że jak nie będziesz robiło to o co cie proszę to dostaniesz tego klapsa. To jest, że dostaniesz klapsa jak przekroczysz granice, które uważam za nieprzekraczalne dla tak, owszem, dopuszczałam możliwość uderzenia przez moje dziecko dziecka innego. W obronie własnej. "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 113 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-04 14:01:39 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps bbasia napisał/a:Mussuka napisał/a:Poza tym nie popieram pokazywania dzieciom takiego przykladu - jak nie bedziesz robil tego o co Cie prosze, to Cie nie jest, że jak nie będziesz robiło to o co cie proszę to dostaniesz tego klapsa. To jest, że dostaniesz klapsa jak przekroczysz granice, które uważam za nieprzekraczalne dla tak, owszem, dopuszczałam możliwość uderzenia przez moje dziecko dziecka innego. W obronie tego by umiec bronic sie nie jest potrzebny system wychowania oparty na klapsach, to jest instynkt samozachowawczy. Wlacza sie w chwili przekroczenie granic nalezy ukarac, bezwzglednie sie z tym zgadzam, tylko forme kary preferuje nieco inna niz uderzenie malca. Nawet reka w pupe. Uwazam, ze od malego nalezy dzieciom pokazywac, ze sa metody bardziej cywilizowane w sytuacjach konfliktowych i przy pertraktacjach niz uzycie sily. Ja wiem, dla doroslego to tylko klaps, tylko lekki wymach reka i krotkie zetkniecie sie z pupa malucha. Dla malucha to jest uderzenie i pokazanie jedno pytanie przyszlo mi do glowy - czy zgodzilibyscie sie (zwolennicy klapsow) aby metode klapsa stosowala wobec waszego malucha pani w przedszkolu albo w podstawowce? Oczywiscie tylko w momentach przekroczenia granic wytrzymalosci tej osoby i krnabrnego zachowania sie malucha. No bo skoro moze mama i tata to dlaczego nie inna osoba dorosla, akurat odpowiedzialna za wasze dziecko w danej chwili? Jej tez moga puscic nerwy. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 114 Odpowiedź przez bbasia 2014-04-04 22:29:20 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Klaps Ja bym się zgodziła. Bo uważam, że skoro dziecko jest pod opieką nauczyciela w szkole czy przedszkolu to on sprawuje nad nim władzę i to on musi sobie radzić z zachowaniem mówiąc strasznie irytowały mnie uwagi typu "syn gada na lekcji". Miałam ochotę wtedy zapytać, czy mam siedzieć na lekcjach przy nim w ławce i go upominać? "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 115 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-07 09:39:42 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps bbasia napisał/a:Ja bym się zgodziła. Bo uważam, że skoro dziecko jest pod opieką nauczyciela w szkole czy przedszkolu to on sprawuje nad nim władzę i to on musi sobie radzić z zachowaniem mówiąc strasznie irytowały mnie uwagi typu "syn gada na lekcji". Miałam ochotę wtedy zapytać, czy mam siedzieć na lekcjach przy nim w ławce i go upominać?No to tu sie zasadniczo roznimy, bo ja nie czulabym sie komfortowo posylajac dziecko do przedszkola czy szkoly ze swiadomoscie, ze moze tam zostac uderzone, nawet jak cos przeskrobie. Nie chcialabym aby bylo bite przez nauczyciela czy innego jedno i drugie jest moim zdaniem chorym zjawiskiem. Nie po to nauczyciel studiuje kilka lat metody postepowania z dziecmi czy mlodzieza, zeby potem uciekac sie do tych najbardziej niestety duza role odgrywa tez wspolpraca domu ze szkola i odwrotnie - brak komunikacji czy wzajemnego wsparcia w trudnych kwestiach to najczestszy problem. Szkola wini rodzicow, rodzice szkole i nikt tak naprawde nie ma czasu i cierpliwosci, zeby o problemach dzieciaka porozmawiac i je wspolnie rozwiazac. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 116 Odpowiedź przez 2014-04-07 20:47:59 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: fotograf Zarejestrowany: 2012-02-22 Posty: 3,182 Wiek: 32 Odp: Klaps mortisha napisał/a:Nie zycze nikomu znaleźć się w podobnej sytuacji kiedy jesteś zdana tylko i wyłącznie na samą siebie, dziecko masz cale do domu dowieźć będące pod twoja opieką, a one nie ma zamiaru współpracować , wykazuje jawne nieposłuszeństwo i lekceważenie tego co się do uparciucha mówi, ty swoje- wredota swoje .Trochę dramatyzujesz chyba. Jestem w stanie wyobrazić sobie bardziej wymagające próby wychowawcze niż wyprowadzenie ze sklepu że tak jak pisała Mussaka, wystarczyło by wcześniej ustalić pewne zasady, jakie będę obowiązywać dziecko podczas ich daje konkretne konsekwencje (brak wspólnych wypadów przez najbliższy czas, odebranie przywilejów na kilka dni (komputer, telewizor, dodatkowe zajęcia).A tak pokazałaś tylko, że jesteś silniejsza, co i tak było do nie wyciągnęło z tego właściwie żadnych konsekwencji, no i przede wszystkim w dalszym ciągu nie wypracowane zostały zasady i sensowna kara za ich napisał/a:Dzieciak nie musi wpadać w żaden szal, aby chwyciła dorosłego nie moc ,kiedy logiczne komunikaty stronę niesubordynowanego małolata dają efekt jak grochem o ścianę Zawsze w takich sytuacjach byłam dumna z siebie ,ze dalej to nie zaszło i skończyło się tylko tak, mimo ze gotować potrafiło mi się w środku ,myśli w głowie pulsującej nie nadające się do przechwałek ,ale ja poczytalny człek i mam kontrole nad czynami No normalnie pomnik za to Rozumiem, że może chwycić niemoc. Wtedy trzeba odetchnąć głęboko, przeczekać emocje i na spokojnie coś zdziałać. Bez nerwów, bez przewagi siłowej. Tak, żeby młodej kopara opadła, jaka jesteś opanowana i skutecznabbasia napisał/a:Bo uważam, że skoro dziecko jest pod opieką nauczyciela w szkole czy przedszkolu to on sprawuje nad nim władzę i to on musi sobie radzić z zachowaniem szacunek, zrozumienie, budowanie więzi, bezpieczeństwo. Z tym kojarzy mi się sprawowanie opieki nad słabszym i mniejszym. Słowo "władza" mnie totalnie odrzuca. - Olek 117 Odpowiedź przez mortisha 2014-04-08 10:22:01 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Klaps napisał/a:Trochę dramatyzujesz chyba. Jestem w stanie wyobrazić sobie bardziej wymagające próby wychowawcze niż wyprowadzenie ze sklepu że tak jak pisała Mussaka, wystarczyło by wcześniej ustalić pewne zasady, jakie będę obowiązywać dziecko podczas ich daje konkretne konsekwencje (brak wspólnych wypadów przez najbliższy czas, odebranie przywilejów na kilka dni (komputer, telewizor, dodatkowe zajęcia).A tak pokazałaś tylko, że jesteś silniejsza, co i tak było do nie wyciągnęło z tego właściwie żadnych konsekwencji, no i przede wszystkim w dalszym ciągu nie wypracowane zostały zasady i sensowna kara za ich łamanie.. Wróżysz z fusów? Oczywiście ,ze dziecko poniosło za swoje zachowanie konsekwencje i otrzymała stosowna kare w domu Przed wyjściem z domu regularnie przypominam zasady jakie musi przestrzegać i ma na uwadze ,że za niedostosowanie się nich skończy się karą.... Złamie umowę ,więc lecą straty na jej niekorzyść . Wie doskonale jak należy się zachowywać i tez wie doskonale kiedy przegina, co za ta ja czeka w domu , ale jak palma odbije to nie ma zmiłuj, żywnie gra na nerwach , bo ma taki kaprys Napisałam jaka moja reakcja była akurat w tej gorącej sytuacji kiedy napotykam strajk, a co się w domu działo po przyjeździe to już to przemilczałamA przed wyprowadzeniem wredoty ,były wcześniejsze próby wychowawcze ,aby inaczej to rozegrać, pisałam o tym co wcześniej robiłam zanim posunęłam się do siłowego rozwiązania ( żadne tłumaczenia, argumenty logiczne, prośby, groźby nie docierały. To jest taki typ ,ze jak się na cos zaprze to jej nie przegadasz, nawet potrafi uszy zakryć co do niej się mówi, a ja tez mam swoja granice cierpliwości. Nie czytaj wybiórczo. A za swoje zachowanie otrzymała to na co zasłużyła No normalnie pomnik za to Rozumiem, że może chwycić niemoc. Wtedy trzeba odetchnąć głęboko, przeczekać emocje i na spokojnie coś zdziałać. Bez nerwów, bez przewagi siłowej. Tak, żeby młodej kopara opadła, jaka jesteś opanowana i pomnik sama sobie mogę postawić ,bez ironii ,bo aż się prosi nieraz chwycić pasa i pomachać nim przed nosem no ale to nie te czasy aby miał zastosowanie w praktyce lecz nie da się w nieskończoność oddychać głęboko, przeczekać emocje i kryzys jeśli nie masz całego dnia do dyspozycji i nie możesz sobie pozwolić na totalna dezorganizacje planów , bo ci uparciuch burzy harmonogram dnia. Nie zawsze można sobie pozwolić mieć wiele godzin w plecy , a dzieciak nie ma prawa i nie będzie rządzić mną ,nie będę ustępować (mąż sam jest przeciw uleganiu jej ,kiedy wykazuje brak posłuchu) a do tego przeczekiwać nie wiadomo ile godzin, kiedy ona się namyśli współpracować . Kiedy masz napięty grafik to jest nierealne To co napisałaś ,to się mogę w to bawić, kiedy mam więcej czasu i jestem na miejscu , choć piany w ustach tez można dostać 118 Odpowiedź przez Mussuka 2014-04-08 10:31:02 Mussuka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-27 Posty: 11,375 Odp: Klaps Jakies potworkie te wszystkie dzieci jak czytam wasze wpisy. To tylko mali ludzie i naprawde nie ma na nich innej rady niz uderzenie? W niektorych opisach czuc wyrazna niechec albo kipiaca agresje ze strony rodzicow - kopie, gryzie, stojki na glowie robi, wredota, szantazysta, ciezki przypadek, taki typ - to o waszych dzieciach czy przybyszach z kosmosu? A dziecko jak sie urodzi to ma te wszystkie cechy juz wyrobione czy uczy sie kombinowania, probowania granic, pokazania swojej sily i przewagi z otoczenia? Patrzy i powoli przyswaja i uczy sie. Od kogo? Od nas samych. Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc 119 Odpowiedź przez mortisha 2014-04-08 10:59:04 mortisha Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-04 Posty: 2,607 Wiek: Odp: Klaps Mussuka napisał/a:Jakies potworkie te wszystkie dzieci jak czytam wasze wpisy. To tylko mali ludzie i naprawde nie ma na nich innej rady niz uderzenie? W niektorych opisach czuc wyrazna niechec albo kipiaca agresje ze strony rodzicow - kopie, gryzie, stojki na glowie robi, wredota, szantazysta, ciezki przypadek, taki typ - to o waszych dzieciach czy przybyszach z kosmosu? A dziecko jak sie urodzi to ma te wszystkie cechy juz wyrobione czy uczy sie kombinowania, probowania granic, pokazania swojej sily i przewagi z otoczenia? Patrzy i powoli przyswaja i uczy sie. Od kogo? Od nas akurat nie pisałam o zbiciu dziecka, ale nie będę ukrywać ,ze jeśli ma się styczność z bardzo trudny i charakternym dzieckiem , pokorność nie jest wpisana w jego naturę i które wymaga dyscypliny narzuconej to nie raz, nie dwa potrafi człowieka jasna cholera chwycić i cierpliwość topnieje w błyskawicznym tempie. Każdy dorosły ma w sobie różną skale opanowania, jeden dłużej trzyma nerwy na wodzy i udaje mu się w nie skoczność spokój zachować, ,drugi szybciej zostanie wytrącony z równowagi i nerwy biorą górę .Dziecko tez musi widzieć, ze to co robi i jak się zachowuje potrafi niekorzystnie działać na druga osobę i denerwujące jest to co wyczynia, bo to już nie jest ani śmieszne ,ani zabawne i żarty już dawno się skończyły. Robienie dobrej miny do zlej gry nie jest dobrym wyjściem 120 Odpowiedź przez bbasia 2014-04-08 11:12:54 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: Klaps Mussuka napisał/a:Jakies potworkie te wszystkie dzieci jak czytam wasze wpisy. To tylko mali ludzie i naprawde nie ma na nich innej rady niz uderzenie? W niektorych opisach czuc wyrazna niechec albo kipiaca agresje ze strony rodzicow - kopie, gryzie, stojki na glowie robi, wredota, szantazysta, ciezki przypadek, taki typ - to o waszych dzieciach czy przybyszach z kosmosu? A dziecko jak sie urodzi to ma te wszystkie cechy juz wyrobione czy uczy sie kombinowania, probowania granic, pokazania swojej sily i przewagi z otoczenia? Patrzy i powoli przyswaja i uczy sie. Od kogo? Od nas z iloma dziećmi miałaś do czynienia, tak na co dzień, nie tylko na chwilę?Z Twoich postów zrozumiałam, ze masz tylko jedno dziecko...Czy nie potrafisz zrozumieć, że dzieci są różne? I że to nie jest tylko kwestia wychowania ale również samego charakteru dziecka?Mam dwóch synów. Starszy spokojniejszy, można zawsze było powiedzieć "nie wolno tego robić" i posłuchał. Młodszemu na taki sam komunikat zapalały się "kurwiki" w gorzej miała moja teściowa. Starszego syna sadzała na dywanie w otoczeniu zabawek i miała gwarancje, że jak wróci do pokoju dziecko będzie siedziało w tym samym miejscu i grzecznie się bawiło. Z kolei mojego męża nie pomagało przywiązywanie do wózka. Co kiedyś w akcie desperacji zrobiła, bo nie mogła dać sobie rady z wrednym dzieci, które są uparte z natury. Bo tak. I nie da się załatwić wszystkiego łagodną perswazją. Nawet długoterminową. "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."
Misja rzecznika praw dziecka polega na alarmowaniu, naciskaniu, wymuszaniu zmian na lepsze. Podczas gdy rzecznik zachwyca się swoim poświęceniem, w Polsce dokonała się zapaść psychiatrii dziecięcej, a na oddziale dla dorosłych zgwałcono dziewczynkę położoną tam z braku miejsc w salach dla dzieci. Wskaźniki depresji, samobójstw Kllla 30 maja 2014, 15:57 chciałam zapytać jak podchodzicie to dania klapsa dziecku? Nie mówię o niemowlęciu, tylko o dziecku kilku/kilkunasto letnim, i oczywiście nie o znęcaniu się tylko lekko. Ja nie raz w tyłek dostałam, i raczej nie znam nikogo kogo rodzice nigdy nie zbili, i jakoś krzywda mi się nie stała, nie uważam że źle zrobili moim rodzice, wręcz przeciwnie czasem inaczej się nie da. A Wy? Dajecie dzieciom klaspy/czy też będziecie dawali? oczywiście życzę żeby nigdy nie było takiej potrzeby ale.... Edytowany przez 30 maja 2014, 15:57 Kllla 2 czerwca 2014, 08:57 Oczywiste jest nie dać się dziecku stoczyć, ale coś tu poszło nie tak z wychowaniem, skoro doszło do takich rzeczy i co gorsza dziecko ma wszystko i matkę przed laniem szybko zelżeje jak chłopak dorośnie, może nawet odda?Problem jak był tak jest nierozwiązany. Psycholog tu już jest potrzebny, jeśli w tak poważnym przypadku rodzice nie dają sami rady. psycholog tez był, ale nie dawał radykama844 napisał(a):To jest już skrajny przypadek i porażka wychowawcza, dzieciak był już źle prowadzony,w tym przypadku lekki klaps dla takiego 12 latka jest śmieszny(a oto chyba pytałaś autorko), a zlanie go na kwaśne jabłko czyli de facto pobicie, nie zawróci go z manowców -bo niby psycholog nie pomógł, szukała bym innych, terapii dla rodziców- bo to z nimi problem jest też. . teoria że dziecko jest złe bo jest źle wychowane to dla mnie lipa, niektóre dzieci po prostu mają podły charakter i tyle. a co do przypadku, Ci państwo mają jeszcze córkę, która była wychowywana tak samo i nie było z nią takich problemów... Pepa_ 2 czerwca 2014, 09:04 Kllla napisał(a): teoria że dziecko jest złe bo jest źle wychowane to dla mnie lipa, niektóre dzieci po prostu mają podły charakter i tyle..Kllla, na prawdę studiujesz psychologię ? Kllla 2 czerwca 2014, 09:08 nie powiedziałam tak, pedagogikę, fakt że resocjalizację, ale jednak. wiem, wiem, terie pedagogiczne, psychologia rozwojowa, ok, ale chyba mogę mieć swoje zdanie. z dziećmi nie będę pracować to się nie martwcie. a wracając do tematu złych dzieci, pracuje w ośrodku wychowawczym i owszem wiele dzieci ma problemy wynikające z zaniedbań rodziców, ale nie wszystkie, są jednostki, które mimo super rodzin są złe i tyle, każdy ma swój charakter i nie zmieni go żadne wychowanie. Edytowany przez 2 czerwca 2014, 09:10 Dołączył: 2013-09-02 Miasto: Lublin Liczba postów: 536 2 czerwca 2014, 09:09 A ja osobiscie nigdy nie dostalam klapsa i moje dziecko tez nie dostanie ..jakos nie odnosze wrazenia bym byla zle wychowana ,wrecz przeciwnie ,z domu wynioslam wiele zasad,kulture osobista i ambicje,ktore wlasnie mam okazje realizowac .. Uwazam ,ze zadna matka nie ma prawa bic dziecka tylko dlatego ze jest male,bo duze sobie juz nie pozwoli , to jest wbrew prawu i jakby taki nastolatek sie zawzial i poszedl z tym na policje to moglby narobic problemow , jasne ze nic by nie zrobili matce bo nie ma obdukcji bo to bo tamto ,ale bylyby dwie wersje wydarzen ,dziecko -uderzyla mnie ,matka-lekki klaps w pupe , oj szybko zainteresowal by sie sprawa kurator sadowy =) Ja osobiscie tak bym zrobila gdyby mnie kiedykolwiek ktos uderzyl bo jakim prawem ? ze dziecko ma 3 lata i sie nie umie bronic to znaczy ,ze mozna je bic ? To ,ze dziecko jest waszym dzieckiem to nie znaczy ,ze jest wasza wlasnoscia ,to jest czlowiek ktory ma tez swoje prawa takie same jak i wy ,tak jak wy mozecie powiedziec wszystko co myslicie tak i dziecko ma do tego prawo ,a zeby uspokoic malucha sa inne sposoby ,wiem bo mam duzo mlodszego brata ktory byl nieznosnym dzieckiem,teraz ma 8 lat to troche sie uspokoil ale i tak potrafi dac w kosc i zrobic awanture na pol bloku ,jakos zawsze udaje sie go uspokoic bez bicia go a czasem nawet bez krzyku ...dlatego ja jestem zdania ,ze to zla metoda wychowawcza i swiadczy ona o bezsilnosci i o egoizmie matek ,chyba ze one tez lubia jak maz je bije nawet lekko za to ze zrobily cos nie tak lub powiedzialy ..ale niech kazdy wychowuje dzieci po swojemu,ja wyrazilam tylko swoje zdanie dotyczace tematu ,zeby zaraz nie bylo awantury na forum =) aniadutkiewicz 2 czerwca 2014, 10:11 mysteriousgirl94 napisał(a):A ja osobiscie nigdy nie dostalam klapsa i moje dziecko tez nie dostanie ..jakos nie odnosze wrazenia bym byla zle wychowana ,wrecz przeciwnie ,z domu wynioslam wiele zasad,kulture osobista i ambicje,ktore wlasnie mam okazje realizowac .. Uwazam ,ze zadna matka nie ma prawa bic dziecka tylko dlatego ze jest male,bo duze sobie juz nie pozwoli , to jest wbrew prawu i jakby taki nastolatek sie zawzial i poszedl z tym na policje to moglby narobic problemow , jasne ze nic by nie zrobili matce bo nie ma obdukcji bo to bo tamto ,ale bylyby dwie wersje wydarzen ,dziecko -uderzyla mnie ,matka-lekki klaps w pupe , oj szybko zainteresowal by sie sprawa kurator sadowy =) Ja osobiscie tak bym zrobila gdyby mnie kiedykolwiek ktos uderzyl bo jakim prawem ? ze dziecko ma 3 lata i sie nie umie bronic to znaczy ,ze mozna je bic ? To ,ze dziecko jest waszym dzieckiem to nie znaczy ,ze jest wasza wlasnoscia ,to jest czlowiek ktory ma tez swoje prawa takie same jak i wy ,tak jak wy mozecie powiedziec wszystko co myslicie tak i dziecko ma do tego prawo ,a zeby uspokoic malucha sa inne sposoby ,wiem bo mam duzo mlodszego brata ktory byl nieznosnym dzieckiem,teraz ma 8 lat to troche sie uspokoil ale i tak potrafi dac w kosc i zrobic awanture na pol bloku ,jakos zawsze udaje sie go uspokoic bez bicia go a czasem nawet bez krzyku ...dlatego ja jestem zdania ,ze to zla metoda wychowawcza i swiadczy ona o bezsilnosci i o egoizmie matek ,chyba ze one tez lubia jak maz je bije nawet lekko za to ze zrobily cos nie tak lub powiedzialy ..ale niech kazdy wychowuje dzieci po swojemu,ja wyrazilam tylko swoje zdanie dotyczace tematu ,zeby zaraz nie bylo awantury na forum =)Zgadzam się z Tobą w zupełności :) Dołączył: 2012-01-21 Miasto: Szczecin Liczba postów: 132 2 czerwca 2014, 10:38 Dostalam 2 klapsy w swoim zyciu, jeden od dziadka bo chcialam uderzyc mlodszego brata w glowke, mialam okolo 2 lata, a drugi raz od taty bo chcial pokazac swoja wyzszosc nade ze klapsy sa zle, tak samo jak stawianie dzieci w kacie czy zamykanie w innym pomieszzeniu. Znam pzypadki , gdy matka zamyka dziecko w lazience i nie zapala swiatla a dziecko placze i prosi zeby mama go przytulila, ze przeprasza. Niektore mamy naogladaly sie programow o wychowywaniu dzieci i mysla, ze nie ma innych sposobow jak kary. Jestem przeciwniczka bicia, sama jestem matka i jak corka wyprowadzi mnie z rownowagi to poprostu wychodze na chwile z pokoju zlapac oddech. moniccc1984 2 czerwca 2014, 10:46 chciałabym powiedzieć ze nigdy i nigdy nie bylo takiej potrzeby, ale to nie prawda , bardzo zaluje, ale zdarzaja sie momenty w których taki klaps jest potrzebny bo inna metoda zawodzi, za to staram sie jak opadnaemocje wyjasnic sobie z dzieckiem moja rekacje a czasem przeprosic przytulic mocno Haneczka80 2 czerwca 2014, 11:05 Matko i córko! Ludzie! Klaps to nic złego? A może klapsem dziecku tłumaczyć, że nie wolno kogoś bić?! Masakra...i tak albo można dziecko bić albo pozwalać mu na wszystko, środka nie ma, jasne....dokąd ten świat zmierza.... Dołączył: 2009-04-17 Miasto: Radom Liczba postów: 9989 2 czerwca 2014, 11:12 Pepa_ napisał(a):Nie. Klaps to wyraz bezsilności rodzica, jego niewydolności wychowawczej. Dorosły daje upust swojej złości i frustracji, nie mają wartości dydaktycznej, nie niosą w sobie żadnej się, mnie nigdy rodzice nie uderzyli i ja swojego dziecka też napisał(a):ilu ludzi na świecie jest głupich, o kurde :/Masakra, prawda? :) kama844 2 czerwca 2014, 11:22 Ja również mam pogląd ,że człowiek nie rodzi się niczym niezapisana księga, jednak uważam,że lanie takiego 12latka nie jest dobre, tak jak i klapsy prewencyjne.
Czy klaps to przemoc? Szczegóły Weronika Mazurek - pedagog szkolny Kategoria: Akademia rodzica Utworzono: 09 listopad 2020 Odsłony: 912
Dziewczyny – sprałam dziś pupe mojej pociesze- oczywiscie nie mialam racji ale nerwy mi puściły na maxa. Nie byl to symboliczy klaps tylko klasyczne lanie. nie pytam czy zla matka jestem- pewnie troche zła ale w sumie dobra. ale jak sie rozgrzeszyć? Jak nie zrobić tego znowu? – bo że bez sensu to wiem. Mam brac srodki uspokajajace od Wiem, ze macie tez takie problemy – bo 2,5 roku to skandaliczy wiek, ale czy bedzie lepiej? Sama na siebie jestem zla, brrrrrr. Tak tylko chcialam sie z Wami pożalic swoją doliną… Edited by dorotka1 on 2005/09/08 14:33.
Klaps jako metoda wychowawcza? - forum Etyka w praktyce - dyskusja Jerzy Mirosław: Klaps acz nie jest biciem Dlaczego nie - strona 37 - GoldenLine.pl Oferty pracy Profile pracodawców Centrum kariery пропозиції роботи
Co każdy rodzic powinien wiedzieć o dawaniu klapsów? Rodzice na całym świecie wciąż stosują klapsy, jako metodę wychowawczą. Co więcej, z badań wynika, że jest ich zdecydowanie więcej, niż tych którzy kategorycznie je odrzucają i uznają za rodzaj przemocy. Jaka jest prawda na temat klapsów? Sprawdzamy badania naukowe i porównujemy ich wyniki do 5 mitów na temat klapsów. Z badań wynika, że prawie 1/3 Polaków uważa bicie dziecka za skuteczną metodę wychowawczą, a 60% nie widzi nic złego w dawaniu klapsów. Nie jesteśmy wyjątkiem. Podobna sytuacja jest chociażby w USA. Klapsy to powszechna praktyka rodzicielska w Stanach Zjednoczonych. 76% tamtejszych ojców i 65% matek zgadza się, że „czasami konieczne jest zdyscyplinowanie dziecka klapsem” (ChildTrends, 2015). Czas więc obalić mity dotyczące dawania dzieciom klapsów. Najczęstsze błędy wychowawcze, które popełniają rodzice Mit 1 - klapsy sprawiają, że dzieci zachowują się lepiej Badania zdecydowanie nie potwierdzają takiej zasady. Metaanaliza z 2016 r., która obejmowała 75 badań na przestrzeni 50 lat z 13 różnych krajów, rzuca ważne światło na ten temat. Jakie były kluczowe wnioski z tych licznych badań przeprowadzanych w tak długim okresie czasu? Oto główne skutki dawania klapsów i "lania" dzieciom: gorsze, a nie lepsze zachowanie u dzieci⁠ znacznie więcej problemów z agresją i zachowaniami antyspołecznymi⁠ zwiększona częstotliwość występowania problemów ze zdrowiem psychicznym⁠ trudne relacje z rodzicami⁠ niższa samoocena⁠ niższe wyniki w nauce⁠. Trudno więc tu dopatrywać się jakichkolwiek korzyści, czy to dla rodzica, czy dla dziecka. Dowiedz się: Kłócicie się przy dziecku? Oto 5 powodów dla których musicie przestać Mit 2 - ja byłem bity i wyszło mi na dobre To bardzo duże uproszczenie. Równie dobrze moglibyśmy powiedzieć, że mnóstwo ludzi jeździ samochodem bez pasów i żyje. Czy jednak będziemy uznawać, że zapinanie pasów nie jest potrzebne? Wielu rodziców wyznaje te fałszywe przekonania na temat lania, ponieważ sami byli karani cieleśnie. Do tego są przyzwyczajeni. Jednak gdy dziś wiemy więcej o psychice dziecięcej, jesteśmy w stanie prowadzić bardziej świadome wychowanie. Współcześni rodzice mogą owszem uznać, pewnie zgodnie z prawdą że ich rodzice robili wszystko, co mogli by ich dobrze wychować, a jednocześnie przyznać, że klapsy nie są najlepszym rodzicielskim wyborem, zgodnie z dzisiejszą wiedzą. - twierdzą terapeutki Jenna Elgin i Shanna Alvarez w swoich kanałach społecznociowych. Przeczytaj: Leki uspokajające dla dzieci: kiedy i jak je stosować? Mit 3 - klapsy likwidują niebezpieczne zachowania Od lat, psychologowie obalają ten mit. Dziecko nie zaczyna rozumieć, że coś co robiło, było niebezpieczne, po tym, jak dostanie klapsa. Nie będzie więc unikać takich zachowań, tylko zadba o to, aby nie zostać przyłapanym. Zamiast powodować, że dziecko zacznie się nas bać, lepiej nauczyć je dbania o swoje własne bezpieczeństwo za sprawą tłumaczenia, rozmów i dawania przykładów. Tylko tak w realny sposób możemy je uchronić przed niebezpieczeństwami. Mit 4 - klaps to nie to samo co bicie Wielu rodziców uznaje, że dawanie klapsów nie czyni z nich potworów. Z definicji, nie ma jednak różnicy pomiędzy klapsami, a biciem. Jedno i drugie jest przemocą fizyczną. Co więcej, badania dowodzą, że rodzice dający klapsy, są bardziej skłonni by w pewnych okolicznościach "spuścić dziecku lanie" i przez przypadek wyrządzić dziecku prawdziwą krzywdę lub nawet uszczerbek na zdrowiu. Sprawdź też: Nerwica u dzieci - objawy i leczenie nerwicy u dzieci Mit 5 - na niektóre dzieci nie ma innego sposobu, jak klaps Tej teorii nie potwierdzają badania. Naukowcy pracujący przez lata nad tematem klapsów, jako metody wychowawczej, nie potwierdzili, by pewne cechy charakteru dziecka, predysponowały je do lepszych efektów rodzicielskich osiągniętych za sprawą klapsów. Wszystkie dzieci, niezależnie od typu osobowości, pogarszały swoje zachowanie, gdy stosowane były na nich kary cielesne. Część pogarszała swoje zachowania jawnie się buntując, inne ukrywały nieporządane przez rodziców działania. Dowiedz się: Pozytywna dyscyplina: na czym polega ta metoda wychowywania dzieci?
Na ten temat toczyła się dyskusja w dzisiejszym (18.01.2018) programie Pytanie na Śniadanie w TVP 2. W gorącą polemikę wdała się Dominika Figurska ze znaną psycholog Aleksandrą Piotrowską. Pani Psycholog kategorycznie twierdziła, że klaps to oznaka słabości i że nawet w nerwowych sytuacjach powinniśmy reagować bez podniesienia

mozna stresowo i jednoczesnie bez przemocy. Dotad mi to sie udawalo, a starsze (te od klapsa) ma juz 4 lata. Najpierw rozmowa, wyjasnienie sprawy. Jesli nie skutkowalo i niepozadane dzialanie znowu pojawialo sie nastepowaly konsekwencje w postaci kary, np ulubiona zabawka wedrowala na polke i czekala do nastepnego dnia. Dla takiego szkraba to jest stres, widac bylo, ze przejmowal sie tym, stresowal. Rozumiesz juz w jakim sensie 'stresowo'? Powtorzone niewlasciwe zachowanie = stres zwiazany z konsekwencjami. Wychodzilem z zalozenia, ze dziecko, to czlowiek, tylko bardzo mlody, uczacy sie zachowan, funcjonowania w swoim najblizszym i dalszym otoczeniu. Ma prawo popelniac bledy, a nawet wiecej bledow, bo z wieloma sytuacjami spotyka sie po raz pierwszy w zyciu. Nawet dorosli przeciez popelniaja bledy, chociaz tu konsekwencje bywaja obiektywnie patrzac - dotkliwsze. Da rade bez przemocy wychowywac dziecko. Doskonale wiem co we mnie sie dzialo, gdy wymierzylem tak przezywany przeze mnie klaps. Klapsy, czy przemoc slowna to nie srodek wychowawczy, to po prostu wyraz slabosci, puszczenia nerwow, przekroczenia granicy. Zauwaz, ze jesli dorosly 'ukaralby' fizycznie innego doroslego to najprawdopodobniej dostalby odpowiedz taka sama odpowiedz. Dziecko nie ma jak odpowiedziec, jak sie obronic, tym bardziej, ze uwaza rodzica - szczegolnie w tak bardzo mlodym wieku - za kogos kto wypelnia pol swiata, alfa i omege itd. Autorytetu nie zdobywa sie przemoca. A co da posluszenstwo wobec 'kata'? To Ty nie rozumiesz czegos. Mam wszystko co potrzeba, zeby dziecko wyprowadzic na dobra droge, wierzacego we wlasne mozliwosci i znajacego swoje mozliwosci, otwartego, odwaznego, nie stlamszonego - i zrobilem cos czego nie powinienem zrobic wlasnemu dziecku. Nie chce, zeby pol doroslego zycia musial leczyc sie z bledow wychowawczych swoich rodzicow. Tylko tyle i az tyle. Jest to mozliwe. A ja mam nauczke, zeby nie wchodzic na pewien poziom wlasnych emocji przy dziecku. Wszakze to ukochane dziecko a nie hodowla 'poslusznego' niewolnika

KLAPS FILMOWY 30 x 27,5 cm 30x27,5cm MF. od Super Sprzedawcy. Stan. Nowy. 29, 99 zł. kup 20 zł taniej. 36,98 zł z dostawą. Produkt: KLAPS FILMOWY jak w HOLLYWOOD 30x27,5cm + BONUS. dostawa we wtorek.
Trudno zapanować nad własnymi emocjami, gdy dziecko jest nieposłuszne, zachowuje się arogancko, coś wymusza, marudzi. Głównie z bezsilności i z braku wiedzy rodzic daje dziecku "niewinnego” klapsa. Tymczasem klaps i inne kary fizyczne mogą doprowadzić do długoterminowych problemów z zakresu zdrowia i rozwoju dziecka. Jak nie popełniać tego błędy i zastąpić klapsa inną reakcją? Według naukowców kara cielesna jest związana ze zwiększoną agresją i zwiększa prawdopodobieństwo, że dzieci będą buntowały się w przyszłości i popadały w uzależnienia. Uderzenie dziecka powoduje obrażenia, których nie złagodzi przytulanie i pocałunki. Dowiedz się, co jeszcze klaps robi z psychiką dziecka. Jak klaps wpływa na dziecko?Jeśli chodzi o to, czy klapsy zmniejszają agresję u dziecka i złe zachowanie, odpowiedź brzmi - zdecydowanie nie. Wbrew temu, co mówią zwolennicy kar cielesnych, badania, którymi objęto sto sześćdziesiąt tysięcy dzieci, sugerują, że kary fizyczne wzmagają agresję, antyspołeczne zachowania, trudności poznawcze oraz problemy ze zdrowiem pozoru „niewinne” klapsy wiążą się z podobnymi skutkami do tych dzieci, które doświadczają przemocy fizycznej. Elizabeth Thompson Gershoff, znana z badań nad wpływem kar cielesnych na dzieci, na jednym z wystąpień powiedziała „Klapsy powodowały niezamierzone szkodliwe konsekwencje i nie wywoływały ani natychmiastowego, ani bardziej długofalowego posłuszeństwa, czyli efektów, których rodzice oczekują, dyscyplinując swoje dzieci”.Naukowych doniesień, które potwierdzają szkodliwe działanie klapsów na psychikę dziecka, jest oczywiście dużo więcej. Każde z nich pokazuje, że kary cielesne i tzw. "niewinne klapsy" mają one tak samo długoterminowy negatywny wpływ, jak traumatyczne wydarzenia życiowe, np. wykorzystywanie seksualne lub rozwód każdym człowieku karanym klapsem w dzieciństwie drzemie strach małego dziecka, że zostanie ukarane, jeżeli zbuntuje się przeciw postępowaniu rodziców. W ten sposób zabija się poczucie tożsamości, umiejętności rozpoznawania i nazywania własnych uczuć i potrzeb. Stosując kary cielesne, wychowuje się posłusznych, dostosowanych ludzi, którzy żyją w ustawicznym strachu przed karą. Dzieje się to dlatego, że motywem przewodnim dzieciństwa było: „Nawet jeśli rodzice podnoszę na ciebie rękę, robię to tylko dla twojego dobra”. Tak samo zachowuje się każde maltretowane dziecko, chcące Polsce najczęstszą formą kar fizycznych stosowaną przez rodziców w Polsce są właśnie klapsy. Większość rodziców (55%) przynajmniej raz dała dziecku klapsa, a co czwarty (25%) robi to od czasu do czasu. Ci, którzy to robią twierdzą, że nie wyrządził im żadnej krzywdy. Mówią: „Ja też dostawałem klapa od rodziców i żyję”. A gdyby tak przewrotnie spytać: „A czy teraz też chciałbyś być karany klapsem, np. w pracy, gdy coś pójdzie nie tak?”.Na szczęście w społeczeństwie pojawia się też myślenie o klapsie, jako czynieniu krzywdy. Widać to wtedy, gdy rodzic zaczyna przyznawać się, że jest w nim poczucie winy, po tym, jak dał klapsa. To daje nadzieję, że coś się w tej kwestii zmieni. Dlaczego klaps jest zły?Kiedy dziecko przychodzi na świat, potrzebuje przede wszystkim miłości rodziców, to znaczy uwagi, opieki, życzliwości, pielęgnacji i bliskiego kontaktu. Jeżeli tego wszystkiego doświadcza, jego ciało zachowa dobre wspomnienia, a człowiek dorosły będzie umiał przekazać tę miłość własnym jednak tego wszystkiego zabrakło, w człowieku przez całe życie pozostaje tęsknota za zaspokojeniem jego pierwszych potrzeb. Psycholożka Alice Miller w książce „Bunt ciała” ujęła to w ten sposób: „Inaczej mówiąc, im mniej dziecko otrzymało miłości, im bardziej było odrzucone i maltretowane pod pozorem wychowania, tym bardziej człowiek dorosły przywiązany jest do rodziców i osób, na które przeniósł swoje oczekiwania, w nadziei, że kiedyś zostaną spełnione”.Klaps jest zły z co najmniej 6 powodów: Uczy dziecko, że przemoc jest dopuszczalnym sposobem wyrażania gniewu i radzenia sobie z konfliktami. Klaps to celowe zaszczepianie dziecku bólu. Klaps jest szkodliwy emocjonalnie dla rodzica i dziecka. Warto zastanowić się, czy kiedykolwiek czułeś się wspaniale po uderzeniu dziecka? Klapsy często prowadzą do wyrzutów sumienia, poczucia winy i wątpliwości co do tego, jakim jest się rodzicem, człowiekiem. Klapsy są traumatyczne, sprawiają, że dziecko czuje, że coś jest z nim nie tak, co prowadzi do kolejnych problemów. Klapsy wysyłają dziecku informację o jego bezsilności. Dziecko jako człowiek, czyli osoba ludzka, zasługuje na szacunek. Brak szacunku wobec dziecka prowadzi do jego uprzedmiotowienia. Klaps odbiera szacunek, łamie zaufanie i narusza poczucie bezpieczeństwa dziecka. Klaps zatrzymuje skuteczną komunikację. Kiedy dziecko jest karane, w jego głowie pojawia się myślenie: „Gdyby moja mama mnie kochała, nie uderzyłaby mnie, nie krzyczałaby na mnie i nie odesłałaby mnie do pokoju”. Kara w postaci klapsa nie uczy niczego poza strachem. Poza tym, kiedy dziecko jest małe, najprościej dać klapsa, ale kiedy wchodzi w wiek nastoletni i zaczyna górować nad rodzicem, ta metoda nie działa, a żadna ze stron nie nauczyła się radzić z trudnymi Agresja w szkołach rujnuje psychikę uczniów! Wzrasta liczba samobójstwCo zamiast klapsa?Jeśli zapyta się rodziców, jak radzą sobie z atakami złości i trudnymi zachowaniami, ponad połowa z nich odpowiada, że często starają się odwrócić uwagę dziecka, żeby skupiło się na czymś innym. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to dobra strategia. Dziecko się uspokaja, rodzic też, trudna sytuacja zostaje zażegnana. Czy jednak, aby na pewno jest to dobre?Okazuje się, że odwracanie uwagi również jest również szkodliwą techniką wychowawczą. Dlaczego? – bo nie pozwala dziecku wyrażać emocji w bezpiecznych warunkach, a konkretnie w obecności kochanej zatem należy robić, gdy dziecko jest niegrzeczne? Co zamiast klapsa?Bliskość powinna pojawiać się zawsze na samej górze listy zaleceń, kiedy chodzi o radzenie sobie z niepożądanymi zachowaniami dziecka. Jeśli twoja więź z dzieckiem jest z jakiegoś powodu osłabiona, to od jej wzmocnienia należy zacząć rozwiązywanie problemu. Wymaga to przede wszystkim uwagi i wskazówki dla rodzica – słuchaj tego, co dziecko ma ci do powiedzenia, patrz na nie, kiedy mówi, rozmawiaj z nim w taki sposób, aby być na jego poziomie, zarówno w sensie fizycznym, jak i przez pełne skupienie na rozmowie z nim. Kolejną skuteczną metodą jest naturalna konsekwencja, jak sama nazwa wskazuje, występuje jako naturalny rezultat działań. To oznacza, że ani dzieci, ani rodzic nie decydują o tym, co się wydarzy. Naturalne konsekwencje muszą występować bezpośrednio po zdarzeniu. Oto kilka przykładów naturalnych konsekwencji, na które można pozwolić dzieciom powyżej trzeciego roku życia. Dziecko powie coś niemiłego – zostaje na jakiś czas wykluczone z zabawy. Niezakładanie kaptura czy niekorzystanie z parasola w deszczu – może zmoknąć. Dotknięcie gorącego kaloryfera – lekkie oparzenie, może zaboleć ręka. Jak reagować, kiedy dziecko jest małe i wpada w złość, prawie instynktownie wyładowuje się na innych: uderza rodzica, rodzeństwo. Jak pomóc dziecku radzić sobie z emocjami, nie stosując kary, a jednocześnie dać do zrozumienia, że takie zachowanie jest złe?Rodzic powinien najpierw zrozumieć, że emocje są czymś normalnym i to, że się okazuje także, jest normalne. Następnie zastanowić się, co wpływa na agresywne zachowanie dziecka. Być może nie radzi sobie z emocjami w określonych miejscach albo środowiskach? Potem należy poważnie popracować nad więzią z dzieckiem. Można np. wyjść razem na spacer i dać poczucie, że może zawsze z rodzicem porozmawiać, pokazać, opowiedzieć o tym, co też wytłumaczyć, jak agresywne postępowanie wpływa na uczucia innych osób. Na wczesnym etapie, gdy dziecko ma np. 5 lat, nie ma jeszcze wykształconej empatii, więc nie może jeszcze w pełni zdawać sobie z konsekwencji swoich działań. Ważne jest wspólne wymyślenie sposobów dostosowanych do wieku, które pomogą w zmniejszaniu poziom złości i niewybuchaniu. Chodzi o techniki, które pomogą dziecku zareagować inaczej, poniżej kilka propozycji. Bardzo powolne wdychanie i wydychanie powietrza przy jednoczesnym liczeniu do dziesięciu. Zamykanie oczu i wyobrażanie sobie czegoś, co naprawdę uszczęśliwia dziecko. Strzelanie gumową bransoletką na nadgarstku. Ściskanie zabawki albo plasteliny w kieszeni. Klaskanie w rytm muzyki. Następnym razem, kiedy rodzic zauważa, że dziecku wzbiera się złość, może przypomnieć: „Nie ma nic złego w tym, że się złościsz. Pamiętasz, o jakich pomocnych technikach mówiliśmy?”. Warto też się zapytać, czy potrzebuje pomocy, żeby się to ważne, bo dzieci uczą się pozytywnych zachowań dzięki ćwiczeniom, przyjmują a własne to, co widzą w zachowaniu rodziców. Uczą się powodów swoich działań na podstawie tego, co słyszą i co im się mówi, ale to aktywna praktyka ma największy „Bunt Ciała” Alice Miller; „Łagodna dyscyplina” Sarah Osckwell-Smith; „Klaps – niewinna forma stosowania przemocy”, Aleksandra Kaczmarczyk.
2Dzd. 339 153 292 380 497 16 249 461 342

klaps dla dziecka forum