Zawsze interesujące było dla dziewcząt, aby sprawdzić, czy poradzą sobie z zadaniami, które wykonują matki, a do tego teraz wystarczy uruchomić grę, w której można poczuć się jak prawdziwa niania. Głównym zadaniem w takich grach jest opieka nad dziećmi, w roli których mogą być ulubione i już znane postacie z kreskówek lub
Odpowiedzi Tak może trzeba uzbierać 100 kup ja mam 5 dzieci ja się modle żeby mógł ale w tedy by były problemy blocked odpowiedział(a) o 16:20 Niestety, ale nie bo nie zmieściły, by się dwa Poa, w jednym telefonie. Zwłaszcza, że musiało, by dziecko urosnąć. Tak moze musisz uzbierac sto kup! blocked odpowiedział(a) o 20:55 Tak, pou może mieć dzieci, musisz tylko sebrać sto kup i e tedy pojawi się maluch :) tylko uważaj bo mały pou jest śmiertelny! ! Gdy maluch osiągnie 0 procent głodu, zdrowia, energii lub zabawy to zdechnie! Mały pou zniknie a duży zostanie! Wiem to, bo mój pou miał dzieciaka i maluch zdechł bo przez 4h nie wchodziłam na pou'a i myślałam że maluch jest nieśmiertelny, a okazało się inaczej. Ostrzegam was nie zabijajcie malucha, on za jakiś czas zdechnie ze starości! Pozdro liczę na naj :) ola00745 odpowiedział(a) o 13:48 nie.. chyba nie ! ale pewna nie jestem umnie13 odpowiedział(a) o 13:48 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Ograniczanie mu na własną rękę pożywienia w tym wieku pozbawi go ważnych składników odżywczych, co może prowadzić do zaburzeń rozwoju i apetytu w przyszłości. Ile powinno mieć wzrostu 2-letnie dziecko. Dwuletnia dziewczynka powinna mieć od 81 do 92 cm, a dwuletni chłopiec – od 84 do 95 cm. To norma wyznaczona przez 10 i 90
Czekając na dziecko, zastanawiasz się, jak to będzie po porodzie. Ostrożnie z różowymi wizjami! Lepiej zamień nierealne oczekiwania dotyczące macierzyństwa na dobre przygotowanie. Dzięki temu unikniesz nieprzyjemnych niespodzianek. Nie dowiesz się, jak to jest mieć dziecko, zanim się ono nie pojawi. A jednak przez cały okres ciąży – a im bliżej porodu, tym częściej – będziesz wyobrażać sobie, jak będzie wyglądać twoje macierzyństwo. Masz do wyboru dwie, równie nieprawdziwe wizje. Jedna jest cukierkowo słodka, pełna spokojnie drzemiących maleństw, zrelaksowanych, szczęśliwych matek i fajerwerków rodzinnego szczęścia. Druga to opowieść o skrajnym wyczerpaniu, nieustannie płaczącym noworodku, nieprzespanych nocach i zaniku namiętności w związku. Ten pierwszy obraz kreują media społecznościowe, druga to przerysowana wersja wspomnień młodych mam, często pojawiających się na forach internetowych. Obie wizje są nieprawdziwe, ale właśnie w oparciu o nie mama w ciąży buduje swoje oczekiwania wobec macierzyństwa. A prawda – jak to prawda – leży pośrodku. Ale będzie ci łatwiej dostosować się do nowej roli, jeśli postarasz się zrezygnować z gotowego scenariusza na bycie mamą i założysz, że życie pisze własne scenariusze, w dodatku dla każdej mamy trochę inne. Zobacz: Dość lukrowania macierzyństwa. Oto jak wygląda ciało po porodzie Spis treściMacierzyństwo: słodko, cicho, pastelowo?One już przez to przeszłyMacierzyństwo: z dystansem i na luzieMacierzyństwo a związek W co się bawić z niemowlęciem? Macierzyństwo: słodko, cicho, pastelowo? Reklamy pieluszek i zupek dla niemowląt sprawiają, że masz ochotę się uśmiechnąć. I zaczynasz tak właśnie wyobrażać sobie swoje macierzyństwo: dziecko leży na kocyku, ty przechadzasz się po ogrodzie, wiatr rozwiewa twoje świeżo umyte włosy. Sielanka. Tyle tylko, że to świat z reklamowego filmu. Prawdziwy wygląda nieco inaczej. Nie ma nic złego w tym, że marzysz o zdrowym, pogodnym dziecku, masz nadzieję, że od pierwszego dnia pokochacie się szaleńczo i będziesz rozumiała je bez słów, gdy tylko je zobaczysz. Ważne jednak, by dopuszczać myśl o tym, że twój malec przychodzi na świat bez instrukcji obsługi, a ty jeszcze nigdy nie byłaś mamą. Wiesz, że czeka cię spotkanie z jedną z najważniejszych (jeśli nie najważniejszą) osobą w twoim życiu. Ale nic nie da zakładanie, jaka ona będzie i jak będą się układały wasze stosunki. Trzeba dopiero poznać tego nowego człowieka i nawiązać z nim relację. Pewnie są na świecie matki, które od pierwszej chwili przenika miłość do dziecka, a instynkt zaraz po porodzie bezbłędnie podpowiada im, co robić. Jeśli taką poznasz – daj znać. Ja natomiast znam fantastyczne matki, które uczyły się swoich dzieci, poznawały je dzień po dniu i z każdym dotykiem, karmieniem, kąpielą czuły się coraz bardziej z nimi związane. Jeśli będziesz oczekiwała reklamowego świata w swoim życiu, możesz się rozczarować i dzieckiem, i sobą jako mamą. Dziecko to żywe stworzenie, a nie produkt fabryczny, który działa według określonych założeń – dlatego przygotuj się na to, że niespodzianki będziesz miała w pakiecie. Noworodki płaczą, mają kolki, potrzebują kilku tygodni, by ustalić rytm dnia i nocy, zdarzają im się gorsze i lepsze dni. Czy fakt, że twój maluszek będzie płakał, zamiast słodko się uśmiechać 24 godziny na dobę, popsuje ci frajdę z bycia mamą? Z pewnością nie. Dlatego, gładząc się po brzuchu, powtarzaj w myślach: „Czekam na ciebie, chcę cię poznać, wiem, że będzie nam razem dobrze”. Przygotuj się na spotkanie z nowym człowiekiem, wyczuwaj jego nastroje, gdy się rusza. Dowiesz się, jaki jest, gdy będzie po drugiej stronie brzucha. Zobacz także: Stany przejściowe noworodka - 10 rzeczy, którymi nie powinnaś się niepokoić One już przez to przeszły Szukaj kontaktu z kobietami, które niedawno urodziły – one będą twoją grupą wsparcia, gdy sama urodzisz. Będą umiały doradzić, jak rozwiązać problem, z którym same zetknęły się kilka miesięcy wcześniej. Mama czy ciocia nie zastąpią ci kontaktu z rówieśnicami, bo one żyły w innym czasie i miały całkiem inne problemy. Wsparcia warto szukać nie tylko na forach internetowych czy grupach w mediach społecznościowych. Rodzisz w roku 2022? Szukasz wsparcia innych przyszłych mam, chcesz wymienić się z nimi swoimi doświadczeniami? Dołącz do grupy na FB "Rodzę w 2022 roku! Grupa dla mam (BEZ HEJTU)"! Nie zapomnij też o kontaktach w realu. Jeszcze podczas ciąży warto zapisać się na basen, szkołę rodzenia. W tych miejscach możesz spotkać inne przyszłe mamy z twojej okolicy. Bliższa znajomość z młodą mamą w realu daje więcej, bo można na żywo obserwować, jak wygląda macierzyństwo, i samej nawiązać relację z malutkim dzieckiem. Bądź już w ciąży przyszywaną ciocią malucha – to dla ciebie najlepszy trening. Czytaj też: Plan dnia noworodka - jak ułożyć dziecku rytm dnia? Macierzyństwo: z dystansem i na luzie Jeśli przewidujesz, że w czasie urlopu macierzyńskiego będziesz codziennie ćwiczyła jogę, nauczysz się nowego języka i przeczytasz wszystkie książki, na które nie miałaś czasu, gdy pracowałaś, już teraz zacznij szukać opiekunki do dziecka. Bo ktoś będzie musiał się nim zająć. Wiele mam, bojąc się utraty dawnego, „przeddziecięcego” życia, zakłada, że przecież nic nie musi się zmienić, jeśli odpowiednio się postarają. I ich oczekiwania wobec siebie jako młodej matki szybują pod niebo. Bo mają być zrelaksowane, spokojne, zadbane, oczytane, na bieżąco, wysportowane i pełne pasji. Świetnie. Tylko wizja to jedno, a życie to drugie. Z pewnością większość mam coś sobie zakłada. „Będę codziennie przecierać zupkę z ekologicznych warzyw”, „Nie ma mowy, żebym zaniedbała hiszpański”, „Na pewno nie będę chodziła po domu w dresie z plamami po mleku”. Takie zadaniowe podejście sprawia, że dołożysz sobie obowiązków w okresie, gdy i tak będziesz ich miała sporo, i każde kolejne wyobrażenie, jaka „powinnaś” być jako matka, dorzuci ci solidną porcję stresu. To tak, jakbyś wybierała się w długą podróż do kraju, którego nie znasz, o jego zwyczajach nie masz pojęcia, musisz skompletować sobie ekwipunek, ale na starcie wiesz dokładnie, jaką będziesz podróżniczką. Realne? Średnio. Znacznie lepiej sprawdza się elastyczność. Jaką będziesz mamą, dowiesz się po narodzinach malca. Wtedy będziesz uczyła się siebie i dziecka, zastanawiała się, co do ciebie pasuje, z czym czujesz się wygodnie i bezpiecznie. Nie opracowuj planów i strategii. Przyjmij, że jedyną pracą, jaką będziesz miała do wykonania, będzie nawiązanie relacji z dzieckiem. I być może wtedy okaże się, że poplamiona koszulka ci w tym nie przeszkodzi, a ty, choć zmęczona obowiązkami, i tak będziesz szczęśliwa i spełniona jako matka. Cokolwiek się zdarzy, dasz sobie radę. Nie ma sensu snuć wizji, jak to będzie. Gdy będziesz trzymała dziecko w ramionach, z pewnością zapomnisz o ciążowych oczekiwaniach. Będziesz zbyt zaabsorbowana byciem mamą. Zobacz też: Te znane mamy przyznały się do depresji poporodowej. Mówią o tym, co przeszły Macierzyństwo a związek Promiennie uśmiechnięci, przytulają się na wielkim łożu, a pomiędzy nimi leży kwilący bobas. Z pewnością będą wam się zdarzały takie chwile. Ale nie wypełnią całego waszego rodzicielstwa. Bo będą też dni, kiedy łóżko będzie kojarzyło się jedynie ze snem i ze zmęczenia nie będzie chciało wam się nawet rozmawiać. Czy to znaczy, że wasz związek straci sens? Oczywiście, że nie! Wykorzystaj czas ciąży na szczere rozmowy z partnerem o tym, jak chciałabyś, żeby wyglądało wasze bycie we trójkę. Gdy dziecko przyjdzie na świat, będziecie musieli poukładać wasz związek na nowo. Pójdzie wam to sprawniej, jeśli już teraz uświadomicie sobie, co jest dla was ważne, by czuć się ze sobą dobrze. Polecamy: Czy wspólny poród może zniszczyć związek? miesięcznik "M jak mama" Czy jesteś gotowa na poród? Pytanie 1 z 7 Czy wiesz, co zabrać ze sobą do szpitala? mam przygotowaną listę, ale kilku rzeczy jeszcze brakuje oczywiście, torba do szpitala od dawna stoi spakowana dokumenty, pieluchy, telefon...? Kieszonkowe dla dziecka: jak mądrze wprowadzić dziecko w świat finansów? – Musimy mieć świadomość, że wielu rówieśników naszej pociechy dysponuje wtedy swoimi pieniędzmi Ten temat wraca jak bumerang. Zawsze znajdzie się ktoś, kto czuje się w obowiązku przypomnieć mi, że mam już skończone 30 lat, tylko jedno dziecko, a zamiast rodzeniem kolejnego, zajmuję się pracą. Zawsze znajdzie się ktoś, kto czuje się w obowiązku powiedzieć innym, myśląc że do mnie to nie dojdzie, że czas najwyższy zajść w ciążę, bo z każdym kolejnym rokiem będzie trudniej. Zawsze znajdzie się ktoś, kto pomiędzy wierszami wytknie, że z jednym dzieckiem to mam high life i nie wiem co to trudy macierzyństwa, bo co ja tam z jednym dzieckiem mogę wiedzieć. Zawsze znajdzie się ktoś, kto usilnie zechce mi wytłumaczyć, dlaczego warto mieć kolejne dziecko. Tylko dlaczego ten ktoś nie może zrozumieć, że ja to wszystko wiem. A nie da się namówić na dziecko kogoś, kto nie może go był spokój. Aż do świąt. To wtedy usłyszałam z ust jednej osoby pełne troski życzenia: “I życzymy Ci, żebyś w końcu urodziła drugie dziecko. To już najwyższy czas.” Nawet nie pamiętam, czy to skomentowałam. Kilka dni później spotkałam się z bliską mi osobą, która podobnie jak ja, nie może mieć drugiego dziecka. Z innych powodów. Ale tak samo jak ja, nie przestają wierzyć w to, że w końcu pojawi się zielone światło i uda się spełnić to pamiętam już jak to się stało, że zeszłyśmy na temat dzieci i ciąży. Pamiętam tylko, że miałyśmy takie same przemyślenia w tym temacie i doszłyśmy do takiego samego wniosku: najbardziej boli “troska” najbliższych. Już Wam mówię, o co sytuacje, kiedy spotykamy nowych ludzi lub takich, z którymi dawno się nie widzieliśmy. Co u Ciebie, gdzie pracujesz, ile masz dzieci. I ktoś zapyta, czemu tylko jedno, w żartach powie, że może czas na drugie. I choć pytać o to nie powinien, może nie robić tego w złej wierze. Przecież skąd ma wiedzieć, co u nas się wyobraźcie sobie sytuację w rodzinie. Wszyscy wiedzą, dlaczego nie masz drugiego dziecka, jaką masz historię, jakie masz doświadczenia. A mimo to pytają i komentują. To jest nie mogę myśleć o dziecku jeszcze przez kolejne kilka miesięcy. Muszę czekać na decyzję lekarzy – w niczym nie pomagają mi teksty, że czas najwyższy na drugie dziecko, że czas ucieka. Teksty, że mogliśmy pomyśleć wcześniej o drugim dziecku, teraz mielibyśmy już dwójkę. I nawet ktoś, kto to mówi, nie myśli o tym, że przecież mamy za sobą jedno poronienie. Że to dla nas nie może mieć dziecka, bo nie. Bo wszystkie badania są w normie, bo niby nie ma problemu. Ale od dwóch lat nie może zajść w ciążę – Wyluzuj mówią, blokada siedzi w głowie. Jak ma wyluzować, skoro z miesiąca na miesiąc robi test ciążowy i ciągle jest jedna kreska. Jak ma wyluzować i nie czuć presji, kiedy każdy patrzy na jej brzuch i pyta, czy tym razem się udało. Jak ma się nie denerwować, skoro rodzina komentuje między sobą, że czas leci?Ona straciła już 3 ciąże – wiecie jak się czuje, kiedy rodzina mówi, że tym razem się uda? Jak z rzeczą – albo się uda, albo się nie uda. Loteria. Nikt nie myśli o tym, jak oni się czują po stracie trzech ciąż. Nie rezygnujcie. A jeśli oni już nie mają siły? Zostawmy ich w nie chce mieć kolejnego dziecka. Podjęła z mężem decyzję, że chcą mieć jedno – egoistka. Krzywdzisz dziecko. W czym pomagają takie komentarze? Nie namówisz na dziecko kogoś, kto go nie chce. Tak samo jak kogoś, kto go mieć nie brzucha, może się zarazisz.“Karola, wiesz co jest najgorsze? Że ludzie myślą, że ja obrażam się na wszystkie ciężarne w rodzinie. Dorabiają do tego jakąś chorą ideologię, a później wychodzą dziwne sytuacje. Kiedy dziecko urodziła moja kuzynka Iza, cała rodzina drżała o mnie. Nawet o ciąży nie chcieli mi powiedzieć, bo myśleli że obrażę się na Izę! Serio. Mam dwoje zdrowych dzieci, chciałabym mieć kolejne, ale nie mogę. Po prostu. Tak ułożyło się życie. Cieszę się, ogromnie się cieszę z każdego dziecka, które pojawia się w rodzinie. Nie mam z tym żadnego problemu. To nie jest tak, że jak ktoś nie może mieć dziecka, to naraz dostaje alergii na ciężarne i nie chce brać na ręce małych dzieci.”Mi, jak i moim bliskim dziewczynom, w tym Jej- cytowanej powyżej, które z różnych powodów dzieci póki co nie mogą mieć, kompletnie to nie przeszkadza. Cieszymy się szczęściem innych. I swoim. Bo jesteśmy szczęśliwe. To najczęściej inni doszukują się dziwnej ideologii i uważają, że szczęśliwe będziemy dopiero w ciąży. Tak nie jest. I byłoby nam jeszcze lepiej, gdyby inni na każdym kroku nam nie przypominali, że czas nam ucieka, zegar biologiczny tyka, a szczęście przyniesie nam kolejna ciąża. Jeśli będzie – super! Jeśli nie – trudno. I tak jesteśmy szczęściarzami, że mamy to, co mamy!To już mój ostatni tekst w tym temacie. Chciałam Wam tylko powiedzieć, że nas to boli. Jeśli wiecie, że ktoś z Waszych bliskich z różnych powodów nie może mieć dziecka lub zwyczajnie nie chce go mieć – dajcie mu spokój. Nie wypominajcie, nie przypominajcie, nie zamartwiajcie się nad nimi. To przynosi odwrotny efekt do zamierzonego. No chyba, że Waszym zamierzeniem było zdołowanie kogoś. To wtedy się powtórzę ostatni raz to, co tak często powtarzam:Nie namówisz na dziecko dwóch osób:tej, co dziecko nie może co dziecka nie chce ciepła i życzliwości <3fot. Piotr Duda Są takie plany, pragnienia, które mimo różnych zmian i upływu czasu nie znikają. Chcę mieć dziecko – to jedno z tych marzeń, którego spełnienie trwa czasem bardzo długo. Za długo. Tak długo, że brak już sił i nadziei. Dni mijają, zmieniają się pory roku, a Ty ciągle czekasz. W końcu to czekanie zaczyna boleć. Dla każdego rodzica bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze. Jednak jak o to zadbać, gdy fizycznie nie możemy być przy podopiecznym, lub też gdy w przypadku mniejszych dzieci nie możemy przez cały czas trzymać ich za rękę pośród tłumu? Odpowiedź znajdziesz w dzisiejszym Opaski na rękęTo sposób, który sprawdzi się w przypadku małych dzieci. Roczniak czy dwulatek nie potrzebuje jeszcze lokalizatora z prawdziwego zdarzenia, ale gdy wyjeżdżamy z nim na wakacje lub też zmuszeni jesteśmy udać się do zatłoczonego centrum handlowego, taka opaska może zminimalizować ilość wylanych łez oraz strachu u maluszka. Wystarczy założyć mu ją na nadgarstku, ale tak aby była zawsze widoczna (gdy ma bluzkę z długim rękawem, trzeba ją umieścić na materiale a nie pod nim). Na rynku dostępne są opaski do samodzielnego wypełnienia, lub też z tłoczonymi napisami. Wyposażone są w bezpieczne zapięcia, których małe dziecko samo nie jest w stanie sobie odpiąć.>>> Zadbaj o bezpieczny sen dziecka z elektroniczną nianią2. Lokalizatory z sygnałem alarmowymTego typu urządzenie daje znak głośnym dźwiękiem, gdy dziecko wyjdzie poza obręb jego zasięgu. W zależności od producenta, zasięg ten wynosi od 4 do 50 metrów (z reguły można go ustawiać według własnych potrzeb). Lokalizatory z sygnałem składają się z nadajnika, który ma dziecko – można je na przykład przypinać to butów, do kieszenie, a modele wyglądające jak zegarek zakłada się na nadgarstek, oraz z odbiornika który opiekun musi mieć zawsze przy Lokalizator GPSJeżeli Twoje dziecko przemieszcza się po mieście bez Ciebie, ale nie ma jeszcze telefonu komórkowego (na przykład w przypadku wczesnoszkolnych wycieczek), możesz mu sprezentować lokalizator z funkcją telefonu. Do jego obsługi potrzebna będzie karta SIM dowolnego operatora, którą umieszczamy w urządzeniu. Gdy chcesz wiedzieć gdzie jest dziecko, wystarczy że zadzwonisz na numer karty SIM w lokalizatorze, a on odeśle do Ciebie wiadomość SMS z linkiem Google Maps. Jego dokładność to aż około 5 metrów! Urządzenie ma funkcję ustawiania bezpiecznych obszarów, a w przypadku gdy dziecko opuści dany obszar automatycznie otrzymasz taką informację poprzez SMS. Modele te mają przyciski, pod którymi można zaprogramować numery telefonów – wystarczy że dziecko przez chwilę przytrzyma dany przycisk, a automatycznie połączy się z wybranym numerem. Dodatkowo mają wbudowane czujniki wstrząsu, dzięki którym będziesz wiedział, gdy na przykład będzie mieć wypadek na Bransoletka z pakietem bezpieczeństwaTo bezpiecznik, który nie tylko ładnie wygląda i może być ozdobą dziecięcej rączki, ale też dzięki kodowaniu ID chroni dane osobowe rodziców. Metalowy wisiorek przy bransoletce ma z jednej strony wygrawerowany numer do Całodobowego Centrum Alarmowego mySafety, z drugiej zaś indywidualny numer, po którym bez problemu odnalezieni zostaną opiekunowie w bazie Zegarek z funkcją lokalizatoraTo propozycja dla nieco starszych, nad którymi nieraz trudno jest zapanować. Jeżeli chcesz wiedzieć, czy twoja pociecha nie opuszcza lekcji, lub też że na pewno dotarła tam gdzie mówiła że idzie, spraw mu tego typu zegarek. Do jego działania potrzebna jest karta SIM dowolnego operatora. Wystarczy wysłać na numer karty SMS, aby otrzymać zwrotną wiadomość z aktualną pozycją użytkownika na mapie Google. Można w nim zaprogramować dwa numery, na które użytkownik połączy się za pomocą jednego przycisku. Ponadto zegarek pozwala na odbieranie połączeń, a w sytuacjach zagrażających użytkownikowi, można użyć przycisku SOS. Lokalizator namierza z dokładnością od 5 do 25 metrów – korzystając z modułu SBAS dokładność zwiększa się do 5-10 metrów. Urządzenie ma bardzo wydajny akumulator – w trybie czuwania pracuje do 7 dni, a w przypadku wysyłaniu 20 SMSów na dobę – jego czas pracy wynosi 3 dni. Zegarek ma również funkcję dyskretnego nasłuchu Aplikacja na telefonGdy twoja pociecha ma już własny telefon komórkowy, lokalizowanie jego pozycji jest banalnie proste. Wystarczy na telefonie dziecka, a także na swoim urządzeniu zainstalować odpowiednią aplikację, aby mieć zawsze bezpośredni podgląd na miejsce pobytu podopiecznego. Aplikacje tego typu działają zarówno z urządzeniami kontrolowanymi Androidem, jak i pod Windowsem, a przed ich zainstalowaniem z reguły można sprawdzić, czy będą one kompatybilne z telefonem autorze: Redakcja Jesteśmy serwisem technologicznym przybliżającym swoim użytkownikom wiedzę na temat urządzeń elektroniki użytkowej. blog comments powered by Jak ty zadbasz o swojego Pou? Karm, opiekuj sie i patrz jak rosnie Twój Pou! Graj w gry w sali gier i zdobywaj Monety! Eksperymentuj z Miksturami w Laboratorium! Modyfikuj wyglad swojego Pou! Wypróbuj nowe stroje, kapelusze oraz okulary! Dostosuj tapety w kazdym z pokoi! Odblokuj Osiagniecia oraz specjalne przedmioty! Odpowiedzi Najlepszy i najnowszy jaki znam [LINK] ... 1. Pobieramy klikając pobierz poniżej. ... 2. Rozpakowujemy archiwum ... 3. Otwieramy plik „POU ... 4. Podłączamy urządzenie do komputera za pomocą kabla USB. ... 6. Wpisujemy ile chcemy Coinsów i Punktów, możemy też zaznaczyć dwie pozostałe opcje by m. in. odblokować wszystkie przedmioty. ... 7. Klikamy Patch Game. ... Teraz możesz cieszyć się z patchowaną grą. Miłej zabawy ... ci co napisali odpowiedź to chyba pou nie mają, bo ja mam i da się mieć żonę, a nawet dzieci ponoc po 100 lvl ma sie dwa pou na ekranie EKSPERT*amazonka* odpowiedział(a) o 14:50 Pouowi ani się nie wybiera płci (możesz np. ubierać jak dziewczynke lub chłopca i tyle) ani nie można być w związku, ani mieć dzieci. według mnie nie da sie mieć dziecka ani żony ale niektórzy mają tylko nie wiem jak Prawdopodobnie Pou może mieć żonę lub męża zależy czy swojego pou ubieżesz jak chłopaka czy jak dziewczynę. Pou może też mieć dzieci. Gdy nie będziesz mu sprzątać kup i uzbiera się ich 100 to powinno ci się pojawić dziecko a kupy możesz sprzątnąć. Mam nadzieję, że pomogłam ;). odpowiedział(a) o 13:03 blocked odpowiedział(a) o 13:03 Uważasz, że ktoś się myli? lub Wykorzystaj momenty, w których pojawia się temat, aby odkryć, dokąd może potoczyć się rozmowa, gdy już ją masz. 5. Znajdź dobry czas na rozmowę. Jeśli jesteś zdecydowany powiedzieć partnerowi, że chcesz mieć dziecko, musisz znaleźć dobry czas na złożenie propozycji. Nie jest to temat, który może pojawić się podczas Regał na zabawki czy książki to sposób na zachowanie porządku w pokoju dziecka, nic więc dziwnego, że mebel ten stał się podstawowym elementem wyposażenia. Tylko obok funkcjonalności, ważne jest też bezpieczeństwo. Dlatego sprawdź, jak ustawić regał w pokoju dziecięcym, a także czym się kierować podczas jego wyboru. Jak ustawić regał w pokoju dziecięcym? Ten, kto nie ma rozbrykanych dzieciaków, nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo zwykły mebel może być niebezpieczny. Szczególnie regał, który jest obciążony książkami i może… przewrócić się! Ale nie martw się, z naszymi poradami jest to mało prawdopodobna wizja. Zacznijmy od tego, że pokój dziecięcy warto podzielić na trzy strefy: nauki, odpoczynku i zabawy. To, w której części znajdzie się regał, zależy głównie od jego zastosowania. Ma być miejscem na książki i pomoce szkolne? Najwygodniej postawić go koło biurka. A może spełnia rolę organizera na zabawki? Myślimy, że wiesz już, gdzie go zlokalizować. My zwrócimy uwagę na trochę inne kwestie. Regały zwykle są meblami wysokimi, które potencjalnie łatwo jest przewrócić, dlatego nie powinny stać „same”. Bezpieczniej, jeśli znajdują się w ciągu mebli, obok szafy czy komody. Innym rozwiązaniem jest zakup regału wiszącego, aczkolwiek to sprawdzi się tylko wtedy, gdy dzieci są już na tyle duże, aby sięgnąć do półek (chyba że nie chcesz, aby miały do nich dostęp). To, co rekomendujemy, niezależnie od ustawienia mebli, to dodatkowe przymocowanie regału do ściany przy pomocy specjalnych uchwytów. Czasami znajdują się w zestawie, a jeśli nie, bez problemu dokupisz je w sklepie budowlanym. Tym samym zapewnisz stabilność i co za tym idzie, bezpieczeństwo. Regał drewniany czy plastikowy do pokoju dziecięcego? Największą popularnością cieszą się drewniane regały. Są wytrzymałe, solidne, wytrzymują spore obciążenia (ma to znaczenie, gdy chcesz postawić na półkach książki). Jeśli mają znajdować się w pokoju dziecięcym, ważne jest, aby ich krawędzie, kanty nie były ostro zakończone. Alternatywą są regały z płyty meblowej, które są tańsze, aczkolwiek ich jakość jest już zróżnicowana. Regały dla dzieci są też plastikowe ( zwykle przeznaczone są na zabawki, rzadziej na książki. To niskie meble, nierzadko na kółkach, można je więc dowolnie przestawiać z miejsca na miejsce. Rzadko jednak sprawdzają się jako mebel „główny”, zwykle pełnią rolę dodatkowego miejsca do przechowywania. Natomiast to, co lepiej wybrać, zależy już głównie od potrzeb, a także możliwości przestrzennych. Optymalnym rozwiązaniem jest zakup regału drewnianego i plastikowego – z tego drugiego dzieciaki będą mogły na bieżąco korzystać. Jak wybrać regał dziecięcy? Na koniec mamy jeszcze kilka wskazówek. Było już o trwałości, stabilności, a także o dodatkowych zabezpieczeniach, a teraz będzie o… uchwytach. Niektóre regały do pokoju dziecięcego posiadają zamknięte półki, co jest praktyczną opcją, umożliwiającą zachowanie porządku. Jednak warto zwrócić uwagę na to, aby drzwiczki miały frezowane uchwyty, a nie wystające, o które łatwo się zahaczyć, uderzyć. Oprócz tego ważny jest design. Regał dziecięcy wcale nie musi być prostym meblem o kilku równych półkach. Za to może mieć postać drzewa lub domku i stanowić dekorację samą w sobie. Drzwiczki na półki w kształcie głowy misia? To nie problem! A może różnokolorowe fronty? Nawet nie musisz kupować designerskiego mebla, wystarczy, że sam je pomalujesz specjalnymi farbami. Na książki dla najmłodszych warto wybrać regał-biblioteczkę z przegródkami. Natomiast na zabawki sprawdzi się regał kubikowy, w który można wkładać pojemniki. Continue Reading 6tdg. 348 422 320 53 24 203 219 215 142

jak w pou mieć dziecko